» Koniec laby. Manchester United - Tottenham.
-
Czy w końcu wygrają? Tottenham - Aston Villa.
-
1/32 EFL CUP. Liverpool - Tottenham.
-
Czas na pierwszego gola. Tottenham - Everton.
- zobacz więcej wiadomości
Po przerwie reprezentacyjnej Premier League wraca z mocnym akcentem. Tottenham podejmie na wyjeździe Manchester United w spotkaniu dwóch drużyn, które zdecydowanie nie tak wyobrażały sobie początek sezonu. Gospodarze zajmują miejsce w dolnej połowie tabeli, natomiast Spurs zamykają stawkę i nadal nie wygrali ligowego meczu. Dla Roberto De Zerbiego będzie to kolejny sprawdzian, a dla Michaela Carricka okazja, aby poprawić nastroje na Old Trafford. Obie drużyny potrzebują punktów, ale to Tottenham znajduje się pod większą presją.
Manchester United rozpoczął sezon nierówno. Po pięciu kolejkach ma na koncie pięć punktów i zajmuje 12. miejsce w tabeli. Zespół Carricka wygrał tylko jedno spotkanie, a przed przerwą reprezentacyjną zremisował 1:1 z Fulham. Czerwone Diabły mają jednak argumenty przemawiające za nimi. W pięciu pierwszych meczach ligowych zdobyły dziewięć bramek, a więc zdecydowanie więcej niż Tottenham. Problemem pozostaje defensywa, która również nie gwarantuje spokoju – United nie zachowali czystego konta w pięciu kolejnych spotkaniach ligowych.
Sytuacja Spurs jest znacznie bardziej niepokojąca. Po pięciu kolejkach mają zaledwie dwa punkty i zajmują ostatnie miejsce w Premier League. Nie wygrali jeszcze spotkania ligowego, a ich bilans bramkowy wynosi zaledwie trzy zdobyte i osiem straconych goli. W ostatnich tygodniach Tottenham nie potrafił znaleźć stabilnej formy. Po porażkach z Brentfordem i Newcastle przyszły bezbramkowe remisy z Nottingham Forest oraz Evertonem, a następnie przegrana 2:3 z Aston Villą. W międzyczasie Spurs odpadli również z EFL Cup po porażce 1:3 z Liverpoolem.
Choć Manchester United ma przewagę w ogólnym bilansie bezpośrednich spotkań, ostatnie lata przyniosły Tottenhamowi kilka ważnych zwycięstw. Spurs wygrali trzy z pięciu ostatnich pojedynków tych drużyn, wliczając spotkania pucharowe. Ostatnie ligowe starcie na Old Trafford, rozegrane 7 lutego 2026 roku, zakończyło się jednak zwycięstwem Manchesteru United 2:0.
Sytuacja kadrowa:
Manchester United: Kontuzjowani są Karl Darlow, Matthijs de Ligt, Patrick Dorgu, Tom Heaton, Noussair Mazraoui, Benjamin Sesko oraz Manuel Ugarte. Niepewny występu jest Amad Diallo.
Tottenham: Kontuzjowani są Mudryk, Odobert, Porro oraz Simons. Niepewny występu jest Kulusevski.
Transmisja: Canal+ Extra 1
Start: 18:30
Sędzia: Stewart Attwell
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Oni powinni pokazywać taki charakter zawsze, a nie tylko wtedy jak się zaostrzy gra, jakieś czerwa.
Mnie się od dawna marzy taka banda charakternych skurvysynów nie odstawiających nogi, wywierających presję na sędziach, stawajacych w obronie kolegi po faulach, przepychających sie z rywalami w grze bez piłki, povkurwiających ich, trash talk, jakieś szczypanie po plecach, subtelne wkładanie łokci w zebra itd.
Niestety moge se tylko pomarzyć. Oni w trakcie meczów jak przegrywają to czasem nawet uśmiechy jakieś widać, klepanie z rywalami po plecach.
