» Sherwood odchodzi ze stanowiska pierwszego trenera Tottenhamu
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Śledząc doniesienia prasowe wczoraj wieczorem oraz dziś rano dowiedzieliśmy się, że Tim Sherwood zdaniem m.in. Daily Mail zostanie zwolniony z posady trenera Tottenhamu Hotspur we wtorek wieczorem.
Prezes Daniel Levy chce pozostawić Sherwooda w siedzibie klubu, prawdopodobnie powróci do trenowania drużyn juniorskich Tottenhamu.
Tottenham będzie poszukiwał bardziej doświadczonego trenera na przyszły sezon a zwolnienie Sherwooda z posady trenera 1. zespołu będzie opłacalne, gdyż obowiązuje go jeszcze rok kontraktu, za co klub będzie musiał Timowi zapłacić. Według dziennikarzy poważnymi kandydatami do prowadzenia Tottenhamu Hotspur są Mauricio Pochettino lub Frank De Boer.
Według Daily Mail Panowie Levy i Sherwood usiądą do rozmów wieczorem 13.05.14. Sherwood sam oznajmił dziennikarzom, że rozmowy będą dotyczyły pozbawienia go posady trenera pierwszego zespołu po tym, jak prezes Levy wstrzymał negocjacje na temat nowego kontraktu dla Anglika.
Wszystko wskazuje więc na to, że piękny sen Sherwooda w roli głównego trenera Spurs dobiega końca.
Tim Sherwood ma podobno kilka ofert przejęcia posady menadżera. Chęć zatrudnienia Sherwooda wyrażają zespoły Norwich City, West Brom czy B&H Albion
AKTUALIZACJA 13:50
Na oficjalnej stronie klubu pojawiła się informacja o rezygnacji Tima Sherwooda z funkcji trenera pierwszego zespołu Spurs.
Daniel Levy skomentował to wydarzenie następująco:
"Kolejny sezon za nami. Chcąc iść naprzód i rozwijać klub jestem zmuszony szukać nowego menadżera dla naszej drużyny. Tottenham dysponuje wspaniałymi zawodnikami, a w zanadrzu są jeszcze utalentowani juniorzy z naszej szkółki"
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Na razie zero newsów ws. nowego trenera. Może cisza przed burzą. Ciekawe jak zbudują drużynę na nowy sezon.. I istotne czy odejdzie Lloris z Janem... Bo wtedy trzeba już konkretnie załatać p nich braki...
MatiM
Nigdzie nie napisałem, że to wstyd tylko, że odpadał wszędzie gdzie się dało włącznie z walką o TOP4. W LE tak naprawdę już z Ukraińcami byśmy odpadli, gdyby nie Janek i pomoc sędziego. Z Arsenalem przegrać to zawsze wstyd...
A dlaczego niby z WHU powinniśmy przejść, jeśli w lidze też z nimi przegrywaliśmy![]()
NoName88
100% racji
nnaderowy: chyba zbyt kolorowo i optymistycznie to widzisz. Miejsc do gry w LM tylko 4, chętnych na te miejsca przynajmniej na dziś 7. Spośród tej 7-ki tylko jeden klub ma mniej kasy od nas. Także żaden trener i transfery nie sprawią cudów i LM nie stanie się codziennością. Liga angielska jest nieprzewidywalna i ten sezon to pokazał. Dla każdego gra MU w pucharach była codziennością. Z drugiej strony kto się spodziewał walki Liverpoolu o majstra niemal do ostatniej kolejki.
Byle teraz przyszedł ktoś kompetentny, któremu z czystym sumieniem będzie można dać chociaż ze 2 sezony na ogarnięcie tego zespołu. Transferów nie za dużo (głównie obrona), zatrzymać Hugo i menago z pomysłem i w najbliższym czasie LM będzie codziennością
A niby jak będzie można zobaczyć, że to był błąd? Zajmiemy w przyszłym roku 10 miejsce i ktoś powie, że błędem było zwolnienie Tima? A kto da gwarancję, że za Tima nie byłoby to miejsce 15te? Nie ma co roztrząsać czy to błąd czy nie. Nie jestem za częstym zmienianie trenerów, ale bez przesady. Wiadomo było, że gość jest na chwilę. Chyba, że zdarzyłby się cud, którego jednak nie było. Koncertowo Tim odpadał ze wszystkich pucharów, jak i z walki o TOP4. Jakoś nie widziałem też, żeby piłkarze za nim murem stali. Oczywiście oprócz tych, którzy wcześniej nie grali, za Tima zaczęli i w miarę szybko "skończyli", bo sam talent bez zaangażowania w wielu przypadkach na c*** się przydaje. Fajnie, żeby prezes swoją następną decyzję dobrze przemyślał i dał czas na zbudowanie drużyny. Nie zlepka z kilkunastu piłkarzy tylko drużyny. A w przyszłym sezonie tak czy inaczej faworytem do TOP4 i tak nie będziemy, więc radzę spojrzeć na całość realistycznie.
""W połowie sezonu powierzyliśmy obowiązki Timowi, ponieważ dobrze znał piłkarzy i klub. Zgodziliśmy się na 18-miesięczny kontrakt, ale z możliwością zerwania umowy po zakończeniu sezonu. Właśnie skorzystaliśmy z tej klauzuli. Życzymy mu wielu sukcesów w karierze trenerskiej" - powiedział prezes "Kogutów" Daniel Levy." - taki tekst ukazał się na "GW
Jesli była taka klauzula to być może odnosiła się do miejsca w lidze na koniec sezonu. Awans do LM dawałby prace Timowi na kolejny rok a miejsce poza czwórką dawałoby podstawy do wypowiedzenia kontraktu. To oczywiście tylko moje dywagacje...
NoName88 możesz być bliski prawdy w Twoim rozważaniu scenariusza. Sherwood zapewne wiedząc, że ma oferty z klubów, o których wspomniałem w newsie wolał się rozstać za porozumieniem stron.
Kajetan - wielce prawdopodobny jest scenariusz, że oficjalnie Tim zrezygnował sam. Nieoficjalnie dogadał się (a raczej zaproponowano mu układ), że odchodzi teraz i bierze np. półroczną odprawę. Taki układ pozwala mu kontynuować trenerską karierę od zaraz. W innym przypadku mógłby mieć wypłacaną pensję przez kolejny rok, ale uniemożliwiałoby mu to bycie trenerem. Wszystko zależy od tego jak był skonstruowany kontrakt.
Masz rację Kajetan. Jednak ten news był początkowo donosem dziennikarzy a o tej godzinie kiedy napisałem aktualizacja pojawiła się ta informacja.
Na oficjalnej stronie klubu pojawiła się informacja o rezygnacji Tima Sherwooda z funkcji trenera pierwszego zespołu Spurs.
Z tego zdania wynika, że to Tim zrezygnował z bycia trenerem Spurs, a nie rozwiązano z nim kontrakt... Może dla nas, kibiców Spurs takie zdanie jest do zaakceptowania, bo wiemy o co chodzi, ale ktoś kto czyta to zewnątrz może być kompletnie zdezorientowany...
cieszcze się ale z drugiej strony życze mu jak najlepiej ( w innym klubie)
licze że dojdzie do nas De Boer.
Takie życie trenera. Tu nie chodzi czy ktoś jest fajny czy nie. Za trenerem przemawiają wyniki i realizacja celów postawionych trenerowi przez władze klubu. Dodatkowo miał bardzo mały autorytet wśród piłkarzy. Z mojego pkt widzenia wyglądało to tak, że połowa piłkarzy nie chciało grać pod komendą Sherwooda
