» Felieton: Metody Pochettino
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
-
Pierwszy z trzech finałów. Tottenham - Leeds.
- zobacz więcej wiadomości
Felieton autorstwa Johna Crace’a
Jedną z mniej zauważalnych zmian, które przyniósł menedżer Mauricio Pochettino na White Hart Lane jest jakość, którą da się zauważyć w meczach towarzyskich. Wcześniej kibice byli pod wrażeniem, gdy Tottenham przed sezonem mierzył się z trzema zespołami z Major League Soccer, Celtikiem i Schalke, a później do klubu trafił Argentyńczyk i poziom rywali w okresie przygotowawczym wzrósł o poziom w górę.
Przed sezonem 2015-16 Tottenham mierzył się z Realem Madryt i AC Milanem naprzeciwko 70,000 widzów w Monachium. W zeszłym roku rywalami Spurs byli Juventus, Atletico Madryt i Inter, a w tym roku w terminarzu widnieją Paris Saint-Germain, Roma i Manchester City w Ameryce, a następnie Juventus na Wembley tydzień przed rozpoczęciem sezonu.
Mimo że mecze te nie są rozgrywane z taką intensywnością jak mecze ligowe, to wciąż zawodnicy dają z siebie bardzo dużo, ponieważ im wyższej jakości jest przeciwnik, tym bardziej ci zależy na zwycięstwie i chociaż fani nie przejmują się przesadnie wynikiem w meczu „o nic”, to piłkarze grają tak, jakby mierzyli się z najlepszymi na świecie. Podobną wolę walki może czuć Kyle Walker, gdy Manchester City będzie grał przeciwko jego byłemu klubowi, gdyż będzie on chciał udowodnić wszystkim, że jest wart zapłaconych za niego pieniędzy, a także że Tottenham popełnił wielki błąd wypuszczając go z klubu.
Tradycyjnie okres przygotowawczy skupia się równie mocno na budowaniu drużyny, jak na meczach. Jest to szansa dla nowych zawodników na zapoznanie się z zespołem i zrozumieniu jak kto gra. W Spurs jednak wciąż nie ma nowych zawodników i tour do Stanów Zjednoczonych ma głównie na celu umocnienie zespołu.
Podczas gdy inne topowe zespoły z Premier League wydają olbrzymie pieniądze na głośne nazwiska, możemy przypuszczać, że Tottenham najlepiej wykorzysta ten okres ponieważ, że nie wykonał żadnych ruchów transferowych.
Do ludzi w Manchesterze United zaczyna w końcu docierać, że Eric Dier nie jest na sprzedaż za żadne pieniądze, a zatem wydaje się, że kluczowi zawodnicy jak Hugo Lloris, Toby Alderweireld, Jan Vertonghen, Dier, Victor Wanyama, Mousa Dembele, Christian Eriksen, Dele Alli i Harry Kane pozostaną w klubie na kolejny rok czy dwa.
Tottenham to klub, w którym ambicję można widać gołym okiem. Zawodnicy wierzą w siebie i w to, że ciągle czynią postępy, więc cokolwiek by się nie wydarzyło na Wembley w nadchodzącym roku, który z zawodników nie chciałby być częścią drużyny, która zacznie nową erę na nowym stadionie w sezonie 2018-19? Pochettino sprawił, że drużyna jest niesamowicie stabilna, czego się już nie widuje w dzisiejszych czasach i tak długo, jak jest on za sterami, to się nie zmieni.
Metody Pochettino są dosyć jasne. Zabrał on do Ameryki siedmiu zawodników akademii: Brandona Austina, Jadena Browna, Jona Dinzeyia, Anthony’ego Georgiou’a, Willa Millera, Tashana Oakleya-Boothe’a i Aldfiego Boothe’a. Nazwiska te mogą nie być powszechnie znane wśród fanów i mimo że prawdopodobnie żaden z nich (z wyjątkiem Browna, który może pojawić się w miejsce kontuzjowanego Rose’a) nie dostanie szansy na boisku, menedżer zrobił już to, co jest dla niego charakterystyczne. Pochettino bowiem skupia się nie tylko na rozwiniętych już graczach, ale również na młodych talentach, a wspomniana siódemka może w przyszłości być częścią podstawowego składu „Kogutów”.
W Ameryce brakuje jednak jednego zawodnika i jest nim sprowadzony za 30 milionów funtów Moussa Sissoko. Klub informował, że przyczyną absencji Francuza jest wirus, co oczywiście może być prawdą, lecz wiele osób w oparciu o występy pomocnika w poprzednim sezonie nie do końca daje wiarę.
Co w rzeczywistości poszło nie tak na linii klubu z Sissoko pozostanie wielką niewiadomą, lecz chociaż wielu kibiców Newcastle może teraz powtarzać „A nie mówiłem?” nie można powiedzieć, że nie jest to utalentowany piłkarz, patrząc na to, jak grał na Euro 2016. Jest szybki, silny fizycznie, może wprowadzić strach w szeregi przeciwnej drużyny, jednak w koszulce Spurs nigdy nie pokazał niczego więcej niż kilku przebłysków. Wielka szkoda.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy