» Rozpocząć serię zwycięstw: Fulham - Tottenham
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Remisem 2-2 z Manchesterem United Tottenham rozpoczął grudniowy maraton meczów. Trzy dni po niedzielnej potyczce podopieczni Andre Villasa-Boasa zagrają z Fulham na Craven Cottage.
Co słychać u rywala?
Fulham ostatnie zwycięstwo odnotowali z Crystal Palace, 21 października. Od tego czasu drużyna Martina Jola nie wygrała żadnego meczu, co więcej, nie zdobyła żadnego punkciku. Pięć ligowych porażek z Southampton, Manchesterem United, Liverpoolem, Swansea oraz WHU sprawiły, że londyńczycy przebywają w strefie spadkowej. Byłemu trenerowi Tottenhamu zapaliła się czerwona lampka i jeżeli tak dalej pójdzie, Holender pożegna się z posadą. Do siedemnastego Cardiff biało-czarnym brakuje trzech punktów, a więc muszą wygrać z Tottenhamem.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę tabelę meczów domowych, to Fulham zajmuję... uwaga! dopiero przed ostatnią pozycję. Drużyna z Craven Cottage od początku tegorocznego sezonu zawodzi. Londyńczycy wygrali tylko z Sunderlandem, Stoke i beniaminkiem Crystal Palace. Zwycięstwa nie napawają optymizmem kibiców tego klubu.
Biorąc pod uwagę kadrę naszego rywala, aż trudno uwierzyć, że ci zawodnicy okupują dopiero 18. lokatę w ligowej tabeli. Nazwiska takie jak Stekelenburg, Riise, Duff, Berbatow znane są zapewne nie tylko fanom Premier League. Szczególnie ważnym piłkarzem Fulham będzie Scott Parker, który ma za sobą dwa lata spędzone na White Hart Lane. W sierpniu Anglik zdecydował się jednak opuścić White Hart Lane w obliczu konkurencji na pozycji środkowego pomocnika.
Co słychać w Tottenhamie?
Po tygodniu, w którym 90% poruszanych tematów w prasie były to kwestie ewentualnego zwolnienia Andre Villasa-Boasa, przyszedł czas na mecz z mistrzem Anglii - Manchesterem United. Spurs zremisowali w dobrym stylu 2-2, a opini większości komentatorów tego spotkania byli nawet lepsi niż goście z Old Trafford. Ten powiew optymizmu na White Hart Lane sprawił, że portugalski menadżer Kogutów może, przynajmniej na razie, czuć się spokojny o swoje stanowisko.
W klubie z północnego Londynu wierzy sie, że meczem z Fulham Koguty rozpoczną serię zwycięstw, która na zakończenie grudnia doprowadzi drużynę AVB do upragnionej pierwszej czwórki. Trudno bowiem byłoby nie wykorzystać nadarzającej się okazji na zgarnięcie wielu punktów, ponieważ terminarz na bieżący miesiąc jest dla TOttenhamu wyjatkowo korzystny.
Jeśli chodzi o wyjściową jedenastkę, Andre Villas-Boas powinien postawić na identyczne zstawienie piłkarzy, jak w starciu z Czerwonymi Diabłami, czyli 4-3-3 ze środkiem pomocy złożonym z trójki Sandro, Dembele, Paulinho, co przyniosło totalną dominacją w tej strefie nad rywalem. Jedyną wątpliwością wydaje się być obsada pozycji atakującego. Tu równe szanse na występ od początku mają Defoe i Soldado, jednak fakt, że to Hiszpan w niedzielę wyszedł w podstawie stawia go w nieco lepszej pozycji wyjściowej.
Tottenham znacznie lepiej radzi sobie na delegacjach. Najniższy stopień podium i dziesięć oczek, to dorobek wyjazdowy.


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Ale wystawienie, Defoe zawsze podpali Hiszpanowi pewne miejsce w składzie a tym bardziej jak jeszcze Anglik strzeli do bramki. A co by było gdyby to jeszcze Adebayor, zaczął strzelać seryjnie, wtedy Soldado musiałby dawać na boisku 110% od siebie.
Na dobrą sprawe Defoe jest taki sam jak Soldado. Jak im piłki nie wyłożysz to nic sami nie zrobią. To nie ta klasa co Rooney, Suarez czy Aguero. Jedyną alternatywą jest Adebayor, ale skoro Boas go nie chce, to gramy Roberto, bo po to został sprowadzony.
Na dobrą sprawe Defoe jest taki sam jak Soldado. Jak im piłki nie wyłożysz to nic sami nie zrobią. To nie ta klasa co Rooney, Suarez czy Aguero. Jedyną alternatywą jest Adebayor, ale skoro Boas go nie chce, to gramy Robero, bo po to został sprowadzony.
Ten i następny mecz jak nie będzie 6 punktów to trzeba się zastanowić. Przeciwnicy ze strefy spadkowej, nie widzę tu innego wyjścia jak 6 punktów. Trzeba wykorzystać zamieszanie w Fulham po zmianie trenera. Te dwa mecze są idealne pod odkucie się. A potem Liverpool i Southampton bez Boruca
Szanuję Fulham bo każdy rywal jest ceniony i nie należy go lekceważyć ale trafiliśmy w idealnym momencie na Fulham. Tottenham lekko podrażniony wynikami i miejscem w tabeli i Fulham, które ma kiepską sytuację i mnóstwo straconych goli. Wniosek? Atakować, zdominować i nie pozostawić żadnych złudzeń na boisku od początku do końca meczu. Wykorzystać to i tym samym nastrzelać trochę goli rywalowi, gdyż teoretycznie jest słabszy. To dobry moment dla nas by odbić się od dna i mieć dobre nastroje. Nadrobimy punkty i to mecz by rozpocząć serię zwycięstw! Na prawdę lepszych okoliczności do gry nie możemy sobie wymarzyć i miejmy nadzieję, że piłkarze nasi zaszczycą nas jutro imponującym i pewnym zwycięstwem! AVB do dzieła!
COYS!
Trochę za bardzo podkreślamy rywalizację kogutów w tym miesiącu no, ale trudno się nie zgodzić patrząc na terminarz. No cóż, na pierwszy ogień idzie Fulham, drużyna która straciła dotychczas aż 24 bramki, razem z Sunderlandem, jest to najgorszy wynik w całej lidze. Celowników również nie mają nastawionych podobnie jak drużyna AVB, i mogą poszczyci się tylko jedenastoma trafieniami. Wniosek jest jeden jeżeli to Soldado, wyjdzie już jutro od pierwszy minut, to nie mógł trafić na łatwiejszego rywala i tak dziurawą obronę, jaką mają piłkarze z Craven Cottage. Prawdopodobnie wyjdziemy jutro formacją 4-3-3, tak jak na załączonym wyżej obrazku, formacją która nie pozostawiła złudzeń co do swojej optymalnej formy na środku boiska, wyłączając w niedzielnym meczu Jones i Cleveley'a a co za tym idzie cały środek rywala, zmuszając ich do gry skrzydłami. W prównaniu do ostatniego meczu można by było zrobić, kilka zmian, choćby zobaczyć jak się spisze Holtby. No i chyba najważniejsze urządzić dla kibiców festiwal strzelecki.
mam wielką nadzieję że wreszcie zaczną strzelać dużo goli ....mój typ to 0-4 dla Spurs ...a osobiście skład to tak bym widział :
Lloris
Walker-Dawson-Chiriches-Vertonghen
Dembele-Sandro-Holtby
Lamela-Adebayor-Lennon
wiem że mało prawdopodobne jest to że Ade zagra od 1min i pewnie Roberto zacznie grać od początku....I jak z Fulham Hiszpan coś nie ustrzeli to na miejscu AVB stracił bym cierpliwość i bym mu nie dał już przez następne 4-6 kolejek zagrać....
Bodajże w niedzielę.