» Pardew: Remis biorę w ciemno
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Już w sobotę czekają nas derby Londynu. Tottenham pojedzie na południe miasta, gdzie zmierzy się z Crystal Palace. Menadżer Orłów - Alan Pardew - udzielił wywiadu, w którym wypowiedział się na temat najbliższego pojedynku.
- Ciężko pracujemy i mamy zamiar pokonać Tottenham. Mimo wszystko, gdyby nie udało nam się strzelić i padłby wynik 0:0, brałbym to w ciemno.
- Pochettino radzi sobie świetnie na Wyspach. Szło mu dobrze zarówno w Southampton, jak i teraz.
- Spurs ma najlepszego strzelca w Premier League. Według mnie jest nim Harry Kane. Gdyby był w naszej drużynie, skończylibyśmy w top4.
- Niedawno do gry wrócił Connor Wickham, to dla nas bardzo dobra wiadomość. Świetnie się spisuje, a gdyby zaczął strzelać bramki, ludzie mówiliby o nim, a nie o Harry'm.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Nie zapominajmy, że w rankingu uefa włosi są już praktycznie na równo z anglikami i jeśli 1-2 sezony wypadniemy na tle europejskim gorzej niż oni to stracimy 4 miejsce dające ligę mistrzów na rzecz ligi włoskiej. Nie ma lepszej opcji na wyprzedzenie Włochów niż wyrzucenie ich z rozgrywek na tak wczesnym etapie. W tym kontekście spotkanie z Violą to nie tylko mecz 1/16 to coś znacznie więcej. Jak będziemy takie mecze olewać to niedługo nie będzie walki o top 4 tylko o top 3 a jak czołówka pozbiera się do kupy i porobi wzmocnienia to możemy przez lata nie zobaczyć nas w Lidze mistrzów.
Patrząc na ligę mistrzów tam powinniśmy wypaść lepiej od Włochów bo raczej wszyscy z Anglii i Włoch odpadną już oprócz Manchesteru City. Zostaje kwestia Ligi Europy i moim zdaniem nie do końca powinniśmy ją olać. Przynajmniej nie jeszcze w tym 1 dwumeczu ![]()
Klęską nie, ale porażką na pewno (choćby w kontekście słabej postawy Palace na Selhurst - 5 porażek).
Wracając jeszcze do szczerości wypowiedzi - bardzo chętni usłyszałbym szczere i prawdziwe zdanie Pocha (bo Levy raczej do prasy nie biega) odnośnie LE. W kontekście walki o podium w lidze to LE wydaje się być zbędna. W ubiegłym roku Poch jasno określił swój stosunek do rozgrywek LE. Chciałbym wiedzieć jak jest teraz. Widząc zaangażowanie (czy też raczej jego brak) w dotychczasowych spotkaniach zakładam, że na LE jest ogólna wyjebka. Jak się coś uda ugrać to będzie fajnie, jak nie to nikt nad tym nie zapłacze. Tyle, że w kontekście spotkań ligowych odpadnięcie, ponowne, z Violą byłoby dla nas wskazane.
Czy nie lepiej czytać takie komentarze niż puste frazesy i banały innych? Bo co z tego, że trener np. Aston Villi rozpowiadałby, że wyjdą na boisko po to by wygrać, choć tak naprawdę wszyscy wokół (z nim samym) wiedzą, że remis będzie wielkim sukcesem. Dla jednych (Pardew widzi w takiej sytuacji swój zespół) remis jest swego rodzaju sukcesem i taki "swego rodzaju sukces" wzięliby w ciemno, zamiast balansu między zwycięstwem lub porażką.
O ile o tym remisie Pardew powiedział szczerze, o tyle chyba sam nie wierzy w gadanie o Wickhamie. Gość się rzeczywiście "świetnie spisuje". Ilość bramek to potwierdza. O każdym kto strzela bramki się mówi, nieważne czy to Kane, Wickham czy ...np. Fazio.