» Mason wyjaśnia, dlaczego Pochettino stawia na Lamelę w ważnych meczach
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Były pomocnik Tottenhamu, Ryan Mason, nie jest zaskoczony, że Mauricio Pochettino stawia na Erika Lamelę w wielkich meczach.
Argentyński skrzydłowy powrócił do zespołu w listopadzie po długiej kontuzji i z czasem stał się jednym z bardziej zaufanych żołnierzy Pochettino. Menadżer Spurs regularnie stawiał na Lamelę zanim ten doznał urazu i zdaje się, że "Coco" ponownie odzyskuje zaufanie trenera, po tym jak znalazł się wyjściowej jedenastce w ostatnich meczach z Juventusem, Crystal Palace i Rochdale.
Od czasu, gdy Argentyńczyk zamienił Rzym na Północny Londyn, zaliczył 141 występów, w których zdobył 20 goli i 36 asyst.
Przełomowy moment dla skrzydłowego miał miejsce w pierwszym meczu przeciwko Juventusowi, gdy zastąpił Sona Heunga-Mina. Mecz zakończył się remisem 2:2, a 25-latek zanotował imponujący występ.
W rozmowie z BBC, były kolega z zespołu, Ryan Mason powiedział, że istnieją dwa główne powody, dla których zostaje wybrany w tak ważnych meczach.
- Coco (Lamela) jest jednym z tych graczy, którzy uwielbiają piłkę nożną. Nigdy nie spotkałem nikogo, kto kocha tę grę jak on.
- Powód, dla którego Mauricio go wybiera, to fakt, że bardzo mu ufa, a drugi z kolei to, że Coco nigdy nie da z siebie mniej niż 100 procent.
- Ma tę swobodę i umiejętność, by stworzyć odrobinę blasku.
- Coco miał naprawdę długą przerwę, ale wrócił i nie widać po nim, że przez rok nie miał nic wspólnego z piłką.
- Zasługuje na pełny kredyt zaufania, dlatego, że kocha piłkę i wiem, że zrobiłby absolutnie wszystko, co w jego mocy, by powrócić i dać z siebie maksimum.
Kiedy Pochettino został zapytany o decyzję o zastąpieniu Sona przez Lamelę, odpowiedział:
- Erik wie, co to znaczy grać przeciwko Juventusowi i wierzymy, że to doświadczenie pomoże zespołowi.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze