» Ben Davies o przenosinach do Londynu
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Ben Davies dołączył do Spurs, podczas ich obozu przygotowawczego w Stanach Zjednoczonych. Opuścił kolegów ze Swansea i udał się do Seattle, do nowego klubu i nowych wyzwań. W tym tygodniu Tottenham wrócił do Anglii, a Walijczyk, po odwiedzeniu rodzinnych stron, zaczyna poznawać życie w Londynie.
To wielka zmiana dla każdego piłkarza, zarówno na boisku, jak i poza nim, jednak młody obrońca nie boi się jej i mówi o niej otwarcie.
- Wszyscy w Spurs byli dla mnie świetni i nie stanowiło to dla mnie większego problemu, żeby przywyknąć do zespołu. Kiedy pierwszy raz pojawiło się zainteresowanie mną z ich strony, niezbyt wiedziałem, czy mogę w to wierzyć. Pomyślałem, że jeśli to nie plotki, to będę musiał przemyśleć ich ofertę. Ostatecznie zdecydowałem, że muszę się zgodzić, bo nigdy nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś dostanę taką szansę od losu.
Wielu zastanawiało się nad zasadnością ceny za młodego Daviesa. Inny młody Anglik, który występuje na pozycji lewego obrońcy - Luke Shaw - także zmienił barwy. Były zawodnik Southampton przeniósł się do Manchesteru United za 30 mln funtów. Zaś jego były klubowy kolega - Callum Chambers - dołączył do drużyny Arsenalu Londyn. Kwota, którą działacze Świętych otrzymali za drugiego z wymienionych, oscylowała w okolicy 16 mln funtów. Opłata za transfer Daviesa nie została ujawniona, jednak mówi się o kwocie rzędu 10 mln funtów.
Jeśli Walijczyk rozwinie się w Spurs, Huw Jenkins (właściciel Swansea), będzie musiał się zastanowić, czy zażyczył sobie odpowiedniej kwoty za utalentowanego obrońcę. Nieistotne jednak, o jakiej opłacie mówimy. Tak czy inaczej, Davies nie mógł odrzucić oferty klubu, który przymierzany jest do Champions League. Nie powinien zostać wygwizdany po powrocie na Liberty Stadium, ponieważ to bardzo młody chłopak, który pozostawał wierny swojemu klubowi, a po gdy pojawiła się szansa na podwyższenie poprzeczki w zawodowej karierze - nie zmarnował jej.
- Wszyscy, z którymi rozmawiałem w Swansea po odejściu, życzyli mi jak najlepiej. Ten klub był moim pierwszym. Stawiałem tam pierwsze kroki jako piłkarz, ale każdy zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego odszedłem. Kiedy jesteś piłkarzem, zawsze chcesz walczyć o najwyższe cele, a w Spus, menedżer chce, abyśmy osiągnęli awans do Champions League. To trudne wyzwanie, jednak uważam, że byłoby cudownie, gdyby udało nam się mu sprostać.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze