» Gylfi: Opuszczenie Spurs było trudną decyzją
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Zawodnik Swansea przyznał, że opuszczenie Tottenhamu było trudną decyzją
- Opuszczenie Tottenhamu było trudną decyzją, ponieważ to wielki klub. Bardzo cieszyłem się z gry dla tego zespołu, szczególnie w derbach Londynu. - powiedział Islandczyk - Ale po zakończeniu kariery nie chcesz patrzeć wstecz i myśleć, że spędziłeś zbyt dużo czasu na ławce, nie mając okazji na grę.
- Oczywiście, to było frustrujące. Każdy profesjonalny piłkarz chce grać w każdym meczu i każdą minute, ponieważ nigdy nie wiesz, kiedy będziesz miał szansę na zdobycie bramki. Może to być pierwsza minuta lub 90.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Czy był/jest to oczywiście kwestia sporna. Na pewno Spurs nie są zadłużeni tak jak Valencia i płacą lepiej stąd pojawienie się Soldado u nas. Tacy zawodnicy jak on, na takim szczeblu kariery, do słabszych drużyn raczej nie przechodzą.
Gylfi w Swansea jest jedną z nielicznych "gwiazd" i nie ma konkurencji w drużynie w takim stopniu w jakim musiał walczyć o miejsce w składzie w Tottenhamie. Niemniej nawet jeśli u nas grał to poza kończącym strzałem (jeden z najlepszych w naszej drużynie za czasów jego gry u nas) nic głębszego do Tottenhamu nigdy nie wnosił. A co by nie mówić grywał stosunkowo dużo. Płakać za nim nie zamierzam aczkolwiek stosunek do niego mam jak najbardziej pozytywny,.
Tylko że z Gylfim jest inna bajka. Bo on był w Swansea, zwracał na siebie uwagę. W Tottenhamie grał na silnych rywali a na średników czegoś mu brakowało. Odszedł z Tottenhamu i gra co grał wcześniej. A Soldado jeszcze od nas nie odszedł. I nie wiem czy faktycznie Tottenham jest lepszym klubem od Valencii. Mieli kilku sezonowy kryzys ale chyba zegnają. Szkoda że odesłali z kwitkiem Valverde
Jakie ma znaczenie co robi w innym klubie? Tak samo grał, albo i lepiej przed wyjściem do Tottenhamu. U nas nie wybił się nigdy ponad przeciętność, mimo że miał możliwość pracy z kilkoma trenerami. Takich graczy jest mnóstwo. Mogą być gwiazdami w innych klubach a przychodząc do lepszego sobie po prostu nie radzą. Najbliższy przykład z brzegu to Soldado - pamiętam doskonale zachwyt wszystkich wokół jak ogłoszono jego transfer do Spurs. Jak jest - każdy widzi....