» Sissoko, Lamela, Janssen i inni lekarstwem na brak transferów

dodał: Gibki dnia: 2017-08-10 09:51:15 komentarzy: 0

Za rogiem start Premier League, więc ekscytacja jest coraz większa. Jeszcze dwa tygodnie temu, kibice Tottenhamu byli spokojni o niechęć klubu do dołączenia do domu szaleńców potocznie zwanym oknem transferowym.

Na dzień przed rozpoczęciem się krajowych rozgrywek coś zaczyna być nie tak. Spurs są jedynym klubem, który nie sprowadził w swoje szeregi ani jednego zawodnika, ufając jedynie tym, którzy walczyli z kogutem na piersi w zeszłym sezonie.

Menedżer Mauricio Pochettino ma nadzieję, że pewni zawodnicy, używając frazesu znanego z Arsenalu, okażą się „nowymi transferami”, pomimo że są już w klubie od co najmniej sezonu.

ESPN FC ocenia szanse pięciu zawodników, którzy mogliby nosić takie miano:

Moussa Sissoko:

Pominięcie Sissoko przy wybieraniu składu na tournée miało być częścią jego upadku w klubie, jednak jego występ przeciwko Juventusowi w meczu towarzyskim był tego zaprzeczeniem. Francuz w tym meczu radził sobie świetnie, będąc rzeczywistym zagrożeniem dla rywali. Pokazał część swoich umiejętności schodząc do środka i uderzając w słupek bramki.

Tym występem powinien zasłużyć sobie na wyjście w podstawowym składzie na mecz otwarcia przeciwko Newcastle. Jeszcze w barwach „Srok”, grając przeciwko „Kogutom”, nikt nie mógł zabrać mu piłki, a mecz ostatecznie skończył się wynikiem 5-1 dla Newcastle. Przyszłość Sissoko nadal nie jest przesądzona, jednakże Tottenham chcąc go sprzedać wolałby odzyskać kwotę, którą na niego wydał.

Szanse na bycie „nowym transferem”: 3/5

Harry Winks:

Mogło się mieć wrażenie, że jego występy stoją na coraz lepszym poziomie, aż do momentu kwietniowej kontuzji, która przedwcześnie zakończyła jego sezon. Przed startem ligi jest już zdrowy, Victor Wanyama doznał kontuzji, a Eric Dier prawdopodobnie zostanie przeniesiony na prawą stronę obrony, zatem jest duża szansa, że to właśnie on obejmie wolny wakat w pomocy „Kogutów”.

Mousa Dembele jest wyjątkowym zawodnikiem, jednak sam przyznał, że przez urazy już nigdy nie zagra wolny od bólu. Pochettino ma tendencję do odświeżania pary środkowych pomocników co roku, więc Winks może uczynić tę pozycję swoją do końca tego sezonu. Na dodatek, Anglia płaczliwie poszukuje zawodników, którym piłka „klei” się do nogi tak jak Winksowi, więc w przypadku zbierania minut w Tottenhamie, bardzo możliwe, że zdobędzie miejsce w reprezentacji Garetha Southgate’a.

Szanse na bycie „nowym transferem”: 4/5

Georges- Kevin Nkoudu:

W sierpniu 2016 roku, Nkoudu był rzekomo przetrzymywany w jednym z Londyńskich hoteli, czekając na przypieczętowanie transferu do Tottenhamu. Rok później, wpływ skrzydłowego na pierwszą drużynę Pochettino jest bardzo niski, i ciężko nie zauważyć, że menedżer już nawet nie daje mu szans na regularne występowanie w pierwszym składzie.

Spurs zapłacili za niego 11 milionów funtów, lecz Pochettino traktował go jako obiecującego młodego gracza i wnioskując po tournée przedsezonowym, mógł znaleźć się w sytuacji, w której wygrywa rywalizację z zawodnikami z akademii. Mecz przeciwko Romie, w którym wystąpił, miał udowodnić, że lepiej mu na prawej, niż na lewej stronie boiska.

Szanse na bycie „nowym transferem”: 1/5

Erik Lamela:

Albo go kochasz, albo nienawidzisz. Lamela jest zawodnikiem, który dzieli fanów Tottenhamu jak nikt inny, ale nawet najwięksi jego zwolennicy przyznają, że żaden z niego pożytek w stanie, w którym obecnie się znajduje. Argentyński internacjonał nie zagrał ani minuty od października ubiegłego roku, przez powracający uraz uda. Obecnie przechodzi proces rehabilitacji po operacji jego newralgicznego miejsca.

Lamela był bardzo ważnym ogniwem dla Spurs w sezonie 2015/16, jednak już w następnym Pochettino nauczył się żyć bez niego, dając szansę Son Heung-Minowi. Koreańczyk jest o wiele lepszą opcją z racji tego, że omijają go kontuzje i ma stabilną formę. Tak czy inaczej, zdrowy Lamela zawsze się przyda.

Szanse na bycie „nowym transferem”: 3/5

Vincent Janssen:

Zawodnik ten bardzo szybko zyskał miano następnego Roberto Soldado, głównie przez swoją skuteczność, a właściwie przez jej brak. Janssen przybył do Tottenhamu jako król strzelców Holenderskiej ekstraklasy, ale w Premier League bardziej przypominał Afonso Alvesa, aniżeli Ruuda van Nistelrooya. Zdobycie gola z gry zajęło mu aż 30 meczy. Trzeba przyznać, że nie daje za wygraną i jego starania w meczu przeciwko Romie było widać gołym okiem, ponieważ udało mu się w bardzo dobrym stylu wykończyć akcję „Kogutów”.

Każdy zawodnik potrzebuje roku, żeby w pełni zaadaptować się w Premier League, szczególnie u menedżera tak wymagającego, jakim jest Pochettino. Trzeba też pamiętać, że Janssen ma dopiero 22 lata. W tym sezonie, jeżeli chce się utrzymać w klubie, musi szybko wywrzeć bardzo dobre wrażenie, ponieważ w obecnej sytuacji jest trzecim wyborem na pozycję napastnika, zaraz za Kane’m i Sonem.

Szanse na bycie „nowym transferem”: 3/5

 

 

 

 

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy

Sonda serwisowa

Graczem meczu z Liverpoolem był:






pokaż wyniki
Zawodnik meczu
Real Madryt 1:1 Tottenham
Hugo Lloris

Gole: 0
Asysty: 0
Liczba głosów: 55%
Statystyki serwisu

Najnowszy użytkownik: kortney2848
Strona istnieje od: 1710 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 81
Newsów: 5551
Lista online:

Partnerzy
serwisu
  • http://www.iss-sport.pl/shop,team,76
  • Tottenham3
  • Tottenham3
  • best gol
  • Bonusy Bukmacherskie
Wyjazdy-na-mecze