» Holtby daje zwycięstwo na Craven Cottage!
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Wspaniały mecz mieli okazje oglądać dziś kibice na Craven Cottage. Mecz pełen emocji, mecz walki i mecz pełen zwrotów akcji. Mimo niekorzystnego wyniku, po golach Vlada Chirichesa i Lewisa Holty'ego Tottenham zdołał wygrać na wyjeździe z Fulham 2-1.
W pierwszej połowie byliśmy świadkami tego, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić w tym sezonie - mnóstwa okazji Tottenhamu, których jednak piłkarze Andre Villasa-Boasa nie potrafili wykorzystać. Dopiero gol Dejahaha w 56. minucie sprawił, że Koguty musiały rzucić się do ataku.
W 74. minucie dość przypadkową bramkę z okolic 30. metra zdobył Vlad Chiriches. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że gol nie powinien zostać uznany, ponieważ Jermain Defoe, który zasłonił piłkę bramkarzowi był na spalonym. Osiem minut później piłki na prawej flance dopadł Lewis Holtby, który w międzyczasie pojawił się na boisku, po czym zszedł do środka i huknął w stronę bramki Stekelenburga, ustalając wynik meczu.
Pierwszy skład: Lloris; Walker, Chiriches, Dawson, Vertonghen; Capoue (Holtby 46'), Sandro (Chadli 69'); Lennon, Paulinho, Lamela (Townsend 78'); Defoe
Ławka: Friedel, Naughton, Chadli, Holtby, Sigurdsson, Townsend, Soldado
Poza kadrą: Kaboul, Gomes, Eriksen, Adebayor, Kane, Fryers, Dembele, Rose
Fulham: Stekelenburg - Riether, Hughes, Senderos, Riise - Parker, Karagunis, Dejagh, Kasami, Kacaniklić - Berbatov
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Teraz to poleciałeś historią. Jak w naszym składzie gościł Bale, Mordić, Van Der Vaart i Ade w napadzie graliśmy najładniejszą piłkę. Nie było takiej rotacji w składzie, niby walczyliśmy o ponowne wejście do LM, ale zawodnicy mieli pełne pole do popisu na boisku i się popisywali, bo na to im Harry pozwalał. Czyli teraz czepiam się Boasa... w sumie tak. Nie rozumiem jego filozofii, z tą jednak różnicą, że czekam na rozwój wydarzeń do końca sezonu. Jak nie wyjdzie, to będe za zwolnieniem gościa, zresztą pewnie nie tylko ja.
Za Redknaapa też była cała masa słabych meczy w naszym wykonaniu,gdzie graliśmy słabo oraz bez pomysłu poza lagami przez 3/4 boiska na głowę Croucha,aż szlak człowieka trafiał,to była często ta efektownosć...to piekno gry Tottenhamu za jego czasów to tylko ''mit'',bardzo mylący.Jest argument że Gareth bardzo pomógł Andre wzeszłym sezonie,zgoda.Tak samo było z Redknaapem gdzie Gareth ratował mu dupsko w meczach z Chelsea,Arsenalem czy w Lidze Mistrzów w meczach grupowych.
Za Redknaapa byliśmy najbardziej efektowni, tylko nie zawsze efektywni.
Kurde, ciężko zboleć to że Gryzoń strzela tyle bramek dla Liverpoolu, który na papierze ma gorszą ekipe od nas, a jak na razie większe szanse na LM, a nasz Soldado jeszcze się nie odblokował. Coś jak Torres po przyjściu do Chelsea. Przez to bramki zdobywają u nas obrońcy. Dobrze żę chociaż oni.
ladigue8 a kiedy ta gra Tottenhamu tak wyglądała,że byłes zadowolony? Za Jola?Za Redknaapa?Może za Ramosa,Santiniego lub Hoddla?Napisz nam tu szubko kiedy Tottenham grał tak wspaniale, do którego odnosisz się do obecnej sytuacji.Kiedy był ostatni raz mistrzem Anglii? 2011 rok?Chyba nie....
Jasne tylko dlaczego ta gra tak beznadziejnie wygląda ? I w zeszlym sezonie tez tak wygladała tylko Gareth odpali i zamazał rzeczywistość. fulham stworzylo chyba więcej sytuacji niż my wiec o co chodzi ? Jak wygladała nasza gra w obronie ? Jak środek pola ? Z United z ataku pozycyjnego nie potrafilismy nic stworzyć a wczoraj chwilami to jedna z najslabszych ekip w lidze siedziala na nas jak h... Co bylo w ostatniej minucie przypomnij sobie. Za wyniki odpowiedzialni sa wszyscy ale ktoś to firmuje i ktoś jest szefem a jeśli sobie nie radzi mając świetnych pilkarzy to trzeba coś zmienić.
Jak przegrywamy to wina trenera, a nie tych indywidualności, więc się zdecydujcie w końcu kto jest odpowiedzialny za te wyniki.
Spokojnie chlopaki
Ja uwazam jak wczesniej pisalem ze gramy kupe tylko indywidualnosci osobne nam daly wygrana i tyle...
Sralko heh nigdzie nie zniknąłem frajerze a z manchesterami przewidzialem 1 pkt tyle, że dla mnie ten remis z united to żaden wyczyn co poazały wczoraj tofiki a wczesniej cardif. Atak pozycyjny to jest u nas dramat caly czas i sytuacje to z united mielismy ale tylko z kontry. Wygrana z fulham ? Z ekipą , która przegrala 6 meczy i z nowym trenerem to nie wyczyn, wszyscy ich ładują jak chcą a i tak zrobili wczoraj chyba z 10 sytuacji w tym ze 4-5 klarownych. Gdyby nie Hugo to bys znowu musiał sie zaslaniać projektem na lata. Nasza gra jak wygladała gównianie tak wyglada a nie wpisuję nic bo sie przenioslem na forum gdzie za krytykę nie jadą cię od gówniarzy i wiekszość użytkowników nie ma klap na oczach. Z toba zreszta nie ma o czym gadać bo jeśli chodzi o wiedze piłkjarską to jesteś klasycznym analfabetą kompletnym pajacu. Pewnie siedzisz przed kompem czy tv i chodujesz brzuch i tłuste dupsko
Tottenham spotkanie zaczął spokojnie,wydaje mi się że Andre nakazał naszym na cofnięcie się na własną połowę by szybkimi kontrami załatwić sprawę(ale tak się nie stało),tak wyglądała pierwsza połowa,nie pchaliśmy się za wszelką cenę bod bramkę Fulham.Druga połowa to zamiana defensywnego Capoue(jeszcze żółta kartka) na ofensywnego Lewisa.Druga połowa przypominała większość naszych meczy w tym sezonie,rywal został zepchnięty do defensywy przed własne pole karne.Bramkę straciliśmy kuriozalną,głupi błąd,przypadek.Oczywiście Fulham też miało swoje okazje,oni walczą o utrzymanie,to było pewne że stworzą sobie szanse do strzelenia gola,mają niezłych graczy w ofensywie.Ogólnie zasłużone zwycięstwo,wyrwaliśmy trzy punkty z trudnego terenu.Miło było widzieć naszych zawodników po golu Lewisa,ich radość,są drużyną,a ich trenerem Andre który w nich wierzy.
Uffff takimi meczami właśnie osiąga się zamierzone cele
Z Sunderlandem tez nie bedzie latwo co widac po ich meczu z Chelsea
Dokladnie gramy lipa...bardzo podoba mi sie dzis Lamela....mialem wrazenie ze od 70 min Defoe rozgrywal pilke.....
Sam mecz szalony ale po bramce na 1-0 graliśmy nie najlepiej, bałem się już i chodziły po głowie najggorsze myśli... Momentami brak pomysłu na grę ale jednak wygraliśmy, a co cieszy determinacja i duch zespołu jaki był widoczny pod koniec meczu niesamowity! Trzeba docenić strasznie te punkty bo mogliśmy być w dołku ale dzięki zaciekłości i wierze w umiejętności mamy 3 piekielnie ważne punkty! Teraz podbić Stadium of Light! Brawo piłkarze!!! Brawo TOTTENHAM! COYS
Nasi bezpośredni rywale gubią punkty,M.U,Southampton bez punktów.Chelsea morduje się z Sunderlandem.Grudzień będzie mega ciekawy,jestem dobrej myśli,górna połowa tabeli bedzie się krwawić po meczach między sobą ,a my mamy w miarę łatwy(co zaprzeczy dzisiejszy mecz)kalendarz.
Wygralismy ale i tak z dry nie jestem zadowolony....gdyby nie fenomenalne dwa strzaly to lipa by byla...ale cieszy wygrana...
Ale wyniki...wow....Tylko my bramek walic nie umiemy....
Ostro Gryzon cztery bramki walnol i asyste dowalil...to jest napadzior...
Zremisować z mistrzem Anglii po dobry meczu, w którym byliśmy lepszą drużyną...
A NIE UMIEĆ PORADZIĆ SOBIE Z 18 DRUŻYNĄ PL...
DLACZEGO ARSENAL , LIVERPOOL , CITY już wygrywają przynajmniej dwoma bramkami a my nie możemy strzelić jednej! DLACZEGO!
A powiedz mi co oni graja....przez ostatnie mecze???
Przegrywac z fruzyna ktora jest trzecia od konca.....matko
AVB sie nie pierdzieli. Lewis on
Nacer już się grzeje 
Świetny mecz dla oka, wiele się dzieje. Mieliśmy lepsze szanse, ale jak zwykle skutecznośc zawodzi.
Co do tottenhamtv, to przepraszam wszystkich, ale znajomy, który zajmuje się tego tupu sprawami nie dotarł do domu na czas, a ja sam nie umiem tego za bardzo robić. Próbowałem Wam coś znaleźć, ale nie bardzo wyszło ![]()
http://livemecz.com/transmisja7.php - tu oglądam
Wedlug mnie Lamela powinien grac za napastnikiem...co o tym myslicie??
Setka Paulinho.......zgadzam sie katastrofa......
Dembele nie ma nawet w kadrze meczowej prawdopodobnie jakiś uraz
Dembele nie ma nawet w kadrze meczowej prawdopodobnie jakiś uraz
Wszystko ok po za Dembele.....Dembele moglby grac za Paulinho...
W końcu Defoe, może to zmusi Soldado do strzelania bramek no, ale nie ma go w pierwszym składzie czekamy na dobry występ Anglika, i spokojna wygrana kogutów. Szkoda, że wyjściowym składzie nie ma też Holtby'iego ale tak jak wspomniał misiaczek będzie jeszcze na to czas dobra zaczyna się grudniowy maraton, najlepszy miesiąc dla kibica Angielskiej Premier League!
COYS!
I teraz właśnie czas a naszą szeroką kadrę. Możemy sobie rotować, na co szans nie mają choćby Arsenal czy Liverpool.