» Nabil przed meczem z AEL Limassol
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Nabil Bentaleb udzielił wywiadu dla Spurs TV, w którym m.in. podsumował sobotnie spotkanie z West Ham, a także podzielił się swoimi przemyśleniami na temat Mundialu.
Nabil, zaznałeś już smaku Ligi Europy, gdyż wystąpiłeś już w meczach przeciwko Benfice Lizbona w zeszłym sezonie. Co sądzisz o tych rozgrywkach?
- Myślę, że to świetne zawody. Idealne do nabrania doświadczenia. Zobaczymy, jak potoczą się w tym roku. Będziemy walczyć o zwycięstwo.
Mecze takie jak te z Benficą, z pewnością pozwalają rozwinąć się w dużym stopniu.
- Oczywiście. Stajesz się bardziej pewny siebie i czujesz, że dorastasz. Nie tylko jako piłkarz, ale też jako człowiek. Liga Europy to duży turniej. Staje sie też coraz ważniejszy.
AEL na Cyprze, sześciokrotnie zdobywał mistrzostwo kraju. Odpadli w tym sezonie z rozgrywek Champions League. Spodziewacie się więc ciężkiego spotkania?
- Tak, dokładnie tak jak powiedziałeś. Spodziewamy się bardzo trudnego meczu. Teraz nie ma łatwych spotkań. Będziemy musieli być gotowi na wszystko.
Jesteś młodym zawodnikiem, to na pewno będzie dobre doświadczenie dla ciebie.
- Oczywiście. Lecimy na Cypr, do innego kraju. Musisz się uczyć gry w ciężkich i trudnych warunkach, a jutrzejszy mecz z pewnością będzie wymagający.
Grając pierwszy mecz na wyjeździe, dobrze jest osiągnąć korzystny wynik. Gra się wtedy o wiele lepiej w rewanżu.
- Z całą pewnością. Jeśli zdołasz osiągnąć dobry wynik w pierwszym meczu, w rewanżu u siebie możemy postarać się o pozytywny rezultat. Wtedy może być nieco łatwiej.
Wróćmy na chwilę do Mistrzostw Świata, grałeś w barwach swojego kraju - Algierii. Czego nauczyłeś się tam jako piłkarz?
- Mistrzostwa były wspaniałe. Czuję, że to był krok do przodu w mojej karierze. Ten turniej bardzo mi pomógł.
To absolutnie najwyższy poziom piłki nożnej. Niezaprzeczalne jest stwierdzenie, że Mundial to najtrudniejszy turniej.
- Tak, zgadza się. To niesamowite przeżycie. To największy turniej, graliśmy przeciwko najlepszym zespołom na świecie, na największych stadionach. Wszyscy oglądali nasze mecze, musisz więc wywierać dobre wrażenie, dobrze się prezentować na boisku. Cały kraj cię wspiera. To wielka odpowiedzialność.
Kiedy grałeś, na pewno nie zdawałeś sobie sprawy ile ludzi patrzy na ciebie. Dopiero po powrocie do Algierii zostaliście powitani przez masę kibiców, którzy was wspierali przez cały turniej.
- Tak, to prawda. Będąc tam, w Brazylii, nie zdawałem sobie sprawy, co twoja gra oznacza dla twojego kraju. Myślisz sobie: "Cóż, teraz kolejny ciężki mecz przed nami", ale w Algierii panowało szaleństwo. Kiedy wróciliśmy, zdaliśmy sobie sprawę, że wszyscy byli z nas dumni.
Wracamy na Wyspy. Jesteś już w Spurs, pracujesz ciężko podczas sezonu przygotowawczego. Świetnie zaczęliśmy sezon. Wygraliśmy na wyjeździe z West Ham. Musiałeś się bardzo cieszyć, zwłaszcza dlatego, że jako jeden z pierwszych podbiegłeś do Erica Diera, po zdobytej bramce.
- Naturalnie (śmieje się), cudownie jest zacząć sezon w taki sposób. Zwycięstwo w derbach, po golu w ostatniej minucie, a na dodatek w dziesiątkę. Myślę, że pokazaliśmy ducha walki i siłę drużyny. Rozpoczęcie sezonu z trzema punktami na koncie sprawia, że czujemy się o wiele lepiej.
Swój debiut zaliczyłeś w grudniu ubiegłego roku, a zdołałeś zabłysnąć w kilku ligowych spotkaniach na tyle, że otrzymałeś powołanie na Mistrzostwa Świata.
- O tak, to był dla mnie cudowny sezon. Bycie powołanym na Mistrzostwa Świata, jak już wcześniej mówiliśmy - na największy turniej na świecie, to coś niesamowitego. Wiem, że otrzymałem wielką szansę, a teraz muszę dalej bardzo ciężko pracować.
Wielu ludzi uważa, że najtrudniejszy moment w karierze piłkarza, to otrzymanie tej jedynej szansy. Ty jednak możesz powiedzieć, że utrzymanie miejsca w składzie, też nie należy do najłatwiejszych zadań.
- W rzeczy samej. Niektórzy mówią, że ciężko się przebić. Wiem, że nie jest to łatwe, ale trudniejsze jest utrzymanie swojej pozycji w klubie. Znam to od - można powiedzieć - od podszewki i wiem, co to znaczy.
Jesteś bardzo młody, ale wyglądasz na kogoś takiego, kto wie, czego chce. Zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś częścią Tottenhamu.
- Zgadza się. Będę walczył dla klubu do samego końca i zrobię dla niego wszystko. Jestem gotowy do sezonu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy