» Każdy mecz jak finał: Tottenham - Bournemouth
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W niedzielę Tottenham podejmie na własnym stadionie beniaminka z Bournemouth w ramach 31. kolejki Premier League. Koguty odpadły z Ligi Europy, więc wszystkie siły mogą skupić na rozgrywkach ligowych. Początek meczu o godzinie 17:00.
Kilka słów o rywalu
Eddie Howe wykonuje świetną pracę w tym sezonie w Bournemouth, ale szybko odrzucił stwierdzenie, że jego drużyna jest już bezpieczna pozostania w Premier League. Połowa klubów osiągnęła już granicę 40 punktów, która jest, można powiedzieć, wyznacznikiem pozostania w angielskiej lidze. Do tego celu Wiśniom brakują tylko dwa punkty.
Klub z Vitality Stadium wygrał bardzo ważny mecz w ostatniej kolejce z pretendentem do walki o byt, Swansea, 3-2 na własnym stadionie. Bramki dla Bournemouth strzelali Max Gradel, Joshua King oraz Steve Cook.
Dla The Cherries jest to pierwszy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii, więc jeżeli ten klub się utrzyma w Premier League będzie to ogromny sukces.
Przed Bournemouth bardzo trudna końcówka sezonu. W ostatnich ośmiu spotkaniach zagrają z Manchesterem City, Liverpoolem, Chelsea oraz Manchesterem United. Trudna przeprawa zacznie się od niedzielnej batalii na White Hart Lane z Tottenhamem. Ostatnie trzy mecze bez porażki sprawiają, że niedzielny rywal może Kogutom przysporzyć wiele problemów.
FORMA LIGOWA: WWWRPP
Co słychać na White Hart Lane?
Marzec nie zaczął się zbyt dobrze dla Tottenhamu. Porażka na Upton Park z West Ham United 0-1 oraz remis w derbach północnego Londynu z Arsenalem 2-2 mogły trochę podciąć skrzydła zawodnikom w walce o koronę Premier League. Jednak podopieczni Mauricio Pochettino zdołali pokonać w delegacji 2-0 Aston Villę. Dwie bramki strzelił Harry Kane. Dla reprezentanta Anglii było to trafienie 21. i 22. we wszystkich rozgrywkach.
Tottenham na White Hart Lane przegrał tylko dwa z ostatnich 16 spotkań i jest to z pewnością dobra informacja przed jutrzejszym spotkaniem.
Koguty w zeszłym sezonie po 30. kolejkach zajmowały 7. pozycję z dorobkiem 53 punktów. Warto dodać, że stracili aż 45 bramek.
Leicester jest liderem z przewagą pięciu punktów nad drugim Tottenhamem. Przed Lisami mecz z Crystal Palace na Selhurst Park.
FORMA LIGOWA: WRPWWW
FORMA(WSZYSTKIE ROZGRYWKI): PWPRP
Przewidywane składy:
Tottenham: Lloris; Walker, Alderweireld, Wimmer, Rose; Dier, Dembele; Lamela, Alli, Eriksen; Kane
Bournemouth: Boruc; Smith, Francis, Cook, Daniels; Surman; Ritchie, Gosling, Gradel, King; Afobe
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Przeanalizowałem sobie terminarz i wychodzi mi, że przy naszych 2 potknięciach do końca sezonu, przy ewentualnych. 7 wygranych mamy 78 pkt.
Lester wystarczy 13 mistrzostwa. Czyli przy naszych ewentualnych 20 pkt i tak jesteśmy drudzy ze stratą oczka.
No chyba, że wygramy wsystko do końca, co jest chyba niemożliwe.
Ale ja jeszcze wierzę!
Lester wygrywa już któreś potkanie różnicą 1 bramki i to przeważnie 1:0. Dla mnie to sygnał, że się im paliwo kończy. Farta to mają nieziemskiego. Jedni mówią, że fart sprzyja lepszym itd. - tego nie komentuję, pewne jest dla mnie jednak, że nie pojedziesz na farcie przez kolejnych 7 kolejek. (Pamiętacie, MU tak mniej więcej do końca listopada jechali na podobnym farcie, i jak wysoko byli, a jednak się skończyło.)
Tak że mówię tak: Lester zaliczy wpadki i to niespodziewane.
Patrzmy raczej na naszych i módlmy się, żeby to powyżej i ich nie dopadło.