» Maraton czas zacząć: Everton-Tottenham
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W niedzielę Tottenham zagra na Goodison Park mecz 10. kolejki Premier League z Evertonem.Kilka słów o rywalu
Podopieczni Roberto Martineza notują świetny początek sezonu. Jako jedni z czterech drużyn w Premier League przegrali zaledwie jedno spotkanie. Jednakże trzy remisy z rzędu z początku sezonu sprawiły, że Everton zajmuje 6. miejsce w tabeli.
Wszyscy kibice The Toffees obawiali się tego sezonu, ponieważ z klubu odszedł David Moyes, a jego miejsce zajął trener, który w poprzedniej kampanii spadł z Wigan do Championship. Obawy okazały się jednak bezpodstawne, bo po dziewięciu kolejkach już widać rękę hiszpańskiego szkoleniowca. Everton gra piłkę nieco podobną do Tottenhamu - priorytetem jest długie utrzymywanie się przy futbolówce i wymiana jak największej ilości podań.
Przed tygodniem Everton wybrał się na Villa Park, gdzie rozprawił się z Aston Villą (zwycięstwo 2-0). Jedną z bramek zdobył niezawodny Romelu Lukaku, który od pierwszego dnia na Goodison Park stał się zawodnikiem absolutnie niezbędnym.
Jedyną porażkę zawodnicy Martineza przeżyli na Etihad Stadium na początku października. City wykorzystało niedyspozycje rywala w strefie obronnej i zwyciężyło 3-1, mimo że to Everton pierwszy wychodził na prowadzenie.Co słychać w Tottenhamie?
Można by w tym miejscu napisać o zmęczeniu, ponieważ w poprzednią niedzielę Spurs grali w Premier League, by w środę w 120-minutowym boju rozprawić się z Hull w Pucharze Ligi. Terminu "zmęczenie" nie można jednak stosować, kiedy Andre Villas- Boas dysponuje kadrą, w której ma przynajmniej dwóch wartościowych graczy na jedną pozycję.
Po tych dwóch spotkaniach z Hull City, mimo obu korzystnych wyników, kibice nie byli zadowoleni z postawy Kogutów. Być może menadżer Tygrysów, Steve Bruce, rozpracował taktykę Andre Villasa-Boasa, bądź też to Tottenham nie jest po prostu w najlepszej formie. Spotkanie z Evertonem będzie prawdziwym testem dla ekipy z White Hart Lane.
Niedzielny mecz zapoczątkuje dla podopiecznych Andre Villasa-Boasa istny maraton z bardzo trudnymi rywalami. w najbliższych czterech kolejkach Koguty czekają starcia kolejno z: Evertonem, Newcastle, Manchesterem City i Manchesterem United. Jeśli w tych meczach Tottenham zdobędzie przynajmniej siedem punktów, kibice powinni czuć zadowolenie.
Wracając tylko do konfrontacji z Evertonem, należy spodziewać się dwóch zmian w pierwszej jedenastce. Miejsce bardzo słabego przed tygodniem Sandro winien zająć Mousa Dembele, po któego wejściu gra nabrała kolorytu. Na pozycji lewoskrzydłowego zobaczymy najprawdopodobniej Gylfiego Sigurdssona, który zdobył piękną bramkę z Hull w Pucharze Ligi, a nie Aarona Lennona, któremu po kontuzji wyraźnie brakuje rytmu meczowego.
Kluczowy zawodnik rywala: Romelu Lukaku
Everton to oczywiście nie tylko Belg, jednakże sam fakt, że w siedmiu meczach Premier Leaegue (w dwóch wchodził z ławki) zdobył pięć bramek świadczy o tym, że jest postacią absolutnie niezbędną dla swojej drużyny. Lukaku strzelał West Hamowi, Newcastle, Manchesterowi City i Aston Villi. Miejmy nadzieję, że kolejną ofiarą jego skuteczności nie będzie Hugo Lloris i Tottenham.

Przewidywane składy


Kursy bukmacherskie
Lekkim faworytem spotkania Everton-Tottenham są gospodarze. Za każdą złotówkę postawioną na drużynę Roberto Martineza otrzymamy 2,40 zł. Zwycięstwo Tottenhamu wycenia się na 2,85, natomiast przy postawieniu na remis otrzymamy 3,30 złotego.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Świetna okazja, by w tak trudnym momencie udowodnić, że walczymy o jak najwyższe cele i pokazać całej Anglii na co nas stać. Zwycięstwo da 2 miejsce i pewien komfort. Liczę na Was Spurs! COYS!!!
licze na to, ze to bedzie prawdziwy mecz na przełamanie. chciałbym w koncu zobaczyc Tottenham przekonywujący i taki który spokojnie wygrywa mecz z trudnym rywalem jakim jest Everton.
Everton 2-4 Tottenham
Baines, Milaras - Soldado x2, Holtby, Sigurdson
Tymczasem czelsi przegrywa z niukas B-)
Tzn Komornik to realista tak jak ja
Co do składu to wątpię by boas wystawił paulinho i dembele w 1 składzie i w sumie to dobrze, bo ani jeden ani drugi nie są def. pomocnikami zostana rozjechani przez srodek evertonu. Tam trzeba będzie się bić więc sandro jest nieodzowny
Wybacz ![]()
Jeśli chodzi o mecz, to mam nadzieję na trzy punkty, choć zdaję sobie sprawę, że będzie bardzo cięzko. Jeśli chodzi o skład, to dałem Lewisa, bo to nie on ma w nogach 120 minut w środę.