» Wyścig o mistrzostwo zakończony?
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham jedynie zremisował z WBA na White Hart Lane. Przewaga Leicester powiększyła się teraz aż do 7 punktów.
Początek spotkania wyglądał tak, jak mogliśmy to sobie wyobrażać. Podopieczni Tony'ego Pulis'a cofnęli się całą drużyną na własną połowę i liczyli na kontry Rondona. Tottenham został zmuszony do długiego rozgrywania piłki pod polem karnym rywali. Atak pozycyjny często przypominał jednak bicie głową w mur.
Blisko zdobycia bramki na początku pierwszej połowy był Harry Kane. Napastnik świetnie rozegrał akcję na małej powierzchni boiska z Dele Alli'm. Pomocnik wyprowadził naszego najlepszego strzelca na wolną pozycję jednym podaniem. Myhill sparował jednak strzał Kane'a na słupek.
To, co nie udało się z gry, udało się po stałym fragmencie. Bramka dla Tottenhamu padła po dośrodkowaniu Christiana Eriksena z rzutu wolnego. Jan Vertonghen wywierał presję na obrońcy WBA - Dawsonie - który upadając odbił piłkę klatką piersiową, a ta pod nogami bramkarza wpadła do siatki.
Kogutom zdecydowanie zabrakło szczęścia. Najdobitniej potwierdza to niewykorzystana szansa Erika Lameli. Tottenham ruszył z kontrą, Christian Eriksen zagrał w polu karnym do Argentyńczyka, który lekkim strzałem skierował piłkę w stronę bramki Myhilla. Większość kibiców chciała rzucić się do celebrowania dwubramkowej przewagi, ale futbolówka odbiła się jedynie od słupka (po raz drugi w meczu!).
W drugiej połowie gra zdecydowanie różniła się od początku spotkania. Drużyna WBA nie miała już czego bronić, więc rzuciła się do odrabiania straty. Mecz zrobił się bardziej otwarty i częściej gościliśmy pod bramką Llorisa.
Gola dającego wyrównanie w 73' minucie zdobył Craig Dawson. Przy rzucie rożnym dla gości tor lotu piłki źle obliczył bramkarz Tottenhamu. Lloris nie zdołał wybić piłki przed strzałem głową zawodnika WBA. Dawson zrehabilitował się za wcześniejszego samobója.
Przy golu dla gości kontuzjowany został Eric Dier. Anglik musiał opuścić boisko i został zastąpiony przez Ryan'a Mason'a.
Wynik nie zmienił się już do końca spotkania. Tottenham traci teraz do Leicester 7 punktów. Do końca sezonu zostały trzy kolejki. Lisy, żeby zagwarantować sobie mistrzostwo potrzebują tylko jednego zwycięstwa. Następny mecz podopieczni Pochettino zagrają na Stamford Bridge z Chelsea.
Nawet jeśli zawodnicy stracili wiarę w dogonienie lidera, nadal muszą oglądać się za siebie. Zarówno Manchester City, jak i Arsenal tracą do Tottenhamu tylko 5 punktów.
Tottenham
Lloris (c), Walker, Alderweireld, Vertonghen, Rose; Dembele, Dier; Lamela, Alli, Eriksen; Kane
ławka:
Vorm, Davies, Trippier, Carroll, Chadli, Mason, Son
WBA
Myhill; Olsson, Yacob, Evans, Gardner, McClean, McAuley, Fletcher, Dawson, Sessegnon, Rondon
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>Lachus napisał:
>>Mi chodziło o TV bo na twitterze jest to nie wiem, ale specjalnie liczyłem ile razy mówiono o Tottenhamie w wiadomościach sportowych. TVP może 6 razy, a TVN jakieś 10
Logiczne, że będą więcej mówić o zespole, który sezon temu walczył o utrzymanie, a teraz wygrywa mistrzostwo, a nie o Tottenhamie, który od niedawna walczy o mistrza, a i tak jest daleko za Lisami. Poza tym wiadomości sportowe trwają kilka minut, więc nie będą raczej analizować gry Tottenhamu i mówić jak to lepiej grają.
>>Lachus napisał:
>>Nie wiem, czy wy też macie takie odczucie, ale ja mam takie, że w mediach w ogóle nie mówi się o Tottenhamie. Rozumiem, że Leicester i w ogóle ale chyba można chyba coś czasem wspomnieć o tym, że dla nas też ten sezon jest bardzo udany.
Co tu się odwaliło xD Nie wspominają? Jak mowa o mistrzostwie to każdy zrzuca presje z Lisów i mówi, że mistrza wygra Tottenham. Na Twitterze praktycznie każdy z twiter.bpl mówi, że gramy zajebiście i najbardziej zasłużyliśmy na tytuł, że odmiana a to że w telewizji mówią o Leicester jest logiczne. Ładna historia to ludzie słuchają i oglądają
https://www.youtube.com/watch?v=mwodHugCf3s&app=desktop
Mały Costa rośnie,nie podoba mi się to ani troche,Poch gdzieś mówił że Alli przypomina mu siebie z lat jego gry,może kiedyś FA tak bardzo takiegi zachowania nie potępiała ale to przesada już,nie pierwszy już to raz....
>>
żejkob napisał:
>>@Lolo<br />
Tak nie zachowuje się kibic. Rozimiem, że w poprzednich sezonach mogła wymsknąć się jakaś obelga na piłkarzy, ale w tym roku grają pięknie i przed sezonem mało kto wierzył w TOP4. A co do sezonowców to kiedyś z Komorasem o tym gadałem ma Twitterku. Widać, że sie pojawiają.
Najlepszym przykładem jest Underek, który w tym roku chyba złego słowa nie powiedział na naszych chłopaków, a kto jak kto, ale mnie trudno posądzać o zachwyty i pochwały.
@Rski, proszę nie wąchaj więcej kleju.
Wyobraźcie sobie, że Dier wypada w marcu. Albow lutym. Już widzicie, dlaczego tak ostro jadę po Łysej pale? 12 baniek ze sprzedaży Towsenda... Ta pozycja wymagała wzmocnienia. Tyle dobrze, że nie będziemy sobie wypominać, że przez to nie mamy tytuły, bo Dier okazał sie koniem.
Dembele, Carroll, Mason, to wszystko są środkowi pomocnicy. Żaden z nich nie jest DM, żaden z nich nie czuje tej pozycji. Ciekaw jestem, czy któryś ze stoperów mógłby tam zagrać. W sumie zarówno Janusz jak i Big Kev całkiem swobodnie czują się z piłką przy nodze.
Lloris; Walker-Alderweireld-Wimmer-Rose; Wimmer-Dembele; Lamela-Eriksen-Chadli; Arry
COYS!
Ten mecz to taka namiastka poprzednich sezonów. Wypisz wymaluj Tottenham z poprzednich sezonów. Są szanse, ale niewykorzystane i to właśnie z zespołami pokroju WBA. Na dodatek drżenie o wynik przy rożnych. No ***** stare czasy się przypomniały. W tym sezonie świetnie spisywaliśmy się w powietrzu i zaskoczeniem jest że akurat wczoraj się to zmieniło.
Moja opinia o meczu:
Wyścig o tytuł już zakończony.
Mecz średni w wykonaniu Tottenhamu. Nieuważnie w obronie i słaba kreacja w środku pola. Poza tym mało szczęścia (słupki). Poza tym na zbyt dużo pozwalaliśmy WBA - za mało kontrolowaliśmy mecz.
Największą stratą będzie kontuzja Diera, bo sorry, ale Mason to nie DM, dlatego ta pozycja wymaga wzmocnienia takiego samego jak pozycja napastnika.
Mecz z Chelsea będzie ciężki jak cholera, musimy uważać, żeby nie stracić 2 miejsca, ale fakt, że City grają jeszcze z Arsenalem daje dużo spokoju. Ważnym jest zachować koncentrację do końca i nie poddawać się presji.
Co do Alliego - najpewniej wyrośnie ze swoich szczeniacko-dresiarskich wybryków. Zgadzam się też z Komornikiem, że Mason lepszy od Carolla, choć nie widzę w naszym składzie zastępstwa dla Diera, chyba że Dembele zagra jako DM i Alii cofnięty, z przodu Eriksen, Lamela i Chadli, no Son to ryzyko jak cholera. Koleś ma taki silnik w tyłku a nie potrafi go wykorzystać, brakuje mu pewności siebie zdecydowanie, poza tym - za bardzo chce. Wierzę jednak, że odpali, bo od kilku lat jestem już fanem jego talentu.
Mason/Carroll to jak już mogą wejść za Diera, bo nie wiadomo co z nim (chociaż wątpię, żeby czekała go jakaś dłuższa przerwa, w głowę dostał, sam dał radę opuścić boisko, więc luuuz).
Za Alliego wejdzie bardziej ofensywny zawodnik - Son lub Chadli.
