» 3. runda Pucharu Ligi. Tottenham - Barnsley
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Dzisiejszego wieczoru Tottenham rozpocznie swoją przeprawę przez Puchar Ligi. Pierwszym rywalem na drodze do finału będzie Barnsley.
W czasie gdy Tottenham czekał spokojnie na 3. rundę Pucharu ekipa Barnsley zdołała rozegrać 2 niełatwe mecze. W pierwszym po ciężkim boju pokonali 4:3 Morecambe. Wydawać się mogło, że awans osiągnięty był już w 22. minucie meczu, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 2:0, jednak kibice The Tykes o awans musieli drżeć właściwie do ostatniego gwizdka. Zwycięską bramkę strzelił Ryan Hedges, dopiero w 95. minucie. Podobnie było w kolejnej rundzie. Barnsley grało z Derby County, drużyną która również miała aspiracje do tego, by później pokazać się jak najlepiej na tle rywali z Premier League. Barany dwukrotnie wychodziły na prowadzenie, lecz za każdym razem drużyna Paula Heckingbotton'a potrafiła odpowiedzieć trafieniem by wreszcie w 88. minucie zdobyć te, które dało im awans w pucharowej drabince. Jeśli Barnsley dzisiejszego wieczoru odpadną, cały początek sezonu będą mogli spisać na starty, gdyż sytuacja w ligowej tabeli na pewno nie jest taka, jaką zakładali sobie jeszcze przed startem rozgrywek. 7 punktów w 7. meczach nie napawa optymizmem, nawet jeśli do końca sezonu zostało jeszcze sporo czasu.
Dla Tottenhamu mecz z ligę niżej grającym Barnsley będzie dobrą okazją by przetestować graczy, którzy w tym sezonie nie dostali zbyt wielu szans od Maurcio Pochettino, zatem możemy być niemal pewni, że dziś na boisku zobaczymy Fernando Llorente, Harry'ego Winksa czy Kyle'a Walter-Peters'a. Szansę debiutu zapewne dostanie też Juan Foyth. Argentyńczyk przeszedł do Spurs w ostatnich dniach okienka, a Pochettino w wielu wywiadach przyznawał, że pokłada w nim wielkie nadzieje. Wciąż niewiadome są terminy powrotów do pełnej dyspozycji Erika Lameli, Danny'ego Rose'a i Victora Wanyamy.
Koguty tylko raz w 18. spotkaniach przegrały z drużyną, która była wówczas ligę niżej, natomiast The Tykes w całej historii tylko raz wygrały z Tottenhamem, a ostatnie spotkanie pomiędzy tymi zespołami pamiętają jedynie starsi kibice, bowiem miało to miejsce w 1999 roku.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze