» Lamela i Son posprzeczali się o karnego
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Mimo wielkiego występu w dzisiejszym meczu zawodników Tottenhamu, doszło do nieciekawej sytuacji z punktu widzenia atmosfery drużyny. W 65. minucie doszło do konfrontacji słownej między Sonem i Erikiem Lamelą.
W polu karnym, po faulu na Dele Allim, sędzia podyktował rzut karny. Piłkę szybko zagarnął Erik Lamela, który przymierzał się do wykonania jedenastki. Na drodze Argentyńczyka stanął jednak Son, który chciał wykonać stały fragment gry, aby przedłużyć swoją passę ze strzelonymi bramkami. Lamela jednak wyraźnie był niezadowolony z takiego pomysłu i sam wykonał jedenastkę. Jak się okazało, nie był to najlepszy pomysł.
Według angielskich źródeł, to Lamela był wyznaczony do strzelania karnego pod nieobecność Harrego Kane'a i Vincenta Janssena.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>KRIS napisał:
>>Jeśli Lamela był wyznaczony do karnego to po co Koreaniec mieszał. Jeszcze dwa miechy temu ten ubiegłosezonowy czołokopiec chciał odchodzić z klubu, a teraz tak sie poczuł pewnie, że co gwiazdorzy - chce wyrywać piłkę graczowi wyznaczonemu do karnego ? Palemka odbija ? Niech sie tak jak do tej pory skupi na grze, co wyjdzie wszystkim na dobre.
Widziałeś co mówił o tej sytuacji Poch? Więc zanim powiesz złe słowo na Sona to zorientuj się o co chodzi. Lamela nie był wyznaczony do karnego i skoro Son jest w wyśmienitej dyspozycji to nic dziwnego, że chciał strzelać jedenastkę.
Jeśli Lamela był wyznaczony do karnego to po co Koreaniec mieszał. Jeszcze dwa miechy temu ten ubiegłosezonowy czołokopiec chciał odchodzić z klubu, a teraz tak sie poczuł pewnie, że co gwiazdorzy - chce wyrywać piłkę graczowi wyznaczonemu do karnego ? Palemka odbija ? Niech sie tak jak do tej pory skupi na grze, co wyjdzie wszystkim na dobre.
Tutaj cała sytuacja https://www.youtube.com/watch?v=J5UzIAGwv2k
Szczerze mówiąc trochę mnie to dziwi. Takie rzeczy jak kolejność strzelania karnych powinny być dogadane na treningu ewentualnie przed meczem. Niezbyt sympatyczny widok jak przed karnym chłopaki sobie wyrywają piłkę. Jeśli jest gość wyznaczony i chce strzelać to nikt nie powinien do niego podchodzić i zabierać mu piłki. To przecież może mieć wpływ na strzelca. Myśl, że kolega z drużyny czuje się lepiej ode mnie w kwestii strzału może deprymować i negatywnie wpływać na efekt. Co innego gdy staje dwóch, trzech i się zastanawia który strzela a co innego gdy się o to kłócą. Słabo to wyglądało. Już lepsze było jak Kross i Ribery grali w papier kamień nożyce 