» W pogoni za TOP4: Sunderland - Tottenham
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Niektórzy jeszcze nie zdążyli ochłonąć po emocjach, które piłkarze Fulham i Tottenhamu zaserwowali kibicom w środę, a już należy przygotowywać się na jutrzejsze starcie Spurs z Sunderlandem.
Kilka słów o rywalu
Sunderland to pierwszy klub, w którym w tym sezonie Premier League doszło do zmiany trenera. Paulo Di Canio, który rozpoczynał bieżące rozgrywki na ławce trenerskiej , został zastąpiony przez Gustavo Poyet, przed którym postawiony jasny cel - utrzymanie się w Premier League.
Przed rozpoczęciem sezonu, patrząc na kadrę jutrzejszego rywala Spurs, ciężko było się spodziewać, że Sunderland po 14. kolejce będzie na ostatnim miejscu w tabeli. Jednak taka jest właśnie sytuacja i jeśli Czarne Koty mają zamiar pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej, muszą zdobywać punkty ze znacznie większą częstotliwością.
Ostatnie wyniki Sunderlandu są o niebo lepsze niż te z początku sezonu. W ostatnich pięciu spotkaniach piłkarze ze Stadium of Light wygrali dwa spotkania, raz zremisowali i dwukrotnie polegli. Udało im się jednak zwyciężyć z nie byle kim, bo z Manchesterem City i Southampton. W ostatniej kolejce naprzeciw Sunderlandowi stanęła Chelsea Jose Mourinho. Mecz był świetny, ale ostatecznie zakończył się zwycięstwem The Blues 4-3.
Co słychać na White Hart Lane?
Mimo że jutro naprzeciw podopiecznych Andre Villasa-Boasa stanie drużyna zamykająca stawkę, nikt w północnym Londynie nie spodziewa się łatwego spotkania, ponieważ takowego w bieżących rozgrywkach Tottenham nie miał. Każde zdobyte punkty przychodziły z wielkim trudem.
Remis z Manchesterem United i zwycięstwo z Fulham znacznie uciszyły doniesienia prasy o ewentualnym zwolnieniu AVB ze stanowiska menadżera. Aby Portugalczyk mógł się poczuć się bardzo pewny o swoją posadę, Tottenham musi jutro wygrać. Na pewno nie da ono awansu w tabeli, ale na pewno spowoduje znaczne zbliżenie się do pierwszej czwórki, ponieważ najwięksi rywale grają między sobą (Newcastle z Manchesterem United, Southampton z Manchesterem City i Arsenal z Evertonem).
Należy spodziewać się drobnych korekt w składzie. Na pozycji lewego obrońcy z pewnością wystąpi Kyle Naughton , ponieważ w środowym meczu z Fulham kontuzji nabawił się Jan Vertonghen. Wydaje się także, że golem na Craven Cottage Lewis Holtby "wstrzelił" się do składu i powinien zająć miejsce Etienne Capoue. Wątpliwy jest także występ od początku Erika Lameli, którego zastąpić powinien Nacer Chadli.


TRANSMISJA 18:25 
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Nie widzę innej możliwości niż zwycięstwo. Dobrze napisane w zapowiedzi że nie było jeszcze łatwego meczu w tym sezonie. licze dzis na taki COYS