» Rose: Bałem się przyjęcia fanów
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
Danny Rose rozegrał wczoraj pierwszy mecz od niemal roku. Anglik przyznał, że obawiał się tego, w jaki sposób zostanie przywitany przez kibiców Spurs, mając na uwadze to, co powiedział w słynnym wywiadzie o polityce transferowej klubu.
- Moje zdanie będę wypowiadał w inny sposób. Zostałem zdyscyplinowany i teraz idziemy do przodu razem jako klub. Zrobiłem to, co zrobiłem. Muszę przyznać, że spodziewałem się chłodnego przyjęcia fanów, natomiast tak nie było. Muszę im za to podziękować, ponieważ przyjęli mnie świetnie.
- Teraz skupiam się na reszcie sezonu. Przede wszystkim muszę spróbować wywalczyć moje miejsce w składzie ponownie. Mam nadzieję, że menadżer zapomniał o wszystkim, co powiedziałem i razem postaramy się wygrać trofeum dla Tottenhamu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Davies zrobił niesamowity progres. Jest dobry w defensywie i jeszcze lepszy w ofensywie. Nawet nie odczuliśmy braku Rose'a. Jeśli odejdzie, to też nie odczujemy. Mamy niesamowite szczęście że mamy w składzie i zastępce Walkera (mówię o Trippsie) jak i Rose'a.
Jestem tego samego zdania. Ben nie jest słabszym piłkarzem. Rose powiedział A, niech też powie B i odejdzie. Przykład Walkera jest najlepszym dowodem na to, że nie ma ludzi niezastąpionych.
Ja to uważam że niech sobie idzie jak Walker. Wpadnie kasa na kogoś kto bd chciał walczyć i chociaż udawał że identyfikuje się z klubem jeśli nie bd tak naprawdę.