» Mecz o puchary. Aston Villa - Tottenham.
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W 36. kolejce Premier League Tottenham zmierzy się na wyjeździe z walczącą o europejskie puchary Aston Villą. Trudno wskazać zdecydowanego faworyta tego spotkania. Aston Villa ma na swoim koncie dwie przegrane z rzędu w meczach z Wolves oraz Manchesterem United. Warto natomiast odnotować, że wcześniej zespół z Birmingham zaliczył serię aż dziesięciu meczów bez porażki, z których wygrał osiem. Obecnie zajmuje ósme miejsce w tabeli Premier League. Tottenham jest dwa oczka wyżej z przewagą trzech punktów. W ostatniej kolejce Spurs wygrali z Crystal Palace przełamując serię czterech meczów bez wygranej (w tym trzy porażki).
Ostatni raz obie ekipy spotkały się 1 stycznia tego roku. W meczu ligowym lepsza okazała się Aston Villa, która wygrała 2:0. Wcześniej jednak dwa zwycięstwa odnotował Tottenham. W pięciu ostatnich spotkaniach trzykrotnie lepsze były Koguty, a dwukrotnie wygrywali gospodarze sobotniego pojedynku. Ostatni remis padł w 2012 roku.
Jedynym niedostępnym zawodnikiem na to spotkanie w drużynie Aston Villi jest Jed Steer. Natomiast wciąż nie wiadomo, czy Matty Cash doszedł do pełnej sprawności po kontuzji. Z pewnością nie należy jednak spodziewać się jego występu od pierwszej minuty. Tottenham z kolei musi sobie radzi bez Rodrigo Bentancura i Hugo Llorisa.
Transmisja: Viaplay
Start: 16:00
Sędzia: Peter Bankes
Ryan Mason names an unchanged XIpic.twitter.com/JKfyW0Qzxl
— Tottenham Hotspur (@SpursOfficial) May 13, 2023
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>kiriak napisał:
>>NEW: Arne Slot, Rúben Amorim and Ange Postecoglou are three of the names on the list for #thfc's next manager. | <br />
@FabrizioRomano<br />
<br />
Chyba się coś klaruje
Amorim chyba najlepszy. Czemu my zawsze chcemy wziąć jakieś wynalazki ? Na pewno będzie Slot on w każdej drużynie mniej wydawał niż zysk transferowy… Jestem pewien ze by zabrał ze sobą turasa ze środka pola. A moim zdaniem to niezły zawodnik