» Jose Mourinho po wygranej z Olympiakosem.
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
W przerwie byliśmy spokojni. Każdy był spokojny. Porozmawialiśmy, wprowadziliśmy kilka zmian do taktyki, a chłopcy byli fantastyczni.
Chcę poprawy. Chcę poprawy w stosunku do pierwszej połowy, a w szczególności w aspekcie odporności, poczucia własnej wartości, pewności siebie, nic nie może nas skrzywdzić.
Zawsze mówię moim drużynom kiedy są silne, to nieważne co się stanie, nic nie może wpłynąć na ich samoocenę. Wpłynęło to na nas. Pierwsza połowa była trudna. Później pokazaliśmy się z innej strony i come on wygraliśmy ją 3-0 a mogło być 4, 5. Jest to możliwe tylko w przypadku najwyższej jakości graczy, ale także graczy o świetnej stronie mentalnej i zaangażowaniu. Chłopcy są szczęśliwi, że awansowaliśmy.
Jest świetnie. Z West Hamem mieliśmy prawie odwrotna sytuację, kiedy wygrywaliśmy komfortowo, a potem w ostatnim okresie mieliśmy trochę kłopotów.
To zawsze świetne uczucie, kiedy posyłasz do gry ludzi, którzy siedzą na ławce, a oni dobrze wchodzą w mecz i robią dla zespołu coś pozytywnego, nie tylko dlatego że dowodzi to że dokonałeś odpowiednich zmian, ale również dlatego że pokazuje to że gracze są zaangażowani, chcą pomóc i nie ma znaczenia czy zaczynają mecz na ławce czy w pierwszym składzie.
O wywalczeniu awansu: To było ważne. Wiedziałem że remis wystarczy, ale po tym jak rozpoczęła się druga połowa, czułem że nie chodzi o kontrolowanie emocji i pilnowanie jednego punktu, chodzi o to żeby dać tej grze iść do przodu, pozwolić chłopcom zabić mecz tak jak to zrobiliśmy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze