» Co dalej z Fernando Llorente?
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Wszystko wskazuje, że Harry Kane będzie pauzował w najbliższych tygodniach. Teoretycznie to wymarzona sytuacja dla Fernando Llorente, który jest drugim w hierarchii napastnikiem. Ale czy na pewno?
Llorente został pozyskany latem zeszłego roku i od początku jego rolą miało być zastępstwo Harry'ego Kane'a jako naturalny drugi napastnik. W ostatnim meczu z Bournemouth Anglik doznał kontuzji kostki i opuścił plac gry w pierwszej połowie. Paradoksalnie jego miejsce nie zajął były gracz Juventusu czy Swansea, a Erik Lamela, czyli zawodnik grający na boku pomocy. Z podobnego scenariusza, prawdopodobnie Pochettino skorzysta w sobotnim meczu przeciwko Swansea.
Kane nie przeszedł w poniedziałek zaplanowanego prześwietlenia, bowiem jego kostka była zbyt mocno spuchnięta, dlatego zabieg miał odbyć się wczoraj, lecz do tej pory nie poznaliśmy jeszcze oficjalnych wieści na temat jego absencji.
Uraz 24-latka początkowo nie wyglądał groźne, Kane chciał nawet wrócić na boisko, jednak mówi się, że problem jest podobny do tego z zeszłego sezonu, kiedy po meczu z Sunderlandem, napastnik pauzował 6 tygodni, w konsekwencji czego opuścił 10 spotkań.
Podobny scenariusz spowodowałby, że Kane w najlepszym wypadku wróci na końcówkę sezonu. Władze Spurs podkreślają natomiast, że jest zbyt wcześnie, by co kolwiek wyrokować.
Llorente w zeszłym miesiącu zdobył hat-tricka przeciwko Rochdale w piątej rundzie Pucharu Anglii, jednak wcześniej strzelił tylko dwie bramki w 26 meczach. Zajęcie miejsca najlepszego strzelca Spurs byłoby najlepszym momentem dla Hiszpana na pokazanie się z dobrej strony przed letnim oknem transferowym, w którym niemal na pewno zmieni barwy klubowe.
Prezentowana forma Heung-Min Sona, który zanotował siedem trafień w czterech ostatnich występach, czyni go idealnym kandydatem do gry na pozycji napastnika z Lamelą za plecami.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Nie można liczyć że zastąpi Kane'a w 100%. Niech zdobędzie 2 ważne bramki, to go wszyscy pokochają.
Chciałbym żeby został na następny sezon, trochę ruszył wydaje się, a nóż w przyszłym sezonie odpali? Pamiętacie co było z Sonem? Nikt tu na forum, łącznie ze mną chyba, nie chcieli go w drużynie, A Czarodziej go przekonał do zostania i proszę. A przypominam, że kosztował 15 kopiejek.