» Sherwood: Tottenham może mieć swojego Stevena Gerrarda
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham ma w swojej kadrze wielu zawodników środka pola, ale urodzony w Enfield Ryan Mason, może wkrótce stać się podstawowym piłkarzem Spurs, we wspomnianym regionie boiska. Tim Sherwood pracował z 23-latkiem, który niedawno wbił się do kadry Tottenhamu i twierdzi, że pomocnik ma w sobie wiele cech Stevena Gerrarda.
Sherwood spodziewa się, że Mason będzie podstawowym zawodnikiem Tottenhamu, ponadto Anglik uważa, że uda mu się otrzymać szansę w reprezentacji kraju.
- Jeśli będzie zdrowy, patrzcie na Ryana Masona, jak na kandydata do gry na Euro 2016. Mówi się, że ciągle jest w Tottenhamie, w wieku 23 lat. Zawsze wiedzieliśmy, że to wielki talent, więc nie mogliśmy się go pozbywać. Jedyne, co go blokowało to liczne kontuzje.
- W ostatnim spotkaniu ligowym, Pochettino postawił na młodego Anglika, zamiast na Mousse Dembele, czy na Paulinho, którzy przyszli do klubu za duże pieniądze. Musi więc wiele myśleć o Ryanie. Klub sprzedał także Sandro, który grał na jego pozycji.
- Jego gra przypomina mi grę Stevena Gerrarda z czasów jego młodości, kiedy to grał w reprezentacji Anglii, aby nabierać doświadczenia.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Dokładnie. Też mnie to zaczyna przekonywać. Po ciul wydawać mase kasy jak można wyciągać ludzi z akademii. I to wcale nie takiej złej. W ostatnich latach graliśmy w finale młodej PL nawet prowadząc chyba 2:0 z MU ostatecznie przegrywając przez ser szwajcarski w obronie. Pięknie pokazywaliśmy się w Next Genie. W pierwszej edycji nawet chyba wysoko rozbiliśmy późniejszego triumfatora Inter Mediolan. 7:1 było.
Czemu nie wspomniał o jego perełce Bentalebie
powiecie, że jestem jebnięty, ale w sumie trochę tęsknię za Traczem. Wtedy przynajmniej mieliśmy wielką wolę walki, jak przypominają mi się te mecze z South czy WBA. Irytowały tylko jego niektóre decyzje, jak wlasnie Bentaleb, bądź dawanie Eriksena na skrzydło, a Chadliego do środka... Ale wtedy ogrywaliśmy przynajmniej ogórków i to w ładnym wyniku, a ogólnie nasza gra też wyglądała całkiem nieźle.