Powinni kipieć złością - sportową i nie tylko
Zmienić koszulkę na Tottenham i będzie akurat:
https://www.youtube.com/shorts/88HdIZCLk0M
Nie ma co *******ic przeważaliśmy cały mecz co jest dla nas nietypowe i było widać zajebista radość de zerbiego po bramce. Tak powinniśmy to wygrać ale ten mecz pokazał że nie jesteśmy bezzębni. Zmiana napastnika albo forma solankę i lecimy
Nie ma co *******ic przeważaliśmy cały mecz co jest dla nas nietypowe i było widać zajebista radość de zerbiego po bramce. Tak powinniśmy to wygrać ale ten mecz pokazał że nie jesteśmy bezzębni. Zmiana napastnika albo forma solankę i lecimy
>> yid napisał:
>> Ale dobrze że uratowali wynik coś może ruszy wreszcie i Solanke z golem to już teraz z górki będzie
_______________________________
Z górki? Tu nie ma kto strzelać, gowno ugramy jak tak dalej będzie.
A ten dzisiejszy mecz to porażka (jak kilka poprzednich)
>> mefisto52 napisał:
>> Shaw zaatakował na żółtą kartkę a Bentancur zagrał niesportowe zachowanie na czerwoną po aż 12 minutach gry. Jesteśmy słabi psychicznie i 1:0 to jest dla nas po meczu od KU.RWA 48 spotkań !!!!
_______________________________
A shawa zagranie bylo sportowe ?
>> nnaderowy napisał:
>> >> kiriak napisał:
>> Gdzie czerwo dla zjeba Shawa?!
_______________________________
Nie ma, bo jak on pcha to cacy, ale później go nosek zabolał jak już Bentancur wstał.
Ciągle nie mogę, że to są dorosłe chłopy co się bawią w takie gierki xD
Jak na moje powinno być po czerwonej. Czemu Shaw żółta, jak piłkę miał w dvpie i chciał wyłącznie zaatakować Rodrigo?
_______________________________
Dokładnie i teraz sytuacja bez varu
>> bela napisał:
>> >> KRIS napisał:
>> >> bela napisał:
>> van hecke kilka razy spóźniony w swojej reakcji i łatwo minięty
_______________________________
Bo ten wan heke to jest przeciętniak
_______________________________
Problem w tym, że najprawdopodniej Vuskovic odszedł przez de Zerbi'ego bo on wolał sprawdzonego w premier league van Hecke
_______________________________
To jest akurat jasne
>> nnaderowy napisał:
>> >> kiriak napisał:
>> Gdzie czerwo dla zjeba Shawa?!
_______________________________
Nie ma, bo jak on pcha to cacy, ale później go nosek zabolał jak już Bentancur wstał.
Ciągle nie mogę, że to są dorosłe chłopy co się bawią w takie gierki xD
Jak na moje powinno być po czerwonej. Czemu Shaw żółta, jak piłkę miał w dvpie i chciał wyłącznie zaatakować Rodrigo?
_______________________________
Czerwona dla obu, bez dwóch zdań
>> kiriak napisał:
>> Gdzie czerwo dla zjeba Shawa?!
_______________________________
Nie ma, bo jak on pcha to cacy, ale później go nosek zabolał jak już Bentancur wstał.
Ciągle nie mogę, że to są dorosłe chłopy co się bawią w takie gierki xD
Jak na moje powinno być po czerwonej. Czemu Shaw żółta, jak piłkę miał w dvpie i chciał wyłącznie zaatakować Rodrigo?
>> KRIS napisał:
>> >> bela napisał:
>> van hecke kilka razy spóźniony w swojej reakcji i łatwo minięty
_______________________________
Bo ten wan heke to jest przeciętniak
_______________________________
Problem w tym, że najprawdopodniej Vuskovic odszedł przez de Zerbi'ego bo on wolał sprawdzonego w premier league van Hecke
Powinno być 0:3, ale dzie tam, oczywiście musimy znowu przyfrajerzyć
Tel niech wejdzie na atak. Gorszy nie będzie a na skrzydle nic z niego nie ma oprócz biegania, w Bayernie grał na szpicy. Mogliśmy mieć Lanksheara na lata ale po co, lepiej trzymać Solanke i Richarlisona zamiast dać młodym poważną szansę a nie presezon albo 6 minut z Kopenhagą...
