» Nie pozwolić na rewanż Kanarkom: Norwich - Tottenham
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Niektórzy jeszcze wspominają przegrany 0-1 mecz z FC Dnipro w Lidze Europejskiej, a już czeka nas powrót do zmagań w Premier League. Już jutro o 17:00 Norwich podejmie u siebie Tottenham.Kilka słów o rywalu
Co by o Norwich nie powiedzieć, jest to na pewno jedna z najbardziej nieprzewidywalnych drużyn w całej stawce Premier League. Podopieczni Chrisa Hughtona potrafią sprawić największe problemy rywalom z czubie tabeli, by w kolejnym meczu grając z teoretycznie słabszą ekipą zagrać słabiutko.
Ostatnia forma zawodników z Carrow Road nie przekonuje. W poprzednich pięciu meczach Premier League Norwich zwyciężyło zaledwie raz z Hull 1-0. W kolejnch czterech spotkaniach naprzeciw Kanarkom stanęły Newcastle, Cardiff, Manchester City i West Ham. Paradoksalnie, Norwich urwało punkty nie Cardiff i West Hamowi, które można określić mianem "słabszych drużyn", a z faworyzowanymi Manchesterem City i Newcastle.
Pierwszy mecz obu drużyna na White Hart Lane zakończył się zdobyczą punktową Tottenhamu. Dwie bramki wówczas zdobył Gylfi Sigurdsson. Jeśli sobie dobrze przypomnimy , było to jedno z lepszych spotkań rozegranych przez Tottenham w tym sezonie, a wynik 2-0 mógł, a nawet powinien, być dwukrotnie wyższy. Co słychać na White Hart Lane?
Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie z Newcastle 4-0 na stadionie rywala wszyscy piali z zachwytu. Obraz radości zamazała jednak nieco czwartkowa porażka w Lidze Europejskiej z FC Dnipro. Oczywiście trzeba przyznać, że Spurs wystąpili w mocno okrojonym składzie, jednak to nie usprawiedliwia słabego wyniku.
Tim Sherwood zapowiedział, że Hugo Lloris, Kyle Walker, Younes Kaboul, Mousa Dembele, Aaron Lennon i Emmanuel Adebayor, którym menadżer dał odpocząć w czwartek, będą jutro do jego dyspozycji. Należy się więc spodziewać, że cała szóstka wystąpi jutro od pierwszej minuty.
Wszystko wskazuje również na to, że Gylfi Sigurdsson, który był bohaterem pierwszej konfrontacji obu drużyn, jutro nie będzie miał okazji nawet, aby zaprezentować swoje możliwości. U Sherwooda Islandczyk gra bardzo mało, często nie znajdując nawet miejsca wśród rezerwowych. Kontuzjowani natomiast pozostają Erik Lamela i Vlad Chiriches.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Włączajcie sobie C+Family 2. Świetny mecz z 2-0 już 2-2.
Komornik
Soldado nie strzelil z gry bramki z Norwich tylko z Astin Villa.
Musimy wygrac ten mecz COYS.
Eriksen,Sandro,Livemore,Holtby,Sigi,Capoue,Huddlestone,Dembele,Paulinho, Bentaleb. Przed sezonem mieliśmy do wyboru 10 rozgrywających, a teraz po 90 minut gra Bentaleb który jest z nich najsłabszy. Widzę że kolejny trener z fanaberiami. Jeden miał awersję do najlepszego napastnika, drugi gra najsłabszym pomocnikiem.
Everton przegrał to trzeba to wykorzystać i odskoczyć na kolejne punkty,to nie będzie łatwy mecz (takich nawet w PL nie ma) ale wywieźemy 3 pkt,musimy!a co do Roberto to musi się ogarnąć i zacząć wreszcie strzelać jak na napastnika takiej klasy przystało.
COYS!!!!
