» 1/32 EFL CUP. Tottenham - Charlton.
-
Zaczynamy! Brentford - Tottenham.
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
- zobacz więcej wiadomości
Już dziś wieczorem Tottenham rozpocznie walkę w tegorocznej edycji EFL Cup. W 1/32 tych rozgrywek Spurs podejmą na własnym stadionie Charlton Athletic. Początek spotkania na Tottenham Hotspur Stadium zaplanowano na 20:45 czasu polskiego. Dla Tottenhamu będzie to przede wszystkim okazja do szybkiej odpowiedzi na bardzo nieudany początek sezonu ligowego. W pierwszej kolejce Premier League zespół Roberto De Zerbiego przegrał na wyjeździe z Brentford aż 0:3, prezentując się szczególnie słabo w ofensywie.
Choć Tottenham jest zdecydowanym faworytem, Charlton nie zamierza przyjeżdżać do północnego Londynu wyłącznie po naukę. The Addicks rozpoczęli sezon znakomicie i mają na koncie komplet zwycięstw. W ostatni weekend sprawili dużą niespodziankę, pokonując na wyjeździe West Ham 2:1. Co ciekawe, mimo świetnej formy menedżer Nathan Jones zapowiedział rotację składu. Charlton chce dać szansę kilku zawodnikom, którzy do tej pory grali mniej, a część nowych piłkarzy może zaliczyć swoje debiuty. Nie oznacza to jednak odpuszczania rozgrywek – spotkanie na stadionie Tottenhamu jest dla klubu również ogromną szansą pod względem sportowym i finansowym.
Ostatni raz Tottenham i Charlton zmierzyli się 9 stycznia 2011 roku, w 3. rundzie FA Cup. Tottenham wygrał wtedy na White Hart Lane 3:0.
Sytuacja kadrowa:
Tottenham: Kontuzjowani są Kudus, Kulusevski, Odobert, Simons. Kontuzji w ostatnim meczu nabawił się również Maddison. Do składu wracają Porro oraz van de Ven.
Charlton: Kontuzjowani są Charlie Kelman, Kayne Ramsay oraz Joshua Edwards. Niegotowi do gry są również Matthew Godden oraz William Mannion.
Transmisja: brak
Start: 20:45
Sędzia: Adam Herczeg
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Jak przychodzi grać Tottenhamowi na Anfield to sie dzieją rzeczy niesamowite. To już mozna z góry założyć że będzie w*******. Choćby nie wiem co sie działo to im się nogi spętają i Liverpool awansuje. Ostatnia wygrana 15 lat wstecz, strzelali Van Der Vaart i Modrić. Nie ma o czym gadać. W ogóle jeszcze jak idzie zagrać na Etihad czy Old Trafford to jeszcze coś tam ruchniemy, ale anfield, emirates, stamford? Jedziemy tylko zagrać 90 minut, ew. 120
>> McFlay napisał:
>> >> KRIS napisał:
>> >> KRIS napisał:
>> Savinho in
_______________________________
Ndombele i Bergwijn też zdobywali gole w debiucie ![]()
_______________________________
Dwa ?
_______________________________
Dwa strzelił Mido w debiucie z Porsmouth. Ale kariery na też nie zrobił.
Zaletą Archie Graya mam wrażenie, że jest bycie drogim talentem, który może grać wszędzie gdzie go ustawisz a nigdzie nie będzie wybitny. Ja z tym nie mam problemu, tacy też są potrzebni w składzie a on ma 20 lat tylko ! Mając 18 grał na środku obrony a był sprowadzany jako defensywny pomocnik. Ben Davies też nigdy nie był kozakiem ale jest u nas chyba z 10 lat. Po prostu gdy jest potrzebny to spełnia swoje zadania, nic mniej i nic więcej. Porównanie może trochę niewspółmierne, bo jednak Gray jest nadzieją na znacznie więcej ale nawet jeśli skończy jak Ben to w sumie nie miałbym większych pretensji.