» Niewykorzystana okazja na pozycję lidera
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham bezbramkowo zremisował z Bourenmouth na Vitality Stadium. Koguty tym samym nie wykorzystały dogodnej okazji do objęcia prowadzenia w tabeli Premier League.
Do pierwszego składu powrócił Moussa Dembele. Toby Alderweireld, który w tym spotkaniu nie był jeszcze w stu procentach zdolny do gry został zastąpiony przez Eric'a Dier'a. Mauricio Pochettiino postanowił również posadzić na ławce Vincenta Janssena, a jego miejsce w ataku zajął Heung-Min Son.
Od samego początku Bournemouth zaczęło naciskać na Tottenham. Zawodnicy Eddiego Howe'a nie pozwalali spokojnie rozgrywać piłki Kogutom. Oprócz wysokiego pressingu, Bournemouth było bardzo dobrze zorganizowane w obronie i stworzyło sobie kilka groźnych kontrataków.
Już w pierwszych minutach gospodarze mogli objąć prowadzenie. Kolejną świetną interwencją popisał się jednak Hugo Lloris. Francuz obronił nogami strzał Danielsa i z odrobiną szczęścia piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki.
Pod naciskiem rywala, zawodnikom Tottenhamu zdarzały się bardzo łatwe błędy. Momentami podopieczni Mauricio Pochettino mieli problemy ze zwykłym podaniem czy przyjęciem piłki.
Tottenham stworzył sobie jednak w pierwszej połowie kilka dogodnych sytuacji. Dele Alli minął dwóch zawodników przepuszczając piłkę pod ich nogami, czym stworzył miejsce dla Erika Lameli. Argentyńczyk strzelił z dystansu swoją gorszą - prawą nogą - ale futbolówka odbiła się jedynie od spojenia bramki. Blisko zdobycia gola był również Christian Eriksen. Jego strzał odbił się po drodze od obrońcy Bournemouth, ale Artur Boruc zdążył w ostatniej chwili zareagować i odbić piłkę.
W drugiej połowie to Tottenham przeważał na boisku i zawodnicy zaczęli naciskać na zespół Eddiego Howe'a, który ograniczył się głównie do kontrataków. Niestety, próby Kogutów skończyły się jedynie na dobrych chęciach i wynik nie zmienił się do końca spotkania. Oba zespoły podzieliły się punktami. Był to już trzeci z rzędu remis Tottenhamu.
Podopiecznych Mauricio Pochettino już we wtorek czeka mecz z Liverpoolem w ramach EFL Cup. Natomiast w sobotę na White Hart Lane przyjadą mistrzowie Anglii - Leicester City.
Tottenham
Lloris, Walker, Dier, Vertonghen, Rose. Wanyama, Dembele. Lamela, Eriksen, Alli, Son
ławka:
Vorm, Trippier, Davies, Wimmer, Winks, Sissoko, Janssen
Bouremouth
Boruc; Smith, Francis, Cook, Daniels; Surman, Arter; Wilshere, King, Ibe; Wilson
Dla tych, którzy chcieliby stworzyć swoją wymarzoną jedenastkę Premier League, ruszamy z kolejnym sezonem w lidze Tottenham24.pl w Fantasy Premier League.
Kod naszej ligi to 471307-162855. Nie znasz FPL? Musisz poznać! Zarejestruj się klikając TUTAJ i dołącz do naszej ligi.
Udział w naszej lidze mogą wziąć wszyscy chętni gracze, jednakże rejestracja będzie możliwa do końca sierpnia. Każdy, kto zarejestruje się później, nie będzie brany pod uwagę przy ostatecznej klasyfikacji.
W tym sezonie dla dwóch najlepszych graczy naszej ligi przewidujemy nagrody rzeczowe
Za pierwsze miejsce zwycięzca otrzyma KOSZULKĘ TOTTENHAMU
Za drugie miejsce nagroda to RĘCZNIK TOTTENHAMU
Obie nagrody ufunduje partner serwisu Tottenham24.pl, sklep Iss-sport.pl, który posiada najbogatszą ofertę koszulek i gadżetów piłkarskich.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Wojtek, obawiam się że on już jest pozamiatany i wróci do nas tylko po resztę rzeczy. Tzn. ja wolę hajs za niego niż żeby wracał. Poch też chyba na nim krzyzyk postawił. Wimmer zimą pójdzie na loan a latem definityw. Tzn. bardzo lubię tego piłkarza, ale skoro nie ma szans na grę to niech idzie gdzie bęzie miał lepiej.
Mówcie co chcecie, ale Bentaleb to świetny zawodnik i do tego młody. Przydałby się, bo Dembele nie ma naturalnego zastępcy na swojej pozycji. Na szóstce mamy Diera i Wanyame, na 10 Ali i Eriksen, a za Dembele nie ma kto grać w razie jego absencji
Kolejny raz Tottenham potrzebuje naszej pomocy.
Wybierajcie nasz mecz z Bayerem i na wtorek najlepiej Atletico - Rostów.
http://www.nsportplus.pl/sport/mistrzowskiwybor
Patrzcie na tabele i zobaczcie na tą mentalność. To jest nasze DNA tak kończyć. Nawet muly taki wpierdol dostały że bilansem bramek Chelsea nas prześcignęła xd Zobaczymy co będzie na tygodniach jak jest niezły terminarz.
Liverpool (A), Leicester (H), Bayer (H*), arsenal (A), WHU (H), Monaco (A), Chelsea (A). Tak to wygląda do początku grudnia.
1. W zeszłym sezonie strzelanie bramek było oparte na współpracy Alli-Kane. Te kilka meczy w tym sezonie dobra współpraca Alli-Son dała nam cenne punkty. W tym momencie Alli, Son i Janssen nie współpracują w ogóle.
2. Remis wczoraj zabolał, nie dziwię się ludziom, że frustrują się. Po meczu w tygodniu w europejskich pucharach, ile razy już tak było?? Prawie zawsze były potknięcia.
3. Na chłodno, trzeba przyznać jednak, że nie stała się tragedia, tj. utrzymujemy kurs! Śmiesznie brzmi? Wali mnie to - zobaczcie, nie przegraliśmy meczu, tracimy mało bramek. Jeśli utrzymalibyśmy taką średnią do końca sezonu (12 pkt. na 6 meczy) uplasowalibyśmy się w okolicy 2 miejsca!
4. Czy ktoś zauważył, że w porównaniu z zeszłym sezonem osiągamy identyczne wyniki? Remisy z Evert, Liv, WBA i zwycięstwa z pozostałymi. Jedynie wczorajszy remis stanowi wyjątek (rok temu wygraliśmy w Bou).
5. To jest trzeci sezon Pocha, to jest nie byle co, zwłaszcza jak na Tott. Nie ma mowy żeby autysta miał jakikolwiek problem.
6. Czyli: Spurs are on their way!
#Komornik
Mówiąc o szerszym spojrzeniu nie chodziło mi o liczenie na innych, ale na uwzględnienie specyfiki tej ligi, a przede wszystkim tego, że równie silnym i silniejszym ekipom przytrafia się to samo. Wystarczy choćby spojrzeć na 3 ostatnie mecze MC - nie wyobrażam sobie strumienia szamba jaki musiałby popłynąć tam, patrząc na rynsztok płynący czasami tutaj.
#Twardy2
Abstra***ąc od takiego czegoś, jak gorszy okres dla drużyny - może dlatego, że Liverpool, powiedzmy to sobie szczerze, ma ogólnie lepszych graczy ofensywnych? Ze maja, obiektywnie ,bardziej doświadczonego i - nie boję się tego powiedzieć - lepszego trenera? Ze, w końcu, nie grają w tym sezonie w europejskich pucharach?
#Underek
Nie, nie oglądałem. Ale statystyki nie były dla Arsenalu korzystne (ogromna przewaga w posiadaniu piłki, a sytuacji bramkowych mniej niż Boro).
Dwa, może gdybym nie miał pewnej wiedzy w tej tematyce, to bym to pominal. Używanie środków stylistycznych też ma pewne granice i nie wszystkie pojęcia są dobrym surowcem do błyskotliwej puenty. Która kto jak kto, ale Ty potrafisz ujmowac w sposób na dużo wyższym poziomie.
Trzy, zauważ, że nieprzypadkowo użyłem określenia "wam", w stosunku do Janssena. To, że 1 czy 2 osoby nie były do końca pezekonane, nie zmienia faktu, że teraz ta populacja cudownie się rozmnozyla. I oczywiście, faktem jest, że póki co Vincent nie robi tego, do czego został ściągnięty. Ja jednak wierzę, że ten dzień nadejdzie - Kane miał być Pinokiem, Alli jakąś melodia przyszłości, a Dier na defensywym pomocniku dobra mina do złej gry (czyli nie zakupieniu wtedy takowego). Jak się dalej potoczyło, wszyscy wiemy - Holender jest młody i to daje największe podstawy, by nie stał się duchowa emanacja Soldado.
Drakiur bardzo dobrze napisał o Allim, chłopak nie ma w sobie pokory, a ona na boisku też jest potrzebna. Gra niedbale, jakby zwykłe podania wykonywały się same.
Spodziewałem się, że drugi sezon może być dla niego trudniejszy, ale jego forma jest bardzo niska, zresztą Eriksen poza meczem ze Stoke też nie gra zbyt dobrze.
"Sąsiedzi z północnego Londynu zremisowali bezbramkowo z Middlesbrough F.C."
Oglądałeś ten mecz? Mieli miażdżącą przewagę i pecha, czy może grali podobnie bezbarwnie jak my? Nie pytam złośliwie, ja nie oglądałem. Bo przynajmniej ja nie krytykuję wyniku, tylko grę.
"Nieźle jak na rzekomego autystę (przy okazji mnie ciekawi, w czym ten rzekomy autyzm się objawia?)."
Podkreśliłem kilka razy, że to dobry trener, taktycznie nawet bardzo. Problem w tym, że zupełnie nie umie zareagować na to co się dzieje na boisku, zmiany zazwyczaj za późno albo nietrafione. Naprawdę odebrałeś "autyzm" dosłownie? To był środek stylistyczny.
"
Pojawiają się hejty na Janssena - noo, teraz to wszyscy obawiali się tego transferu, nie byli przekonani. Mądre kiwanie głową i "A nie mówiłem?". Ahhh.. Was trzeba rejestrować i przypominać, bo nikt nie był tak nastawiony jak dzisiaj - była albo radość, że przyjdzie solidny napadzior, albo umiarkowany sceptycyzm (ale bardziej przez klątwy ciążące nad Tottenhamem, niż realna ocena holenderskiego napadziora)."
Bardzo proszę, od początku krytykowałem ten transfer, wypisywałem przykłady królów strzelców w Eredivisie z ostatnich lat, którzy nie poradzili sobie w średnich klubach pokroju Sociedad, znajdź to śmiało. Tak jak każdy zdarza mi się mylić, ale transfer Janssena od początku kwestionowałem.
"
rzyjdzie dobry mecz - np. wygrana z Arsenalem w derbach - to będzie wszechobecny spust. "
No jeżeli będzie dobry mecz, to pewnie będziemy pisać, że dobry mecz. Jeśli zanotujemy znowu 3 szczęśliwe remisy po fatalnej grze, to będzie krytyka. To normalne.
>>Komornik napisał:
wikłanie się w niepotrzebne zwody(zupełnie jak Lamela przez pierwsze dwa lata)
Szczerze powiedziawszy,Lamela do tej pory z tego nie wyrósł,i to jest ta bardziej jego wkurw*ająca część bo niepotrzebnych nie hamuje,traci piłke itp
http://www.kicker.de/news/fussball/intligen/england/barclays-premier-league/2015-16/9/0/spieltag.html
>>
rakiur napisał:
>>Mnie by Alli jeszcze nie wkurzał bo wiadomo, ma 20 lat na karku to jasne, że ma prawo do wahań formy. Ale ***** jak mnie wpienia to że on się poczuł już taką gwiazdeczką..... Te jego ruchy, próby sztuczek. I zaraz strata.
Młodzi angole tak mają
I nie ma żadnego kultu, bo to już któryś z kolei mecz z żałosną skutecznością. Alli wyrównał z WBA, ale co wczęśniej robił? Mógł spokojnie dać nam 3 punkty. Jeszcze kuźwa fart że przy nieobecności Alderweirelda i Kane potrafimy bramek nie tracić i punkty zdobywać. Co prawda ledwie strzelając ale ciul tam.
>>
rakiur napisał:
>>
rzynajmniej arsenal nie odskoczył. Jak LFC nie wygra to przeboleję ten dzisiejszy mecz.
Live już 2 bramki :///
Właśnie że nie powinien nas nikt obchodzić. W PL nikt nam nie pomógł w ogólnym rozrachunku. Zawsze musimy liczyć na siebie. Jak sami nie naruchamy punktów to gówno mamy. I nawet jak naruchamy punkty to nie zawsze coś gwarantuje. Welcome to Tottenham.
Dla mnie się zagalopowujesz. Prawdopodobnie jakiś czas kibicujesz temu klubowi tylko teraz się zarejestrowałeś, ale tutaj nie ma plastic fanów jak to określiłeś. ***** ja nawet nie ogarniam jak można kibicować Tottenhamowi i być plastic fanem? Plastic fanów to szukaj w klubach w których niczym jest wtopienie z 30 mln transferem, a nie w klubie gdzie ta cena jest rekordem i w klubie który przepierdalanie w wielkim stylu ma we krwi. Masz tu towarzystwo masochistów którzy wierzą że "kiedyś" się uda.
Sąsiedzi z północnego Londynu zremisowali bezbramkowo z Middlesbrough F.C. U siebie. Z drużyną, która aktualnie zajmuje 17 miejsce w tabelki - przy 10 miejscu WIsienek. Z drużyną, która przegrała ze Spurs na własnym terenie.
- "Inni nas nie obchodzą, szczególnie Anale!"
A właśnie powinny. Błędnym jest patrzenie na rozgrywki jednej drużyny w oderwaniu od innych. Zauważyłem, że na tutejszym forum króluje tzw. kult dzbana - jest grupa drużyn uważanych za dzbany i z automatu domniemuje się, że trzeba je puknąć. Halo, to Premier League. To, że "dzbany" ostatecznie lądują zazwyczaj w drugiej połowie tabeli nie znaczy, że nie mogą zagrać solidnie.
A dzisiaj tak zagrało A.F.C. czy chociażby Boro. A nawet WBA tydzień temu, mimo, że brzydko, "
ulisowo". Owszem, Tottenham też nie zagrał tak, jak nas do tego przyzwyczaił. Szwankowało przyjęcie, piłka odskakiwała, zespół był ociężały fizycznie. Ale czy to jest podstawa do takiej fali gówna?
Nie.
I stąd moja reakcja. Dlaczego emocjonalna, a nie nasycona argumentami? Bo ogień trzeba zwalczać ogniem. Argumenty same się obronią, fakty są faktami. A odkąd trenerem jest Pochettino:
- finał Pucharu Ligi,
- 5 i 3, najwyższe od lat miejsce w PL
- LIGA MISTRZÓW (i to nie z wyczekiwanego, wymarzonego, wybłaganego 4 miejsca)
- odmłodzony skład, wywózka drewna, genialne rozbłyski tanioszek (Alli, Dier)
- kilka bardzo dobrych transferów (Toby, Wanyama, w perspektywie Sissoko czy N'Kodou)
- budowa nowego stadionu (to nie zasługa Mauricio, ale jakby nie patrzeć, w tym właśnie okresie moja ulubiona inwestycja ruszyła pełną parą).
Nieźle jak na rzekomego autystę (przy okazji mnie ciekawi, w czym ten rzekomy autyzm się objawia?).
Owszem - minusy też są: przewalenie końcówki zeszłego sezonu, część transferów nietrafionych, brak alternatywy dla Harrego sezon temu.
Pojawiają się hejty na Janssena - noo, teraz to wszyscy obawiali się tego transferu, nie byli przekonani. Mądre kiwanie głową i "A nie mówiłem?". Ahhh.. Was trzeba rejestrować i przypominać, bo nikt nie był tak nastawiony jak dzisiaj - była albo radość, że przyjdzie solidny napadzior, albo umiarkowany sceptycyzm (ale bardziej przez klątwy ciążące nad Tottenhamem, niż realna ocena holenderskiego napadziora).
I mógbłym tak dalej pisać, i pisać. Ale po co? Przyjdzie dobry mecz - np. wygrana z Arsenalem w derbach - to będzie wszechobecny spust. Przyjdzie gorszy (co nie znaczy zły) okres jak teraz - będzie plucie, sranie i pierdzenie.
Cóż, ja jednak ufam dużo bardziej człowiekowi i jego sztabowi, którzy z tymi chłopakami spędzają prawie każdy dzień, obserwują ich, znają potencjał i problemy. Jak widać prezes Levy także im ufa. Na szczęście, grupa mądrych ludzi stworzyła FM-a, gdzie wszystko jest takie, jak powinno być.
Over.
No i niestety znowu remis z dzbanami. Wychodzi chyba granie dwóch meczów w tygodniu bo jak na dloni widoczny byl brak swiezosci (te zolte kartki zlapane w pierwszej polowie w wiekszosci na skutek spoznionych interwencji, zlego zastawiania sie). Trzeci mecz z rzedu z forma zjezdzajaca niestety w dol. Janssen zaczyna juz powoli przypominac karykature napastnika, jak on strzelil w ubieglym sezonie 27 goli (chyba nie tylem do bramki) ? Nie stworzylismy w tym meczu zadnej dogodnej okazji, ktora pachniala by golem i po ktorej moglibysmy zalowac ze nie wygralismy (te strzaly Lameli Boruc przyjmowal na takim wyj...baniu ze zal bylo patrzec). Zreszta Lamela dzis gral dzis momentami tak jakby nie zjadl drugiego sniadania (szczegolnie wk...wiajace sa te jego soft podania po ktorych pilka ledwo sie turla, co smierdzi co chwila stratą, nie mowie o dosrodkowaniach z gry bo on wlasciwie tego nie ma). Poza tym gdzie jest N'Koudou (moglby cos rozruszac skrzydla ze swoim dobrym dryblingiem).
Nie spodziewajmy sie tez cudow jak wroci Harry - dojscie do formy zajmie mu chwile.
Coz - Poch musi cos wymyslec a chlopaki spiac poslady bo jak tak dalej pojdzie to potracimy teraz za duzo punktow i czolowka ucieknie.
Autor: Spurs Wysłano: 22 października 2016; 15:21
Jesteśmy gównem
W tym momencie to Ty jestes gownem i plastic fanem, tyle.
COYS!!!!!!!!
A tego, że Tottenham to od zawsze bezjajeczni piłkarze to chyba nikt nie zakwestionuje, bo to jest po prostu prawda. Mentalność chłopców, nie mężczyzn. Pochettino taktycznie jest wspaniały, ale jeśli chodzi o zarządzanie składem, idzie mu bardzo źle.
>>Rooster87 napisał:
Racja, powinniśmy ich poklepać po główce i docenić remis z Bournemouth.
To są piłkarze za ciężkie miliony, oczekuję od nich gry o zwycięstwo w każdym meczu. Tymczasem zaliczyli 3 szczęśliwe remisy, w dwóch meczach nie zasługując na te punkty.
Oczywiście, że nie jestem lepszym trenerem niż Pochettino. Natomiast widze jego błędy, jaki sens ma trzymanie na ławce i Trippiera i Daviesa? Dlaczego boisko opuścił Son, a nie Lamela? Dlaczego Sissoko wszedł tak późno, skoro już z Leverkusen dał dobrą zmianę? Co dzieje się z Wimmerem, że gra niepewny Dier i niepewny Verts, a nie Kev, który w koszulce Spurs rozegrał w BPL chyba same dobre mecze?
Rozmawiaj na argumenty, nie czepiaj się formy. Piłkarze po zwycięstwach są noszeni po rękach, mają najlepszy zawód świata, więc można ich czasem zjechać.
Zwłaszcza, że przedmiotem krytyki nie jest tu sam wynik. Pechowe 0:0 przy dniu konia Boruca, ślepym arbitrze i ostrym deszczu przyjąłbym ze zrozumieniem. Problem w tym, że Bournemouth było LEPSZE. Grali lepiej od Tottenhamu. Drużyna z mistrzowskimi ambicjami nie może sobie na to pozwolić.
Underek ma to do siebie że nie przebiera w słowach, ale tak czy siak nasza mentalność pozostaje taka sama. Mamy szansę i jej nie wykorzystujemy. Skuteczność kuleje od kilka meczów. Kane nie wiem czy by to rozwiązał bo sam był bez formy. Najbardziej boli ta nasza mentalność która z biegiem czasu i wymianie menedżerów się nie zmienia. Nie da się przeskoczyć obecnego poziomu (o czym mówi sam Poch, że chce zrobić z Tottenhamu topowy klub) popoełniając ***** te same błędy rok w rok od lat. Bournemouth strzeliło ogórkom z Hull 6 goli i to tylko okres. Za kilka tygodni jakieś Stoke wpierdoli im 3 gole.
"jesteśmy gównem"
"
atałachy, banda ciot i bezjajecznych leszczy na czele z tym argentyńskim autysta na ławce"
Brak mi słów. Nie wiem jak wygląda środowisko "kibicowskie" w innych klubach, ale to co widzę na tym forum powoduje raka oczu. Je*ani "kibice" sukcesu. Nawet takie kluby jak Bayern, Barcelona czy Real nie wygrywają wszystkiego w cuglach. Ale tutaj - brońcie bogowie potracić punktów. Przez zespół, jakby nie patrzeć na realia europejskie - mocno, mocno, lecz wciąż na średnim poziomie.
Zespół niepokonany w lidze, najmniej straconych goli, najlepszy start od ponad 50 lat... c*uj z ym!
Banda internetowych frustratów, którzy w pijackich majakach wkręcili sobie, iż są ekspertami w sprawach futbolu. Święcie przekonani, że gdyby ktoś ich posłuchał, to byłoby lepiej. Taktyczni geniusze, urodzeni skauci. Po prostu zmarnotrawiony potencjał, którym Guardiola, Murihno i Ancelotti powinni ssać pytając uprzejmie, czy mogą połknąć ich zacne nasienie.
Czytam to forum tylko dlatego, że jest tu jakieś życie, newsy dotyczące Tottenhamu. Ale co z tego, jak na 90% normalnych ludzi, którzy nawet frustrować potrafią się z klasą, trafi się kilka gnid, które powinny już dawno zmienić obiekt zainteresowania. Albo starać się o posadę trenera - niech któryś z tutejszych filozofów ogarnie polski klub z okręgówki, to może będzie miał jakieś minimalne prawo do zabrania głosu w sprawie trenerki.
Stracone dwa punkty bolą, ale z tym klubem trzeba być na dobre i na złe. Żaden w tej lidze, na takie mecze jak dzisiaj, nie daje takiej odpowiedzi, jak mecz z MC. I za to ich lubuję. A całej reszcie mówię soczyste - wypierda*ać.
Lads, it's Tottenham..
>>Komornik napisał:
>>Za mało browarów kupiłem. Announce skuteczność ***** bo co się odwala z tymi impotentami to nie mam pojęcia. 50 akcji czystych można stworzyć i tak nie wturlają.
Przecież tutaj nie było ani jednej setki.. Ja pierdole, nie ma Kane'a i nie ma kto grać z przodu z ogórami.
Patałachy, banda ciot i bezjajecznych leszczy na czele z tym argentyńskim autysta na ławce.
***** mac gdzie jest Wimmer, gdzie Łubu, co on odpierdala. Jakim cudem klub na tym poziomie kontraktuje takie drewmo jak Janssen. ***** rzygać się chce, powinni zostac wygwizdani i nie dostać pensji. **** cały weekend zjebany przez tych leszczy.
Kilka szybkich wnioskow po 1 polowie:
- pierwsze 20 minut kiedy Bornemounth gralo wysokim pressingiem udowodnilo ze nie potrafimy grac pod naciskiem i sie gubimy, dobrze ze wisienki odpuscily na razie taki presing
- Son na srodku ataku jest w ttm mecxu bezproduktywny, bo w starciu z roslymi obroncami gospodarzy przestawiany byl jak pionek na szachownicy
- Jannsen na srodek pola zmiana za Lamele (jak bedzie dalej taki elektryczny to zaraz zlapier czerwo), Son na lewo i jedziemy