» Przypieczętować awans: Tottenham vs. Partizan
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham nie zwalnia tempa i już cztery dni po potyczce w Premier League Koguty czeka kolejny mecz, tym razem w Lidze Europejskiej, a Partizan Belgrad postara się stawić czoła Spurs na White Hart Lane.
Kilka słów o rywalu
Sytuacja w lidze wielokrotnego mistrza Serbii już na w niespełna połowie sezonu jest dość jasna - wszystko wskazuje na to, że Partizan ponownie zdobędzie mistrzostwo. Po rozegraniu 13 kolejek drużyna ze stolicy Serbii zdobyła 34 punkty, przegrywając jeden mecz i jeden remisując. Daje to na ten moment szesć punktów przewagi nad drugą Crvene Zvezdą i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja miałaby się zmienić.
Partizan nie ma już szans na awans z grupy C do kolejnej fazy Ligi Europejskiej. Bezbramkowy remis w pierwszym starciu z Tottenhamem jest jedynym punktem, które drużyna z Serbii zdołała zdobyć. Poza tym Partizan doznał trzech porażek, które całkowicie przekreślają szanse na awans.
Co słychać na White Hart Lane?
Kibice wciąż czekają na zmiany. Tottenham nadal nie przekonuje swoją grą, a ostatnie zwycięstwo w Premier League z Hull było raczej efektem szczęścia niż pewnego dążenia do zwycięstwa.
Jeśli Tottenham w dniu jutrzejszym na White Hart Lane zwycięży, zapewni sobie awans do kolejne fazy rozgrywek Ligi Europejskiej. Po zdobyciu ośmiu punktów w czterech kolejkach Spurs są bardzo bliscy powtórzenia wyczynu z dwóch poprzednich lat, czyli awansowania do fazy pucharowej.
Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić, Mauricio Pochettino w meczach pucharowych stawia na zgoła odmienną jedenastkę, niż ma to miejsce w rozgrywkach ligowych. Biorąc po uwagę, że w dniu jutrzejszym zagrać nie będzie mogło jedynie czterech zawodników (Fazio, Adebayor, Kaboul i Capoue), menadżer Spurs ma duże pole do popisu i możemy spodziewać się wielu zmian. Jedną będzie prawdopodobnie postawienie na Aarona Lennona, który dał pozytywną zmianę w niedzielnym meczu z Hull.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
lucek, ja mam tak samo
normalnie już nawet "wolę" kibiców arsenalu, niż te dzieci co po czterech latach z nor powychodziły ;d