» Hit na początek. Tottenham - Manchester City.
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Po długiej przerwie kibice wracają wreszcie na Tottenham Hotspur Stadium i już na samym początku dostają w prezencie mecz przeciwko mistrzowi Anglii. Drużyna Pepa Guardioli jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do wygrania po raz kolejny całych rozgrywek. Drużyna z Manchesteru nie była zbyt aktywna na rynku transferowym, ale jak już przeprowadziła transfer to wyłożyła od razu 100 mln funtów. Mowa tu oczywiście o ściągnięciu Jakca Grealisha z Aston Villi, który z dużą dozą prawdopodobieństwa zagra w meczu przeciwko Spurs.
Pierwszy raz ligowe spotkanie z ławki Tottenhamu będzie prowadził trener Nuno Espirito Santo. Na pięć rozegranych meczów towarzyskich przed rozpoczęciem sezonu ani razu nie przegrał. Ostatnio wygrał 1:0 z Arsenalem, a wcześniej zremisował 2:2 z Chelsea. Teraz jego drużynę czeka jednak znacznie trudniejsze zadanie.
W drużynie Spurs zabraknie na pewno kontuzjowanego Ryana Sessegnona. W The Citizens zagrać nie będą mogli Kevin de Bruyne oraz Phil Foden.
Pod znakiem zapytania stoi występ Harry'ego Kane'a, Ndombele oraz Cristiana Romero. Ze względu na dłuższą grę w reprezentacyjnych rozgrywkach w meczu może zabraknąć również Bryana Gila po stronie Tottenhamu, a także Edersona, Jesusa, Sterlinga, Stonesa oraz Walkera po stronie Man City.
Transmisja: Canal+ Sport 2
Start: 17:30
Sędzia: Anthony Taylor
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Spurs’ 25-man squad for Europa Conference League play-off tie:
Lloris, Gollini, Austin, Doherty, Reguilon, Romero, Sanchez, Rodon, Dier, Sessegnon, Tanganga, Davies, Carter-Vickers, Paskotsi, Hojbjerg, Winks, Sissoko, Lo Celso, Alli, Bryan, Bergwijn, Lucas, Son, Clarke, Kane.
Nie ma Auriera i Ndombele
Byłem sceptycznie nastawiony na początek sezonu, po raz pierwszy od wielu lat. Jakież to było dla mnie zaskoczenie i piękne zakończenie urlopu. Brawo za ambicje i serducho do gry, nie wiem na ile to zasługa Nuno, podejrzewam, że maczał w tym ręce
jesteśmy dobrze przygotowanie fizycznie, wytrzymłościowo i szybkościowo, na naszym tle piłkarze City ruszali się jak muchy w smole. Brawo dla Tangangi, oby to był jego sezon, cieszy że Nuno bedzie stawiał na naszych młodych, brakowało tego przez długi czas.
W tym tygodniu rozstrzygnie się sprawa Kane`a, podejrzewam, że odejdzie, na jego miejsce trzeba wzmocnić kilka pozycji, widać jak na dłoni, że i nam i City brakuje środkowego napastnika.
ps: a wiecie, że my w Europie gramy w czwartek???
W tym meczu każdy zawodnik wyglądał dobrze a duża cześć bardzo dobrze. Dziwnie broniliśmy, trójka z przodu blokowała środek i puszczali bocznym obrońców a do nich doskakiwali defensywni pomocnicy i bardzo często tez Dele doskakiwał. Dobrze to wyglądało i widać bylo ze city jest zaskoczone. Ale najlepsze w naszej grze było to że każda nasza akcja śmierdziała bramka. W city nie istniał środek przez co większość ich akcji szło bokami z reguły lewa. Ale Tanganga był nie do zajebania i wbijał w ziemie Jacka i Rahema. Zwróciłem uwagę ze mendy jest tak samo nie przydatny jak u nas Davis. Jak chłop nie dośrodkuje piłki to nic z tej akcji nie będzie. Ale 9/10 jego dośrodkowań jest zablokowanych, typowy Ben xd
Mecz nam wychodzi jak narazie ale tak na papierze, prawdę mówiąc to nasi zawodnicy vs zawodnicy City to jest inna liga. Każdy zawodnik City, nawet Ci na ławce graliby u nas w pierwszej 11 (oprócz steffena) za to od nas w City nie grałby nikt, może poza Sonem, chociaż na tej pozycji mają niezła konkurencję tam..
Faktycznie te pierwsze minuty wyglądały jak czekanie na gonga ale z biegiem czasu zaczęliśmy nawet przejmować kontrole.
Ogólnie City lepsze ale mecz dość wyrównany i wcale się nie murujemy. Wszystko się może zdarzyć bo pewnie i w drugiej połowie obie drużyny będą mieć swoje szanse.
Trzeba być skuteczniejszym po prostu.
Ja będę zadowolony w dwóch przypadkach.
1) to jeśli zdobędziemy jakieś punkty
2) to jeśli zagramy z City inaczej niż ostatnie mecze, czyli nie damy się aż tak stłamsić i zagramy wyrównane wizualnie spotkanie. wtedy nawet skromną porażkę przyjmę
Mam dość oglądania nas w desperackiej obronie. Jeśli wielu z nas pogodziło się przed sezonem z faktem, że o powrót do LM będzie ciężko to chcę przynajmniej przestać się wstydzić za grę klubu.
Wiadomo, że to sport i punkty najważniejsze ale po dwóch latach gry często tragicznej, chciałbym jednak zobaczyć, że przeciwko takiej drużynie potrafimy coś zaprezentować.