» Co wiemy po meczu z Leverkusen?
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham bezbramkowo zremisował z Bayerem Leverkusen na BayernArena. Poniżej przedstawiamy wnioski i aspekty, na które po meczu warto zwrócić uwagę.
1. Słaba gra pod pressingiem
Musimy to powiedzieć wprost - to Leverkusen powinno wygrać i zdobyć trzy punkty. Tottenham nie potrafi grać przeciwko drużynom o podobnym stylu gry. Bayer niemal od początku naciskał i Koguty nie radziły sobie z pressingiem rywala. Co prawda, to Tottenham miał większe posiadanie piłki (57%), ale przez większość tego czasu to obrońcy rozgrywali piłkę pod własną bramką. Podobnie sprawa wyglądała w meczu z Liverpoolem, gdzie zawodnicy Spurs nie potrafili wyjść z własnej połowy i pod naciskiem rywala często tracili piłkę.
2. Genialny Hugo Lloris
Francuz po raz kolejny udowodnił, że należy do klasy światowej. Cenny punkt Tottenham zawdzięcza w głównej mierze bramkarzowi. Świetne interwencje Llorisa (nie tylko w tym spotkaniu) zapewniły mu miano jednego z najlepszych golkiperów na świecie, a obrona strzału Hernandeza już obiegła internet. Bramkarz dał znak, że priorytetem dla Tottenhamu powinno być podpisanie nowego kontraktu z Francuzem.

3. Niezastąpiony Toby Alderweireld
Belg z powodu urazu nie mógł wystąpić w meczu z Leverkusen. Dla obrony Tottenhamu był to nie lada test. Alderweirelda zastąpił Eric Dier, który lekko mówiąc, mógł zachować się lepiej w niektórych sytuacjach. Anglik jako środkowy obrońca grał nieco ospale i niepewnie, a jego komunikacja z Vertonghenem również nie wyglądała najlepiej. Na całe szczęście, uraz Alderweirelda jest niegroźny i zawodnik jest gotowy do gry. King is back.
4. Nietypowa rola Janssena
Nowy nabytek Tottenhamu - Vincent Janssen - od początku sezonu nie potrafi trafić do bramki rywala. Holendrowi obrywa się od fanów, ale wina leży w funkcji, jaką napastnik spełnia na boisku. Wiecznie odwrócony plecami do bramki, walczący z obrońcami o piłki, ma stwarzać miejsce dla wbiegających z drugiej linii kolegów z drużyny. W meczu z Leverkusen widzieliśmy to kilkukrotnie z Dele Allim. Szczerze? Nie spodziewałbym się gradu goli od Janssena, co nie znaczy jednak, że na boisku jest bezużyteczny.

5. Boczni obrońcy, boczni obrońcy i boczni obrońcy.
W taktyce Pochettino najważniejsi są - trzykrotnie wspomniani wyżej - boczni obrońcy. Wiemy to nie od dziś, ale w meczu z Leverkusen było to widać jak na dłoni. Oskrzydlające akcje w wykonaniu Rose'a i Trippier'a napędzały grę ofensywną Tottenhamu. Na szczególne oklaski zasługuje drugi ze wspomnianych zawodników. Nasz prawy obrońca miał najwięcej kontaktów z piłką (92), ma na swoim koncie dwa kluczowe podania (więcej niż jakikolwiek zawodnik Tottenhamu) i posłał 5 niebezpiecznych dośrodkowań w pole karne Bayeru. Zdecydowanie godny zastępca Kyle'a Walker'a.

6. Walka o awans do samego końca
Po pierwszych trzech kolejkach sytuacja w grupie E jest bardzo wyrównana. W tabeli lideruje z 5 punktami na koncie AS Monaco, a tuż za ich plecami, z liczbą 4 "oczek" znajduje się Tottenham. Każda z drużyn ma takie same szansę na awans i czeka nas emocjonująca walka do samego końca, a każdy punkt jest na wagę złota. Trzeba się jeszcze postarać.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
"A że to działa - to i tak gramy"
No z tym się nie zgodzę. Poch już pracując w Southampton stosował podobne schematy. Boczni obrońcy za jego czasów w Soton to Luke Shaw i Nathaniel Clyne. Już wtedy pełnili bardziej funkcję skrzydłowych, a defensywę wspomagał/asekurował defensywny pomocnik (Wanyama).
Walker i Rose po prostu w takiej taktyce się odnajdują i pasują do tego jak ulał. Już w pierwszym sezonie Pochettino u nas tak to wyglądało.
Spurs - nie zgodziłbym się że nie potrafimy grać z drużynami presującymi - patrz zwycięstwo z MC. Mecz z Bayerem nie wyszedł najlepiej ale tu coś innego zaważyło. Nie wiem co. Nie wiem też co było powodem żeśmy nie rozwalili WBA ani nie wiem czemu Janssen nie strzela.
Punkt w LM to dużo więcej niż punkt w BPL, więc ja się z wyniku cieszę.
Wątpię też w to co powtarzają prawie wszyscy, że Poch usawia Walkera i Rosea tak ofensywnie. Walker zawsze grał ofensywnie na skrzydle, nawet u Redknappa. Poch raczej wykorzystuje naturalne predtspozycje Kylea. A że to działa - to i tak gramy.
A no i właśnie nie wiem o co chodzi z tym pressingiem.Mamy z tym problem już od 2 lat conajmniej a poprawy za bardzo nie widać,wystarczy że jakaś ekipa gra podobnym pressingiem do nas i leżymy,a po 8 zakaz bawienia się naszym obrońco-pomocników pod naszym polem karnym,nie umiemy tego robić to po prostu tego nie róbmy
7. Eriksen zamiast zaliczać progres umiejętności, robi ich stopniowy regres.