@Lolo
Tak nie zachowuje się kibic. Rozimiem, że w poprzednich sezonach mogła wymsknąć się jakaś obelga na piłkarzy, ale w tym roku grają pięknie i przed sezonem mało kto wierzył w TOP4. A co do sezonowców to kiedyś z Komorasem o tym gadałem ma Twitterku. Widać, że sie pojawiają.
>>
żejkob napisał:
>>>>Lolo napisał:<br />
>>Sieroty. Następna szansa na mistrzostwo za 50 lat. <br />
<br />
Rozumiemy, to trudny czas dla sezonowców Tottenhamu <img src=
Sezonowców to może mieć MU, City, Chelsea ale nie Spurs. Za krótko w czubie są no i sukcesów ostatnio brak.
Lisy przegrywają skromnie 0-1 z United po golu z karnego Rooneya
Następnie sensacyjnie remisują z Evertonem. (prowadzą, klasycznie dla nich 1-0 ale w 87min, Lennon strzela bramkę na 1-1) w wywiadzie dla sky sports mówi że dedykuje tego gola swoim byłym kolegą z tottenhamu.
Przychodzi mecz z Chelsea, The Blues nie stwarzają sobie praktycznie szans bramowych, nie jest to spowodowane słabą dyspozycją, po prostu nie chcą przyczynić się do wygrania ligi przez Tottenham,
Niezawodny Vardy wykorzystuje swoją szybkość i w sytuacji sam na sam mija brakarza, i pakuje piłke do pustej bramki, co uszczęśliwia zawodników Chelsea
jednak w 91min sędzia dyktuje 11 właśnie dla The Blues, do piłki pochodzi Fabregas, który oczywiście nie ma zamiaru odbierać Lisą zwycięstwa, więc postanawia lekko uderzyć w sam środek bramki, piłka zostaje uderzona, jednak zawodni będący ostatnio w słabej formie, nieświadomie lekko uderzając piłke, również ją podcina i pakuje bramke tzn. panenką
, mecz się kończy.
Oczywiście Tottenham wygrywa swoje 3 spotkania i zdobywa 9pkt przy tylko 2 oczkach Lisów, co daje mu pierwsze miejsce w sezonie 2015/2016, ponieważ ma dużo lepszy stosunek bramek od drużyny Ranierego,
Gol Fabregasa daje nam zwycięstwo w tych rozgrywkach.
Po paru dnia zostaje znaleziony zamordowany niedaleko Emirates, jak później się okazało zbrodni dokonali kibice Arsenalu
, TAK TO WIDZE!!!
Chłopaki Głowa do góry rozumiem że taki sezon może się nie zdarzyć ale jest LM już na 100% może być vice mistrzostwo co jak jeden poniżej napisał każdy z Nas brał by w ciemno rezultat! jeszcze mamy szanse ale Lisy muszą przegrać już wszystko do końca co jest raczej nie możliwe ale jak ktoś kiedyś powiedział póki piłka w grze wszystko się może zdarzyć! jeżeli chodzi o moją ocenę to jestem zadowolony a tym bardziej DUMNY z chłopaków jak i z Pocha z tego co osiągneli w tym sezonie więc nie ma co narzekać a tym bardziej nie można ich nazywać FRAJERAMI bo to nie na miejscu!!!!!
COYS!!!!!!
Ta sytuacja Lisów przypomina mi Montpellier pare sezonów wstecz,oni też mieli takiego Vardy'ego (Giroud),i sobie tak punktowali,ale Ci "więksi"się za bardzo nie przejmowali bo to przecież kopciuszek tego sezonu,to nie może się udać
,może mieli troche szczęścia,"farta" czy innych ale kto teraz patrzy na styl w jaki sposób to zdołali osiągnąć,liczy się tylko końcowy rozrachunek,bo kto za pare lat będzue pamiętał niby te munimalne zwycięstwa lisów po 1:0....?,nikt 
>>rski napisał:
>>>>Lolo napisał:<br />
>>Sieroty. Następna szansa na mistrzostwo za 50 lat. <br />
<br />
jesteś kibicem tottenhamu? nie sądze, przed tym meczem szanse były marne, teraz tylko możemy się w tym utwierdzić, nie byliśmy nawet zależni od siebie, a twój żałosny komentarz brzmi jakby tak było. LM jest jak dla mnie jest pewna, brakuje nam do niej tylko 2 pkt, także proponował bym przestać wyciągać negatywne wnioski i skupić sie na tych pozytywny, bo prawdopodobniej będziemy vice-mistrzem Anglii, co przed sezonem każdy brał w ciemno.
Jestem. Wynik w tabeli mamy i tak ponad stan i oczekiwania przedsezonowe ale to nie zmienia faktu, że drugiego takiego sezonu nie będzie. City, MU, Arsenal, Liverpool, Chelsea nie będą wiecznie cieniować i zje*ali naprawdę dużą szansę na wygranie ligi.
>>rski napisał:
>>>>Lolo napisał:<br />
>>Sieroty. Następna szansa na mistrzostwo za 50 lat. <br />
<br />
jesteś kibicem tottenhamu? nie sądze, przed tym meczem szanse były marne, teraz tylko możemy się w tym utwierdzić, nie byliśmy nawet zależni od siebie, a twój żałosny komentarz brzmi jakby tak było. LM jest jak dla mnie jest pewna, brakuje nam do niej tylko 2 pkt, także proponował bym przestać wyciągać negatywne wnioski i skupić sie na tych pozytywny, bo prawdopodobniej będziemy vice-mistrzem Anglii, co przed sezonem każdy brał w ciemno.
Nie żebym był niezadowolony z 2giego miejsca... ale nie zdarzy się raczej sezon z tak słabą Chelsea, AŻ TAK słabym Poolem, tak słabym City(inna sprawa, że tam na własne zyczenie rozjebano druzyne)... Szkoda, bo wszystko było pod nas. Niestety głupi fart Leicester, nic wiecej.
>>manki napisał:
>>No zobaczymy czy vicemistrzem, byleby nie wypaść z top3 to będzie git i wielkie świętowanie <img src=
Jeżeli mielibyśmy wypaść z TOP3, to City i Arsenal musiałaby zdobyć max punktów do końca, co jest wprost niemożliwe, ponieważ grają mecz między sobą
>>Lolo napisał:
>>Sieroty. Następna szansa na mistrzostwo za 50 lat.
jesteś kibicem tottenhamu? nie sądze, przed tym meczem szanse były marne, teraz tylko możemy się w tym utwierdzić, nie byliśmy nawet zależni od siebie, a twój żałosny komentarz brzmi jakby tak było. LM jest jak dla mnie jest pewna, brakuje nam do niej tylko 2 pkt, także proponował bym przestać wyciągać negatywne wnioski i skupić sie na tych pozytywny, bo prawdopodobniej będziemy vice-mistrzem Anglii, co przed sezonem każdy brał w ciemno.
Co wynikiami mysliscie ze mourinho, conte, guardiola beda trenerami w bpl to bd do niepokanania my jak dalej bd szlifowac swoja forme to bd super plus dokonamy pare wzmocnien wkurwia mnie takie gadanie my gramy fajna pilke a Leicester powiedzmy wprawdzie ze dzialaja na iwidualizmach 
Guardiola,Murinho, Conte łatwej roboty w przyszłym sezonie miec nie będą, musza to wszystko poogarniac. Solidny okres przygotowawczy, rozsądne transfery i można walczyć w przyszłym sezonie
Arsenal gra z $ity, i grają do bani wiec 2 miejsce obronimy chyba ze się chłopaki posypią. Cóż bylo by bardziej Spursy niż przegranie wszystkiego do końca i 5 miejsce xD
Super sezon, gratulacje chłopakom. Dali z siebie 100% i osiągnęli wynik którego nikt się nie spodziewał. Teraz tylko zachować chłodną głowę i wicemistrzostwo jest nasze
A za malkontentów którzy nazywają naszą drużynę nieudacznikami jest mi strasznie wstyd...
>>Lolo napisał:
>>Sieroty. Następna szansa na mistrzostwo za 50 lat.
Następna szansa w przyszłym roku, i następnym itd...
Newcastle Stoke Arsenal WBA - punkty stracone na własne życzenie. Wystarczyło trochę chłodnej głowy i skuteczności...
Niestety West brom postawil autobus I taka fuksiarska bramka dla nich niestety przynajmniej mamy druzyne I lm bd to duzo po takich sezonach niech lester wsadzi sb w dupe te mistrzostwo

Nasza największą bolączką jest (nie)skuteczność. Niby najwięcej bramek i sytuacji w lidze, ale w praktyce parę punktów już stracili bo nie potrafili wykorzystać 100. Leicester gra jak gra, ale jest do bólu skuteczne
Ile tych słupków bylo?3,4?! I co? I ch**
Idąc drogą Lameli to wypali w sezonie 17/18