» 2. kolejka Premier League - podsumowanie
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Po dwóch seriach gier, celem zawsze jest sześć punktów. Niezależnie od ligi, kraju, czy klasy zespołu. Zawsze gra się o pełną stawkę, zwłaszcza w takiej lidze, jaką jest Premier League. Tutaj nie ma równych i równiejszych. Każdy mecz jest wyzwaniem, a każdy przeciwnik - trudną przeszkodą.
Druga kolejka ligi angielskiej obfitowała w wyśmienite spektakle, których głównymi aktorami - ku uciesze fanów z północnego Londynu - okazali się być piłkarze Spurs, którzy zdobyli w tej serii gier największą ilość bramek (Koguty pokonały QPR 4-0). Bramkarze angielskich zespołów, wyjmowali piłkę z siatki 23 razy.
Derby za derbami
Kolejny weekend z Premier League i kolejne podwójne derby Londynu. Na Selhurst Park, spotkały się dwa zespoły, którym remis w derbach Londynu został odebrany w końcowych minutach meczu. Przypomnijmy, że Crystal Palace przegrało z Arsenalem 2-1, a West Ham uległ Tottenhamowi 0-1. Obydwa zespoły nie mają jednak aspiracji do walki o puchary, a ich głównym celem jest utrzymanie się w lidze. Mecz obfitował w emocje, jednak drużyna Sama Allardyce'a zdołała pokonać Juliana Speroniego trzykrotnie. Gospodarze zdołali zdobyć jedną bramkę, której autorem został Marouanne Chamakh.
Na White Hart Lane - retrospekcja. Na ławce trenerskiej siada Harry Redknapp, a na boisko wbiega Steven Caulker. Wszystko się zgadza, jednak obaj panowie reprezentują już barwy innej drużyny z Londynu, a więc QPR. Zespół prowadzony przez Anglika, zdeterminowany, by zmazać plamę po porażce u siebie z Hull City w pierwszej kolejce, przyjeżdża do rywali z północnego Londynu - jak wielokrotnie powtarzano - po trzy punkty. Niemiłą jednak niespodziankę sprawiły Koguty byłemu menedżerowi, bowiem do bagażu, który miał pojechać z powrotem na Loftus Road, piłkarze Mauricio Pochettino dołożyli cztery bramki.
Rewelacja i rozczarowanie kolejki
Rewelacja kolejki - Manchester City
Podopieczni Manuela Pellegriniego, stawili czoła jednemu z najgroźniejszych rywali w walce o obronę tytułu. Mistrzowie Anglii podejmowali u siebie zespół Liverpoolu. Wiele obiecywano sobie po tym spotkaniu, a piłkarze sprawili, że żaden kibic - może poza sympatykami Liverpoolu - nie zawiódł się. Na poniedziałkową kolację, zaserwowano nam, sympatykom angielskiego futbolu, garść znakomitej piłki, z dodatkiem fantastycznych emocji, a całość została okraszona czterema bramkami. Abstrahując jednak od samego wydarzenia, a skupiając się konkretnie na grze obu zespołów, należy uznać wyższość zespołu z błękitnej części Manchesteru. Wielokrotnie Mistrz Anglii zawodził, po zdobyciu trofeum. Tutaj jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej. The Citizens pokazują kto rządzi w lidze, udowadniając tym samym, że tytuł w zeszłym sezonie zdobyli nieprzypadkowo.
Rozczarowanie kolejki - QPR
Żywot beniaminka nigdy nie jest prosty. Zwłaszcza, jeśli awansuje się do takiej ligi, jak Premier League. Przeskok z Championship o klasę wyżej, wielokrotnie kończy się ponownym spadkiem na zaplecze pierwszej ligi. QPR wydaje się być zespołem, który może być tego doskonałym przykładem. Podopieczni Harry'ego Redknappa, po dwóch kolejkach nie zdołali zgromadzić nawet jednego punktu. Mało tego, nie zdobyli nawet bramki. Wielu obwinia angielskiego menedżera, o zbyt otwartą formację drużyny (3-5-2), zarzucając mu za słabych skrzydłowych, którzy nie są gotowi na grę do przodu i jednoczesne bronienie dostępu do własnej bramki. Jednak sam Redknapp twierdzi, że pozostanie przy swoim systemie i wierzy we własnych piłkarzy. Miejmy nadzieję, że przyniesie to skutek, bo jeśli plan się nie powiedzie, QPR może szybko zakończyć swoją przygodę z Premier League.
Wyniki spotkań:
Aston Villa 0:0 Newcastle
Chelsea 2:0 Leicester City
Crystal Palace 1:3 West Ham United
Southampton 0:0 West Bromwich Albion
Swansea 1:0 Burnley
Everton 2:2 Arsenal
Hull City 1:1 Stoke City
Tottenham 4:0 QPR
Sunderland 1:1 Manchester United
Manchester City 3:1 Liverpool
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze