» Danny Rose z nowym kontraktem!
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Pozyskany w 2007 roku z Leeds United Danny Rose podpisał nowy, 5-letni kontrakt z zespołem z White Hart Lane!
Anglik zaliczył swój debiut w kwietniu 2010 roku, kiedy to w fantastyczny sposób otworzył wynik derbowego spotkania z Arsenalem Londyn. Sezon 2012/13 spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, gdzie został wybrany najlepszym młodym piłkarzem tamtego klubu w rozgrywkach. Danny Rose swoją karierę rozpoczynał jako skrzydłowy, jednak obecnie występuje na pozycji lewego obrońcy. Dotychczas zaliczył 59 występów, w których zdobył trzy bramki.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
"
ieprzyć" a coś robić to różnica. Lallana zrobił. Gest symboliczny, ale doceniony. Dla Ciebie i wielu innych być może bez wartości, dla mnie ważny. Poza tym przywiązanie do kibiców jednego klubu nie musi oznaczać, że nie możesz zagrać w innym (poczytaj ostatnią biografię Redknappa, który to wyjaśnia na paru konkretnych przykładach). Odszedł bo po zmianie władzy u Świętych stamtąd każdy chce uciekać widząc brak perspektyw rozwoju. Po odejściu dyrektora sportowego nastąpiła lawina i gdyby nie to odejście to Lallana pewnie dalej mógłby "kopać" piłkę na St. Mary's a Ty z kolei dumałbyś nad tym kto będzie trenować Tottenham (bo nie byłby to Pochettiho).
Wiem, że na początku kariery grywał jako pomocnik. Tyle, że często takie zmiany nie wychodzą na dobre. Rose ma ciąg do przodu i z tego powodu, jak to ująłeś, "defensorem nie jest na bank". Natomiast jest szybki, nie boi się gry w kontakcie i te atuty można wykorzystać przy grze na skrzydle.
Poza tym: Bale też grywał jako boczny obrońca. Tyle, że wystarczyło dostrzec jego potencjał w szybkości by ten atut wykorzystać na skrzydle. Rose oczywiście Bale'm nie zostanie, jest na to za "stary", ale solidnym skrzydłowym wg mógłby zostać. Choć raczej nie w Tottenhamie.
Falque przyszłościowy? Gdyby taki był to nikt by nie myślał o jego sprzedaży, karierę robiłby w Anglii w jakimś mniejszym klubie z którego mógłby się wywindować do pierwszego składu Spurs. Tyle, że jest na to za SŁABY. Jak na 24-latka niewiele osiągnął. Nawet jego wartość wg transfermarkt nie jest przypadkowa.
To, że Rose dostał nowy kontrakt nie oznacza, że w klubie zostanie. Klub się zabezpiecza pewnie jakimiś klauzulami w kontrakcie. Znajdzie się kupiec dający dobre pieniądze to różnie może z nim być.
znicz: nie będę się licytował kto jest niedzielnym kibicem a kto jest gotowy siedzieć do 4 nad ranem by obejrzeć do końca sparing swojej drużyny. To, że BAE nazywa rzecz po imieniu nie oznacza, że mi się to podoba. Dla Ciebie to jest normalne zachowanie piłkarza. Ja wolę by piłkarze brali przykład np. z Lallany niż ślepo podążali ścieżką Kameruńczyka.
Jak ktoś nie czytał:
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/liga-angielska/anglia-wyjatkowy-gest-adama-lallany/rncsg
@NoName88
Zdaje się jesteś niedzielnym kibicem, albo ślepym fanatykiem.
Benny, jako jeden z nielicznych potrafił zdefiniować, jak wygląda życie piłkarza (tak poza mediami, kibolami i całą tą bajkową otoczką). To że istnieją wyjątki piłkarzy oddanych klubowi, nie znaczy że tak wygląda cała reszta. Zdecydowana większość, zawód piłkarza traktuje jako solidny zarobek i czy wam sie to podoba czy nie, takie są realia. To jest tak jak u nas, przeciętnych zjadaczy chleba, każdy z nas szuka sobie lepszej pracy. Tak to wszystko wygląda, czy tego chcecie czy nie. W ogóle każdy z was widzi jak wygląda sport, szeroko pojęty, w obecnych czasach, tragedia. Benny nazwał to po imieniu, tak to niestety wygląda i trzeba przyjąć na klatę. Media robią nam wodę z mózgu (piłka nożna znakomitą pożywką jest, nieprawdaż?), to przede wszystkim powinniście wziąć pod uwagę.
I bardzo dobrze, że BAE nie wypełni kontraktu, o ile tylko ktoś zechce za niego zapłacić. Gość, dla którego Tottenham jest tylko napisem na programie meczowym a herb klubowy niemal jak znaczek reklamowy nie powinien być w takim klubie. Trener chce mieć w składzie zawodników dla których gra w Tottenhamie to nie tylko praca ale też całe życie. BAE myśli o Tottenhamie (co sam przyznawał) tylko w czasie treningów i meczów. W wolnym czasie temat "
racy" (czyt. Tottenhamu) dla niego nie istnieje.
Zdecydowanie wolę perspektywicznego Rose'a o ile tylko ktoś będzie umiał nim pokierować np. zrobić z niego skrzydłowego zamiast obrońcę. BAE w ostatnim sezonie gry u nas był po prostu słaby.