» Vertonghen: Na WHL tworzy się coś wyjątkowego
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Jan Vertonghen powiedział, że nastał czas czegoś wyjątkowego pod skrzydłami Mauricio Pochettino. Belg wierzy, że na White Hart Lane w ciągu najbliższych lat może wydarzyć się coś specjalnego - rzecz jasna, jeśli za sterami pozostanie argentyński trener.
Zwycięstwo Tottenhamu nad kandydatem do zajęcia miejsca gwarantującego przyszłoroczną Ligę Mistrzów udowodniło jakość tej drużyny. Mauricio Pochettino przytoczył, że nie ma określonej granicy możliwości tej młodej drużyny, a Jan się z tym całkowicie zgadza.
- Ten duch w drużynie ukazuje się w ośrodku treningowych, między piłkarzami - wszędzie. Poruszenie wokół klubu, to jest coś, czego, ja osobiście, jeszcze nie doświadczyłem w swojej karierze.
- Jestem niezwykle podekscytowany. Nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem. Musimy to razem kontynuować. Nie tylko piłkarze, ale też klub i kibice. Do końca sezonu może się wszystko wydarzyć.
Reprezentant Belgii sądzi, że kluczem do bujnej przyszłości na White Hart Lane jest Mauricio Pochettino.
- To istotna osoba, która musi zostać, żeby obecna sytuacja się utrzymała. Każdy chce, żeby został i on o tym wie - chcemy walczyć dla naszego trenera i ta drużyna jest najlepszą rzeczą dla niego. Mam nadzieję, że nas nie opuści.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Tyle, że trener to nie skórokop. Piłkarz zbojkotuje treningi, zasymuluje jakąs kontuzję lub chorobę. Jeszcze nie słyszałem by miało miejsce takie zdarzenie z trenerem. A kontrakt ma do 2019 więc bym się nie martwił, jak i jednocześnie nie spieszył z podpisywaniem nowego. Po poprzednim sezonie Mourinho na rękach nosili w Lądku, a w tym nawet masażyści za nim nie zapłakali. Jesteś dobry tak jak Twój ostatni mecz.
Co do Vertsa: tacy jak on nie kochają klubu (co sugeruje Drakiur). Póki są wyniki, jest atmosfera. Niech tylko skończy się to pierwsze, wypadnięcie z LM i od razu inne gadki będą. Ja do każdego piłkarza spokojnie podchodzę. Sytuacje z Modricem i Bale'm pokazały, że droga od zachwytu do wrogości w stosunku do danego zawodnika jest bardzo bliska.
Ja byłem zdania że ten piłkarz ma zły wpływ na resztę defensywy i odpierdala jakiś sabotaż momentami ale bezapelacyjnie przyjście Alderweirelda pomogło w kompletnej odmianie Vertonghena.
Niepokoi mnie natomiast to że zaczyna się mówić o tym że chcieliby żeby Pochettino został. Zupełnie jak z Bale. Tez chcieli. Łysy płać ile trzeba i zatrzymaj go za wszelką cenę. Piłkarza jakoś się zastąpi, ale mózg operacji już nie. Przecież to jego autorski projekt nie szczędź funtów.