» Rose: Nigdy więcej nie chcę się tak czuć
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Danny Rose wypowiedział się na temat wtorkowego spotkania z AS Monaco i sobotniego meczu z Chelsea. Anglik nie ukrywał, że drużyna jest zdeterminowana, by zemścić się na rywalach z Londynu.
Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie to właśnie mecz Tottenhamu z Chelsea zadecydował o mistrzostwie dla Leicester City. Remis 2:2 z The Blues pozbawił Koguty szans na dogonienie Lisów w tabeli Premier League. Spotkanie od samego początku było bardzo zacięte. W meczu nie zabrakło kontrowersji - co chwile byliśmy świadkami agresywnych starć, a zawodnicy Tottenhamu obejrzeli aż 9 żółtych kartek. Do szarpaniny pomiędzy zawodnikami i sztabem szkoleniowym obu drużyn doszło nawet po meczu.
W sobotnim spotkaniu z powodu zawieszenia za żółte kartki nie wystąpi Danny Rose. Lewy obrońca nie ukrywa, że było to spotkanie, na które czekał najdłużej i z całych sił będzie wspierał drużynę.
- Nigdy więcej nie chce doświadczyć tego, co czułem po meczu z Chelsea w poprzednim sezonie - powiedział Rose.
- Byliśmy załamani, niektórzy płakali w szatni po meczu. Jako drużyna nigdy więcej nie zamierzamy poczuć czegoś takiego.
- Myślę, że każdy wyciągnął z tego potrzebną lekcję i w tym sezonie pokażemy jeszcze więcej.
- Jeśli przegramy we wtorek, najprawdopodobniej pożegnamy się z Ligą Mistrzów. Ciężko pracowaliśmy przez wiele lat, żeby dostać szansę gry w tych rozgrywkach. Menadżer wystawi najsilniejszy skład - jestem tego pewny. Wyjdziemy na boisko, żeby wygrać i tak samo będzie w sobotę z Chelsea.
- Pamiętam, co ludzie mówili o mnie kilka lat temu. Było pełno negatywnych komentarzy na mój temat, nawet, gdy przedłużałem kontrakt.
- To nie było miłe, ale jestem zdania, że mam silny charakter. Staram się nie zwracać na to zbyt dużej uwagi.
- Mam wokół siebie krąg zaufanych osób - rodzinę i bliskich przyjaciół - i to właśnie oni bardzo mi pomogli poprawić moją formę w porównaniu do tego, jak grałem kilka lat temu.
- Również menadżer bardzo mnie wspierał. Dodawał mi pewności siebie i sprawiał, że czułem się, jakbym mógł zostać jednym z najlepszych zawodników w lidze i Europie.
Danny Rose zapytany o swoje zawieszenia na mecz z Chelsea odpowiedział:
- Już przed meczem z Arsenalem bałem się tego, że mam już 4 żółte kartki i starałem się, żeby nie zobaczyć kolejnej.
- Jestem na siebie bardzo zły, ponieważ to było bardzo niepotrzebne. Spotkanie z Chelsea było meczem, na który czekałem najdłużej przez całe lato, a teraz nie będę mógł w nim zagrać. Ale będę tam. Pojadę razem z drużyną lub usiądę z fanami, ale na pewno tam będę by wspierać chłopaków.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze