» Aaron wspomina derby
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
- Cały tydzień przed meczem z Arsenalem jest inny. Nieważne co mówią inni - naprawdę tak jest. Daje się wyczuć różnicę na treningach, w głowach piłkarzy. To jeden z meczów, na które wszyscy czekają.
Do Tottenhamu Aaron dołączył w 2005 roku, a pierwsze derby w jego karierze zakończyły się wynikiem 1-1. Spotkanie to rozegrane zostało na White Hart Lane. Anglik jest także autorem wyrównującej bramki w doliczonym czasie gry na Emirates, kiedy to Tottenham zremisował z Arsenalem 4-4. W ostatnim sezonie doświadczyliśmy porażki w lidze i pucharze. Na stadionie rywala padł wówczas rezultat bezbramkowy.
- Mamy za sobą piękne chwile. Chwile, w których czuliśmy, że jesteśmy na samym szczycie. Doświadczyliśmy jednak także kilku porażek, po których najchętniej zapadłbyś się pod ziemię.
- Pamiętam to "4-4". David Bentley strzelił cudowną bramkę, jednak potem Arsenal przycisnął i nagle zrobiło się 4-2. Darren [Bent] także zdobył wtedy gola.
- Co do mojej bramki, to pamiętam, że po strzale po prostu pobiegłem w stronę kibiców, a jeden fan wbiegł na boisko i zaczął mnie przytulać. Potem wszyscy się na mnie rzucili.
- Czasem, jako zawodnik nie zdajesz sobie sprawy co dzieje się poza boiskiem, albo poza twoją grą. Potem oglądasz powtórkę w telewizji i patrzysz jaką radość sprawiłeś kibicom.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
