» Tottenham przegrywa mecz o pierwsze miejsce w grupie
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Podopieczni Mauricio Pochettino nie sprostali rywalowi ze Stambułu i nie będą rozstawieni w poniedziałkowym losowaniu. Jedyną bramkę dla gospodarzy strzelił w 59 minucie Cenk Tosun.
BESIKTAS: Zengin, Kurtulus, Sosa, Tore (Koybasi 84'), Sahan, Franco, Uysal, Frei, Gulum (Nukan 59'), Tosun, Motta
TOTTENHAM: Vorm; Walker (Capoue 76'), Chiriches, Kaboul, Rose; Dembele, Stambouli; Townsend, Paulinho (Lennon 69'), Chadli; Soldado (Soldado 69').
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
A mnie osobiście wydaje się, że taki wariant się nie sprawdzi. Jak ktoś nie grał na 9 to nie ma wyrobionych pewnych nawyków, typu schodzenie na bliższy słupek, albo nie dawanie się złapać za każdym razem na spalonego. Z Besiktasem o ile pamiętam w "ataku" grał Chadli z Lamelą. Szału nie było, że tak powiem.
Nie wiem czy był czy nie, bo nie oglądałem, nie oglądam i nie zamierzam oglądać ligi holenderskiej. Jednak to Ty, lub odpisując stylem polityków - osoba zalogowana na konto "underek", napisała:
"Moim zdaniem należy kupować albo zawodników z Premier League, albo z Eredivisie(zauważcie, że chyba wszystkie gwiazdy Eredivisie błyszczą w Holandii. Nawet u nas jedyne 2 udane transfery to Chadli i Eriksen). "
To Ty używałeś wcześniej sformułowania "gwiazda", ja tylko napisałem, że "żaden z niego zbawca"
"Jak już wymieniasz potencjalnie udane transfery, to przypomnij sobie również te nieudane lub średnio udane za grube miliony. Bo czy wydane 50 mln na Ozila to dobra inwestycja (poza pierwszym okresem gry w Arsenalu jest słaby)? Czy 25 mln za Negredo było warte tych pieniędzy? Można by wymienić kilku grajków z MU czy są warci wydanej kasy. Skoro po kilkunastu spotkaniach ocenia się Pellego, to można to samo zrobić z Blindem, Herrerą czy Rojo (pomijam Falcao zmagającego się z kontuzjami)."
Negredo był wart tych pieniędzy, oczywiście. Jak na ilość czasu który dostawał i pozycję w zespole(napastnik nr.3 albo nawet 4) to dawał radę. Po Blindzie i Herrerze od razu widać, że to mega piłkarze.
@NoName88 też mi się wydaje, że taki wariant ma potencjał, tylko że Eriksena szkoda na bok a bez Chadliego to skrzydła w ogóle nie istnieją bo Lamela to pokraka, Lennon jest takim samym piłkarzem od 5 lat a Towsend... moje osobiste rozczarowanie, wierzyłem w niego bardzo.
Ostatnia (nie)dyspozycja Świętych to terminarz (aczkolwiek Burnley to raczej wyjątek) a przede wszystkim krótka ławka wartościowych graczy. Nie jest przypadkiem, że w ostatnich sezonach w czołówce ciągle te same ekipy. Dlatego, że mają wartościowych piłkarzy na pozycje tych, którzy mają urazy, kartki lub obniżkę formy. Southampton będzie pokutować niestety przez skład. Przykładem potwierdzającym jest Everton - w roku ubiegłym, gdy nie mieli pucharów, skupiali się na lidze i mimo krótszej ławki niż Arsenal czy my walczyli do końca o LM. W tym sezonie przy podobnej ławce, gdzie zaangażowali pierwszy skład do gry w LE (pomijam ostatnie spotkanie o pietruszkę) już tak kolorowo nie jest. Jaki wpływ na wyniki ma skład świadczy również postawa Liverpoolu. W jednym niemal momencie stracili świetnych napastników i w tym przede wszystkim upatrywałbym się kryzysu "the Reds".
PS: Cieszę się Underek, że w końcu przyznałeś, że Chadli to tylko przeciętniak a nie żaden zbawca z Eredivisie.
Nic mi to do myślenia nie daje. Odpisywałem w ostatnich dniach komuś na ten temat. U nas w klubie jest (od czasów AVB bo Harry podzielał opinię Pocketa) struktura w której jest dyrektor sportowy odpowiedzialny m.in. za transfery po to by menadżer/trener mógł skupić się na pracy z zespołem. Jednemu to odpowiada i wręcz się tego domaga (AVB), innemu nie (Harry, Pochettino). Tyle, że Pocket jak przychodził do klubu to wiedział jak ta struktura wygląda. Jemu widocznie tytuły i mamona zaświeciły przed oczami i dlatego ten fakt miał drugorzędne znaczenie.
Tu, jak to dokładnie Ci Komornik odpowiedział (coraz więcej Twoich wypowiedzi Komoras mi się w ostatnich dniach mi się podoba), 50% szansy, że trafnie ocenisz. A do tego możesz nawet meczów nie oglądać by trafić czy ktoś odpali czy nie, kontakty z agentami są zbędne.
Jak już wymieniasz potencjalnie udane transfery, to przypomnij sobie również te nieudane lub średnio udane za grube miliony. Bo czy wydane 50 mln na Ozila to dobra inwestycja (poza pierwszym okresem gry w Arsenalu jest słaby)? Czy 25 mln za Negredo było warte tych pieniędzy? Można by wymienić kilku grajków z MU czy są warci wydanej kasy. Skoro po kilkunastu spotkaniach ocenia się Pellego, to można to samo zrobić z Blindem, Herrerą czy Rojo (pomijam Falcao zmagającego się z kontuzjami).
PS: Jeśli to nie tajemnica to napisz (może być PW) co robisz na co dzień, że pracujesz z agentami.
Chadli dalej jest przeciętniakiem, co wystarczy żeby być najlepszym skrzydłowym Tottenhamu. Nie miałby miejsca w 1 składzie Evertonu.
"Skoro Ty masz wiedzę na temat tego jak działają transfery w naszym klubie to pochwal się przed wszystkimi tą wiedzą tajemną. Ja nie wiem i na każdym kroku to podkreślam. Ty oczywiście wiesz kto i kiedy się za jakie transfery zabierał, z jakiego powodu je dokonywał lub nie. Rynek transferowy to tak złożony mechanizm, którego nie sposób oceniać zero-jedynkowo. Agenci, menadżerowi i sami zawodnicy mają w wielu przypadkach tak nierówno pod sufitem, że "kibicowi w kapciach" trudno to ogarnąć. Jeden przylatuje podpisywać kontrakt z klubem A po czym po "5 minutach" mamona mu świeci przed oczyma i wybiera klub B; inny z kolei potrafi się na cały świat obrazić wokół bo kartki urodzinowej od klubu nie dostał - taki jest dzisiaj mechanizm tych zawodowców. A oprócz takich kaprysów jeszcze sporo innych czynników decydujących czy dany transfer wypali czy też nie. "
Noname pracuję z kilkoma polskimi agentami i wiem jak ten rynek wygląda. Poczytaj wypowiedzi Pocha o tym, że on nie czuje się managerem a trenerem. Daje do myślenia?
Co do Sandro to zgadzam się, że to wspaniały grajek zrujnowany przez urazy. Szkoda, bo jak przypomnę sobie Sandro-Dembele i 12/13...
Co do Benteke to o czym tu wspominać? Zauważ, że skupiam się tylko na zawodnikach którzy zmieniali klub w ostatnich 2 latach, przechodzili za pieniądze podobne do tych które wydaliśmy my i do klubów z podobnej półki co my. Bo o ile nie mieliśmy szans kupić Shurrle, Blinda czy innego Felipe Luisa tak Mertens, Aldeweireld, Tadic i wielu innych z Eredivisie było w naszym zasięgu.
@NoName za rok jak tylko będzie transfer w Premier League to Ci napiszę, czy gość odpali czy nie.
Nie wiem jak wam ale mnie trochę szkoda Southampton. Niestety, nie ważne jak się zaczyna ważne jak się kończy. Co prawda końca sezonu jeszcze nie mamy ale wiemy co będzie dalej. Koniec sezonu jednak zweryfikuje czy ten cały Koeman dokona lepszego wyniku od Poczetino
Zadowalać to możesz swoją dziewczyną lub chłopaka a nie mnie. Ja tylko chcę ukrócić wypisywanie przez Ciebie bzdur.
Volkswagen jest firmą PRYWATNĄ.
Jeszcze dla Ciebie (bo innych to pewnie nudzi):
"Koncern Volkswagen, właściciel VfL Wolfsburg, jest zarazem jednym ze sponsorów klubu z Hanoweru."
Źródło: http://www.sportfan.pl/artykul/wolfsburg-chce-zamknac-usta-krzynowkowi-za-krytyke-magatha-7670
"Od początku istnienia koncernu około 20% jego akcji posiadały władze Dolnej Saksonii, które dzięki specjalnej ustawie uchwalonej w 1960 roku, ograniczającej liczbę głosów do maksymalnie 20% niezależnie od liczby posiadanych akcji, mogły blokować ewentualne wrogie przejęcie VW AG przez konkurencyjne koncerny. Obecnie ten udział uległ obniżeniu. Głównym udziałowcem jest spółka Dr. Ing. h. c. F. Porsche AG, która posiadała 42,6% akcji koncernu Volkswagen AG. Na przełomie lat 2008-2009 zwiększyła te udziały do 50,76%, przejmując kontrolę nad tą firmą."
Źródło: Wikipedia
Skończ ten wątek bo naprawdę nie zrobisz z osła rumaka choćbyś nie wiem jak bardzo próbował naginać rzeczywistość. Kolejnym razem uważaj też trochę bardziej na lekcjach (za moich czasów to była ekonomia, teraz chyba uczą przedsiębiorczości) to nie będziesz miał problemu z ogarnięciem terminów "własność prywatna' i "własność państwowa". Mam nadzieję, że tym razem już skończymy ten wątek.
Nie znam niemieckiego więc mi ciężko, ale:
-wg Transfermarkt właścicielem VFL jest koncern Wolfsburg AG (prawo do nazwy ma Volkswagen AG)
- na Wikipedii słówkiem nie jest wspomniane by miasto Wolfsburg było właścicielem klubu piłkarskiego
Skąd wytrzasnąłeś takie info jakoby VFL był klubem państwowym? Podaj źródło.
A dowalaj, wychwycisz błędy w moich wypowiedziach to masz do tego pełne prawo. Ja jeden swój błąd wychwyciłem (bo niestety nie mogę znaleźć pełnego raportu o którym wspominałem) i się do niego przyznałem. Ty natomiast kompletnie nie masz pojęcia czym jest własność prywatna a czym państwowa. A to przecież podstawa ekonomii.
Słowa klucze "czy coś" - nie zabieraj się za pisanie o czymś o czym bladego pojęcia nie masz. Bo przepisać gotowe zdania wynalezione przez google to i dziecko w podstawówce już potrafi.
Twoje źródło:
http://www.transfery.info/57717,501-regel-czyli-dlaczego-w-niemczech-nie-ma-egzotycznych-wlascicieli
W Niemczech nie kupisz klubu piłkarskiego możesz mieć maksymalnie chyba 49 procent więc prawie każdy klub należy do federacji piłkarskiej czy coś, są oczywiście wyjątki takie jak Wolfsbur, Bayer leverkusen i chyba coś tam Hoffenheim o ile się nie myle
>>coys24 napisał:
>>fajne pojęcie jak stabilizacja
Pierdolisz farmazony. Chyba nie wiesz ilu ludzi go nienawidzi i najchętniej by go wywalili na zbity ryj. Stabilizacja stabilizacją ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Z czasem gwarant LM co roku i wyjścia z grupy to za mało. No z naszej perspektywy brzmi to kuriozalnie ale tak jest.
Chyba jednak pomyłka z mojej strony bo teraz patrząc na liczby (ciężko znaleźć pełny raport, ten do kupienia tylko widziałem) to jednak Arsenal ma większe przychody (źródło Wikipedia)
Co do właścicieli to ilu w lidze angielskiej jest bogatszych od Joe Lewisa? Jeśli by mierzyć majątek klubów ta miarę to QPR powinien grać w LM co sezon.
@Komornik
Tak jak już pare razy wspominałem mój brat im kibicuje i głównie dlatego.
Też pierwsze słysze, ostatnie pare dni było o nim troche głośno, no bo "taki dobry klub" złożył za niego oferte
Podobno na mecz tej młodszej drużyny Legii przyjechali skauci z anali i podobało im sie jego gra.
W Holandii jest bardzo dużo talentów, a nawet młodych gwiazd ligi. tylko czemu ptrzycie głownie na Ajax?
To są różne pozycje, ale ci gracze są naprawde dobrzy i dosyć tani:
Adam Maher
Jordy Clasie
Te Verde
Mógłbym jeszcze paru wymienić, bo jest ich dużo
Francja przeważnie ----> Wenger. Albo wygrywamy LE albo kończymy w czwórce. Innego wyjścia nie widze. Ale wszyscy wiemy że to tak bardzo prawdopodobne jak... Nie, nie robię tego na złość. Po prostu już nie potrafię mówić optymistycznie. Chelsea, CP, Besiktas... nie umiem
Underek:
Chadli - przeciętniak od samego początku, którego w tym sezonie ratuje to, że strzelił parę bramek. Chwała mu chociaż za to, bo poza tym pożytek z jego gry mizerny.
Vertonghen - w pierwszym sezonie podpora defensywy. Tylko to już było "bardzo dawno" temu. Od tamtego czasu równia pochyła pomieszana z jego zmiennymi opiniami na temat klubu (raz potrafi kochać ten klub i grać w każdym spotkaniu, innym razem to jednak wolałby odejść)
Eriksen - oczekiwania myślę, że były większe. Dobra druga część poprzedniego sezonu, pierwsza słaba. Jak jest w tym? Raczej słabiej niż lepiej.
I to mają być ci nasi zbawcy z ligi holenderskiej?
Underek: pominąłeś odpowiedź na najtrudniejsze zadana przeze mnie pytanie: "jak z taki Ciebie Nostradamus to może wymienisz z 5-10 graczy, którzy zrobią karierę na Wyspach po kolejnym letnim okienku transferowym? " Za jakiś czas, jak będzie u temu okazja to ocenimy jaki z Ciebie "wróżbita Maciej".
Skoro Ty masz wiedzę na temat tego jak działają transfery w naszym klubie to pochwal się przed wszystkimi tą wiedzą tajemną. Ja nie wiem i na każdym kroku to podkreślam. Ty oczywiście wiesz kto i kiedy się za jakie transfery zabierał, z jakiego powodu je dokonywał lub nie. Rynek transferowy to tak złożony mechanizm, którego nie sposób oceniać zero-jedynkowo. Agenci, menadżerowi i sami zawodnicy mają w wielu przypadkach tak nierówno pod sufitem, że "kibicowi w kapciach" trudno to ogarnąć. Jeden przylatuje podpisywać kontrakt z klubem A po czym po "5 minutach" mamona mu świeci przed oczyma i wybiera klub B; inny z kolei potrafi się na cały świat obrazić wokół bo kartki urodzinowej od klubu nie dostał - taki jest dzisiaj mechanizm tych zawodowców. A oprócz takich kaprysów jeszcze sporo innych czynników decydujących czy dany transfer wypali czy też nie.
Gadanie, że ktoś nie jest sprawdzony na poważnym poziomie (bo taki Modric to rozegrał przed przyjściem do Spurs 305 spotkań w Lidze Mistrzów i 112 w reprezentacji). Pewnie - lepiej wydawać po 30 milionów i kupować gwiazdorów, którzy odpalą albo i nie. Można kupować po niższych ligach, krajach "mniej rozwiniętych piłkarsko" i tam szukać talentów i wartościowych grajków. I płacić za nich dużo mniej. I nawet jak kupisz 5-6 takich (zamiast jednego gwiazdora) i odpali z nich 2-3 to i tak jesteś na plusie. Stąd pewnie inwestycja we Vlada. On niestety nie pasuje do naszej drużyny, gdzie defensywa jest zmieniana niemal co mecz a co się z tym wiąże to każdy wie. On jest defensorem o usposobieniu ofensywnym a tacy na ten moment akurat nam niepotrzebni (bo budować ekipę trzeba od prawdziwej obrony) .
Co do Siggiego i Dempseya to powtórzę to co już pisałem: z całą sympatią do Islandczyka to po prostu w naszym klubie nie wypalił w takim stopniu w jakim od niego oczekiwano i w jakim grał na wypożyczeniu w Swansea. Powodów tego jest kilka (od ustawiania na innej pozycji niż gra np. teraz czy też innych grajków wokół siebie), ale fatu nie zmieni, ze mimo rozegrania ponad 50 spotkań w naszych barwach świata nie zawojował. Być może Ciebie on nigdy nie rozczarował. Wolna wola Twoja. Dla mnie i wielu innych poziom jego gry w Spurs był niższy od jego możliwości.
Ja z kolei od pierwszych spotkań Paulinho w Tottenhamie zastanawiałem się co on tu robi. Ani to gracz kreujący ani defensywny pomocnik. Technicznie mocno przeciętny, agresywny w defensywie również. W kreowaniu do najlepszych mu było daleko, w "rozwalaniu" ataków mógłby brać przykład z Sandro. Czy to tylko moja opinia o Paulinho to nie wiem. Jego transfer w każdym razie niemal od początku wydawał mi się dużo większym niewypałem aczkolwiek za trochę mniejsze pieniądze niż w przypadku Soldado i Lameli.
Przy okazji Brazylijczyka - Sandro. Nie ukrywam, że to był mój ulubiony piłkarz w naszej drużynie. Nie pojmuję do dzisiaj czemu odszedł i dopiero teraz zastanawiając się nad tym przyszło mi do głowy, że być może pozwolono na jego odejście z uwagi na jego ciągłe problemy zdrowotne. W klubie oglądali go na co dzień, miał kontakt ze sztabem medycznym i być może ktoś uznał, znając jego organizm, że on nie podoła zdrowotnie do gry na najwyższym poziomie. Jego dotychczasowa kariera w QPR wydaje się to potwierdzać. Aczkolwiek to tylko moje gdybanie...
Jeszcze przy okazji: czemu już nikt nie wspomina o Benteke? Jeszcze nie dawno co druga osoba w celach transferowych wymieniała właśnie jego. Jaki to on dobry, silny, ile bramek strzela itp. Dzisiaj łatwiej się podniecić Pelle czy Bonym bo oni na topie...
Największą zagadka dla mnie jest własnie transfer Chirichesa, mając kasę za Bale'a siega się po gościa (fakt wyróżniającego sie) ze Steaua, no sorry - gość powyżej pewnego pułapu żeby się zesrał nie podskoczy...przyznaję że kibicowałem osobiście transferowi Lameli, miał być naszym Hazardem, jednak teraz jak porównuję jego wartość i umiejętności w porównaniu choćby z Tadiciem, Kamplem, Fischerem sprzed kotuzji czy Hermannem to pozostaje wkurw...
Noname88 oglądam 99% meczów Ajaxu oraz dużo spotkań innych drużyn.
Kurde, naprawdę nie postawilibyście pieniędzy na to, że Bony(oglądajac jego grę w Vitesse) będzie bardzo dobrym zawodnikiem w Premier League? Dla mnie to było i jest oczywiste, a scoutem nie jestem.
"Wiele z tego co piszesz to pobożne życzenia nijak mające się do rzeczywistości rynku transferowego. Bo to, że chcesz kogoś kupić, masz na to potrzebne pieniądze i chęci samego zawodnika do przyjścia jeszcze nie oznacza, że przyklepiesz "Sznederlę" czy Williana w ostatnim czasie to potwierdzają."
Widzisz, no właśnie nie. Schneiderlina spokojnie byśmy kupili, gdybyśmy zabrali się do tego szybciej,a nie w momencie jak So'ton sprzedało pół drużyny.
To nie jest chore. Wyobraź sobie, że masz lato 2013 i 10 milionów ojro w kieszeni. Kogo kupisz. Vlada z Rumuni, z którym ewidentnie jest coś nie tak(oglądałem materiały scoutingowe z jego udziałem, gość ze środka obrony dryblował pod pole karne) ale generalnie nie jest sprawdzony na poważnym poziomie, czy Aldeweirelda który jest mega w Ajaxie, a ostatnie transfery stoperów z Ajaxu do BPL(Verma, Verto) były w 100% udane?
Pozbywamy się graczy zanim na dobre ich sprawdzimy, sorry ale mnie Dempsey czy Sigurdsson nigdy nie rozczarowali jak dostawali szansę.
@Meloman tak, Ci którzy odeszli tj. Sandro, Sigurdsson i Holtby są znacznie lepsi od Paulinho, Stambuła czy Capoue.
Ale do transferów Capoue czy Paulinhy się nie przyczepiam. Nie można było tego przewidzieć. Ale to, że Lamela i Soldado będą niewypałami a Bony, Tadic odpalą i będą świetni no to wybaczcie - wiedział każdy kto ma minimalne pojęcie o piłce nożnej.
@Underek
Lamela był wtedy zawodbikiem młodym i świetnym b sie znami o niegomin. Arsenal. Teraz cos powiem o Soldado. Przed przejsciem do nas byl jedhym z najlepszych napadziorów w europie w Valencii strzelal prawie co mecz i mial minimum 20 bramek na sezon, moglbym jeszcze dac pare przykladow ale nie chce mi sie poprostu tego pisac. Skąd mielismy wiedziec ze beda niewypałami? Sorki przeciez Levy moglby do wrózbity macieja zadzwonic.
Belgia i Chorwacja czyli kraje które masowo kreują przyszłe gwiazdy światowego futbolu. Jest taki Kramarić przykładowo który prawdopodobnie niedługo odejdzie z Rijeki i ponoć jesteśmy zainteresowani. Był w zasięgu też i Halilović. Ten klub potrafiłby go ściągnąć ale jak trudno poświęcić kasy żeby potem to zaprocentowało to tak jest jak jest. Chyba naprawdę ktoś powinien Levyego zastąpić bo już czas. Oczywiscie jeśli się myśli o pnieciu się w górę bo z nim to wyżej ten klub już nie skoczy
Ja akurat poprę Nołnejma88 w tej sytuacji. Po zabawie to każdy może być mądry a w ciemno brać piłkarzy to inna sprawa. Dlatego też ci którzy już swoje reprezentują w Premier League kosztują dużo. Wilfred, Benteke itd. kto to wiedział? Problemem przyjścia do Tottenhamu głównie jest to że jeśli do niego trafisz to już w PL wyżej nie skoczysz chyba że z nim. Bo do lepszego klubu w Anglii cię nie puszczą. A Tottenham jest takim klubem jakim jest. Taki ***** czyściec ni to czołówka ni to średniak. C*** wie jak to nazwać. Dlatego też lepiej iść do Southampton czy Newcastle bo zawsze możesz iść wyżej. A stąd to do Realu prosta droga tylko że trzeba być naprawdę dobrym.
Akurat Dembele, to był dobry zawodnik przez jeden sezon, a później to nie wiem, co się z nim stało. Ma czasem przebłyski (jak z Beskitasem), a później klapa. Szkoda, że gość nie trzyma formy, bo gdy w niej jest, to jest nie do zatrzymania. Nie daje sobie odebrać piłki i ma świetny balans
ciałem. Chciałbym, żeby powrócił ten Moussa z sezon 12/13
Szczerze nie oglądam wszystkich meczy, tylko te ciekawsze...owszem zdaję sobie sprawę że znacząco odbiega poziomem od angielskiej jednak jeśli to ja dysponował bym kasą to wolał bym kogoś ogranego chociaż ze dwa sezony w holandii niż np. we francji, jakoś bardziej mi ci piłkarze leżą i wydaje mi się że umieją się dostosować do warunków angielskich.
W tej całej dyskusji pozostaje jedno pytanie, a mianowicie czy Ci którzy pozostali- Paulinho, Stambouli, Dembele, Kapoue są lepsi od tych którzy odeszli- Sandro, Holtby, Sigurdsson ??? Nie sądzę !!! i również uważam że piłkarzom przychodzącym z ligi holenderskiej angielska leży jak najbardziej...Bony, Tadic, Ericksen, Van Persie,
Underek: jak z taki Ciebie Nostradamus to może wymienisz z 5-10 graczy, którzy zrobią karierę na Wyspach po kolejnym letnim okienku transferowym? Bo dzisiaj każdemu łatwo jest zarzucić nazwiskiem Pellego czy Bony'ego. Tyle, że to działanie po fakcie a nie przed.
Gadanie, że kogoś można było kupić zamiast Soldado, Lameli czy Chirichesa jest w tym momencie chore. Bo niedostosowani do angielskiej piłki? A jakież to zasady obowiązują by kogoś uznać za dostosowanego lub też nie? Doskonale pamiętam jak wielu specjalistów od angielskiej piłki chwaliło przyjście Soldado. Przecież dopóki się nie rozegra przynajmniej kilkunastu spotkań (a czasem i nawet więcej - przykład Henry'ego z Arsenalu) to nie da się o kimś napisać niedostosowany/dostosowany. Torres jest wg Ciebie nie- czy do? Bo w Liverpoolu był, w Chelsea już nie (w Milanie też się wydaje nie-)?
Wiele z tego co piszesz to pobożne życzenia nijak mające się do rzeczywistości rynku transferowego. Bo to, że chcesz kogoś kupić, masz na to potrzebne pieniądze i chęci samego zawodnika do przyjścia jeszcze nie oznacza, że przyklepiesz "Sznederlę" czy Williana w ostatnim czasie to potwierdzają.
Zwłaszcza, że Caulker > Chirices, Livermore > Stambouli z jeszcze jednego powodu. Trzeba mieć X zawodników będących wychowankami klubu(LE) albo wychowankami angielskich klubów(BPL). I posiadając Caulkera można wywalić Naughtona i w jego miejsce sprowadzić nie wiem, Janmaata.
Zobacz jak kupowały inne kluby na te same pozycje.
My kupiliśmy za 30 Lamelę, a nasi rywale: Navasa(20) czy Shurrle(25). Chirices był droższy od Aldeweirelda, w cenie Soldado było 2.5 Wilfreda Bony'ego... przykłady można mnożyć. Moim zdaniem należy kupować albo zawodników z Premier League, albo z Eredivisie(zauważcie, że chyba wszystkie gwiazdy Eredivisie błyszczą w Holandii. Nawet u nas jedyne 2 udane transfery to Chadli i Eriksen).
W sezonie 13/14 z klubów Eredivisie odchodzili: Strootman, Bony, Mertens, Aldeweireld czy Fer. Romę(wtedy nie grali w LM) i Swansea przelicytowalibyśmy spokojnie, nie mówiąc o Norwich. Nie wiem jak z Napoli czy Atletico ale nie podejmowaliśmy tam walki.
Jaanmata, Indiego, Tadica czy Pelle w tym sezonie też powitalibyśmy z otwartymi ramionami, co?
"Underek: gdyby nie sprzedaż Bale'a to nie byłoby co wydawać. Możemy zatem gdybać jaka byłaby pozycja klubu jeśli grałby w nim dalej Gareth albo co by było gdybyś to Ty decydował o transferach i miał do dyspozycji "100 milionów". Po fakcie (o czym pisałem wielokrotnie) to każdy mądrale potrafi zgrywać. Wiedziałeś przed faktem, że Soldado w bramkę nie będzie potrafił wycelować a Lamela nie zdobędzie w lidze nawet 10% bramek, które strzelał w Romie?"
Tak, wiedziałem. O ile nie spodziewałem się, że Capoue będzie tak słaby to po Soldado i Lameli spodziewałem się wszystkiego najgorszego. Może nie AŻ tak, ale już gdy przychodzili go klubu uważałem ich przyjście za złe ruchy. To są zawodnicy niedostosowani do angielskiej piłki. Gdyby Milan wziął Soldado zamiast Torresa, to Roberto miałby tam już z 5 ligowych goli. Lamela jakby wrócił do Serie A to też zaraz by czarował. O transfery Capoue czy Paulinho mam mniejsze pretensje, bo to, że są aż tak słabi to nie przypuszczałem.
Co do Caulkera, Livermore'a czy Falque - pewnie, nie są to wybitni gracze. Ale jestem pewien w 100%, że Steven grałby lepiej niż Chirices, Livermore lepiej niż Capoue i Stambouli a Falque lepiej niż Lamela(bo gorzej niż Coco po prostu nie da się grać).
O wiele bardziej wolałbym mieć w ataku Dempsey'a i Defoe niż Adebayora i Soldado. Zresztą pisałem w lecie, że sprzedałbym Ade gdyby trafił się kupiec, bo mimo że jest wspaniałym piłkarzem, to równocześnie chimerycznym i kłopotliwym.
Obecnie Gylfi gra w pierwszym składzie Swansea i jest czołowym asystentem ligi. Zadaniem dla Pocha byłoby zmieścić na boisku i jego i Eriksena.
A propo Holtby'ego - żaden magik, ale umiejętności moim zdaniem odpowiednie, z tym że ta jego zadziorność powodowała, że aż się chciało gościa w akcji oglądać. Ja już nie wiem jak tą drużynę ogarnąć, bo mam wrażenie, że co najmniej połowa składu powinna być wymieniona na ambitnych młodzieżowców
Widzieliście wywiad z Les'em Ferdinand'em? A mianowicie, jak motywował Dembele? Mówił mu, że będzie następnym graczem, ktory przejdzie od nas do Realu.
To zajebiście, jak już nawet sztab szkoleniowy wmawia coś takiego zawodnikom. Zajebista taktyka...
Holby rzeczywiście fajny gość. Szkoda tylko, że z tej jego waleczności niewiele wynika. Piłkarz niby ofensywny, który powinien kreować grę i dzięki któremu powinny padać. bramki. U nas lipa. Fulham lipa. HSV... w 11 meczach 4 bramki. Oczywiście cały HSV tyle strzelili. Ostatnio odbili się od dna i mają już 9, ale mimo wszystko szału to nie robi. Poza tym bramek ani nawet asyst wiele to tam Holbiego i nie uwidzisz. Widziałem lepsze skarby.
Od zawodników pokroju Holtbyego oczekuję kreowania gry. Bo samym bieganiem spotkań się nie wygrywa. A dobrze podać to potrafi nawet Soldado. Tylko co z tego wynika? Czemu na tym skarbie się żaden z trenerów nie poznał? Przypadek czy czysta złośliwość? A może po prostu był jednym z tych, którzy nie umieli się wybić ponad przeciętność?
Nie tylko ja uważam, iż nie grał wybitnie. Poprzeglądaj jego statystyki i oceny z ubiegłego sezonu to skumasz o co mi chodzi. Sympatia do zawodnika i jego zaangażowanie w grę przesłania Tobie (i wielu innym) jego prawdziwe umiejętności i przydatność do gry na najwyższym poziomie.
To właśnie ty Nołnejm inne mecze oglądasz skoro uważasz, że Holtby wybitnie nie grał. Skoro zapiepszał w te i we w te i do tego miał świetne podanie, to czego ty jeszcze oczekujesz od zawodnika box-to-box? Bramek? Ten chłopak to skarb i nie mówię tego tylko dlatego, że zawsze chwalił nasz klub.
To chyba inne mecze oglądaliśmy albo inaczej pojmujemy słowo "zajebiście". Obaj wymienieni w Tottenhamie byli przeciętniakami, którzy nie potrafili się wybić ponad zwykłą średnią. I żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Można mieć sympatię do tych zawodników, podobnie jak do Holtby'ego, ale żaden z nich nie był na tyle przydatny w drużynie, aby w niej zostać. Zostawiać serce na boisku to jedno, umiejętności i ich prawidłowe wykorzystanie to drugie. Islandczyk potrafił strzelić, Lewis świetnie podać, ale rewelacyjnych spotkań nie rozgrywali. Gdyby byli niezbędnymi graczami to dalej graliby z kogutem na piersi.
Underek: gdyby nie sprzedaż Bale'a to nie byłoby co wydawać. Możemy zatem gdybać jaka byłaby pozycja klubu jeśli grałby w nim dalej Gareth albo co by było gdybyś to Ty decydował o transferach i miał do dyspozycji "100 milionów". Po fakcie (o czym pisałem wielokrotnie) to każdy mądrale potrafi zgrywać. Wiedziałeś przed faktem, że Soldado w bramkę nie będzie potrafił wycelować a Lamela nie zdobędzie w lidze nawet 10% bramek, które strzelał w Romie?
Co do Caulkera: znasz jakąś wypowiedź (bo ja nie) samego zawodnika mówiącą o powodach odejścia z klubu w którym się wychował? Bo akurat kulisy tego transferu są dla mnie niezrozumiałe. I niekoniecznie przyczyną może być taka a nie inna polityka transferowa. A czy byłby lepszy niż Vertonghen to śmiem wątpić (bo poziom Fazio odkąd ten zaczął grać regularnie na razie chyba poza jego zasięgiem). Inny wychowanek - Livermoore wprost mówił, że chce grać w pierwszym składzie. A, że był typowym przeciętniakiem (jedyny plus, że walecznym i stąd zawsze miał moją sympatię) to nie chciał walczyć o skład i wolał przejście do Hull. Falque - co Ty od niego chcesz to ja nie wiem. Jeśli w ogóle gdzieś grywał to również był typowym przeciętniakiem. Zaraz jeszcze mi dopiszesz Zekiego...
Rozumiem, że Dempseya wymieniłeś wcześniej przez jakiś osobisty sentyment, bo ani on "nasz" ani "dobry".
NoName88 co do Caulkera, to przynajmniej był "nasz". Wolę naszego chłopaka na boisku, niż zagraniczny szrot trzeciego europejskiego sortu.
Nie przeszkadzałoby mi aż tak, gdybyśmy grali marnie mając w składzie Livermore'a, Caulkera czy Falque.
Co do kadencji AVB nie zrozumiałeś mnie do końca. Chodzi mi o to, że dobrze wydane 100 milionów ugruntowałoby naszą pozycję w czołówce ligi. Ponieważ 90 wyrzuciliśmy w błoto, to za chwilę czołówka bardzo nam odjedzie.
@Underek: jakby Dempsey czy Caulker to byli jacyś wybitni piłkarze. Clint był typowym średniakiem w naszej drużynie, aczkolwiek nie grał ustawiany tak jak w Fulham stąd może jego wartość była mniejsza. A Caulker - nie pojmowałem jego odejścia, ale oglądając kilka spotkań QPR w tym sezonie nie zauważyłem by wybijał się ponad przeciętność. Nie płakałem jak odchodził Berbatov (styl jego gry mnie irytował), tym bardziej dlaczego by rozpaczać nad Dempseyem.
Chyba też historii klubu dobrze nie znasz skoro kadencję AVB nazywasz najtragiczniejszą. Żebyś czasem za rok nie prosił o to by w klubie było tak tragicznie jak za AVB...
O Levym pisałem już w innym komentarzu. W większości przypadków sprowadza (o ile sprowadza, bo nie wiem do końca jak wygląda polityka transferowa w klubie i kto za co odpowiada) przyzwoitych piłkarzy. A to, że większość się nie sprawdza na boisku to już nie wina prezesa a co najwyżej samych grajków i trenera.
Tak tak, Poch out, przecież za AVB i Sherwooda grali super piłkę.
Problemem tego klubu jest Daniel Levy i jego polityka transferowa. Dopóki będziemy wydawać pieniądze bez głowy, to będziemy na 10 miejscu w tabeli, czasami dostając się do pucharów.
Stawianie na Tottenham to bezsens, chyba że obstawia się wygraną City w meczu City - Spurs, w zasadzie pewniak.
Kadencja AVB to jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii tego klubu. Sprzedanie Dempsey'a czy Caulkera a sprowadzenie szrotu... Gdyby dobrze rozegrać tamto okienko... ehhh
nie wiecie o której i gdzie poleci losowanie jutro ?
nie wiecie o której i gdzie poleci losowanie jutro ?
sevilę ogladam przez 2min i więcej sie dzieje niż w meczu Spurs... przynajmniej żałośnie nie klepią na własnej połowie !
komornik nie pierdol, jestem zawodowem z 3-letnim stażem
ale z płotem to myślałem, że siądzie... taki c*** !!
kur*a sevile mi właczyli !!!!!!!! gnojeeeeee !!!!
trafimy później na taką Fiorentinę i mamy wpierdolik gwarantowany
jak mnie wkurwia ten nasz styl gry... atak statyczna i klepanie w obronie !!!
***** ZERO pomysłu na akcję mają... nie wiem co na tych treningach ćwiczą, chyba udzielanie pomeczowych wywiadów :v
spokojnie jeszcze wyrównamy !!! jest czas ..
>>
rakiur napisał:
>>Mówiłeś Komornik, że już nie pijesz <img src=
Nie da się. Człowiek myśli że nieźle graliśmy z ruskimi a tu cieniasy z Newcastle ich pukają. a potem przychodzi mecz z CP. Nie da się
Stambouli pod względem odbioru to jakiś inny wymiar w porównaniu z Cziriczesem. To temu że w Stambule dziś?
Mysle ze 3 punkty nasze jak nie odjebiemy zadnej szopki jestem ciekawy formy walkera @radziu moj tez rocznik
A do następnej rundy ani jedni ani drudzy mogą nie dotrwać.