» #InnyPunktWidzenia Z czerwonej części Londynu
-
Czy Spurs pójdą za ciosem? Chelsea - Tottenham.
-
Pod ogromną presją. Tottenham - Coventry City.
-
Koniec laby. Manchester United - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Derby północnego Londynu. Dla kibiców Arsenalu i Tottenhamu jeden z ważniejszych meczy. Tu nie chodzi tylko o punkty, tu chodzi o coś więcej, o honor i o pokazanie kto gdzie rządzi.
W tym sezonie już byliśmy świadkami jednych NLD. Tottenham przegrał 2-1, jednak nie było to chyba traktowane za poważnie. Był to mecz w Capital One Cup i obie drużyny nie grały podstawowym składem
Mecz zostanie rozegrany na Emirates Stadium co daje małą przewagę "Kanonierom". O wrażenia, sytuację klubu i przypuszczenia przed meczem zapytałem kibica Arsenalu, redaktora popularnej strony klubu z północnej części Londynu Kanonierzy.com, Aleksandra Gruka, którego możecie znaleźć między innymi na Twitter.com pod nazwą @IceManAfc
Zapraszam:
-Jeszcze dwa tygodnie temu byłbym pewien zwycięstwa w tym meczu, ale fatalna sytuacja kadrowa Arsenalu, przebudzenie Kane'a i ziarno niepewności zasiane po dotkliwej porażce z Bayernem oznacza, że w pierwszej kolejności niedzielnych derbów po prostu trzeba nie przegrać. Tak jak wspomniałem kontuzje sprawiły, że z Tottenhamem zagra mocno okrojona jedenastka. Najprawdopodobniej zobaczymy Joela Campbella, który nie bez powodu zwykle nie łapie się w ogóle do kadry meczowej. Jeszcze bardziej niepokojąca będzie obecność w składzie Mathieu Debuchy'ego, który ostatni dobry mecz w Arsenalu rozegrał mniej wiecej rok temu. Wygląda więc na to, że Spurs będą mieli po swojej lewej stronie prawdziwą autostradę i to bez limitu prędkości. Na szczęście chyba wyleczy się przynajmniej Laurent Koscielny.
Kluczowe mimo wszystkio będzie starcie w środku pola. Ciekaw jestem jak fantastyczny ostatnio duet Dier-Alli poradzi sobie z najlepszym piłkarzem Arsenalu tego sezonu - Mesutem Ozilem. Mam nadzieję, że Tottenham nie zdominuje drugiej linii agresywnym pressingiem tak jak to miało miejsce w lutym na White Hart Lane.
Zważywszy na to, że w niedzielę spotkają się dwie najlepsze defensywy Premier League nie spodziewam się raczej gradu bramek. Brak Theo Walcotta sprawia, że w razie słabszej dyspozycji Girouda (który ostatnio na szczęście wrócił do niezłej formy) nie będziemy mieli żadnego planu B i będziemy musieli liczyć na przebłysk geniuszu Sancheza albo Ozila. Dlatego też optymistycznie obstawiam skromne zwycięstwo Arsenalu 2-1, aczkolwiek wynik remisowy wcale mnie nie dziwi i, zważywszy na okoliczności, zbytnio nie rozczaruje.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
@robertdot: trzymaj się z daleka od takiej strony. Brak jakichkolwiek danych na temat właścicieli strony, brak jakichkolwiek danych kontaktowych, brak regulaminu, jeden z zapisów (ograniczających możliwość zwrotu) niezgodny z polskim prawem. Na 99% są to podróbki (aczkolwiek niemal identyczne z oryginałem) wysyłane z Azji. Tyle, że jeśli już tak kupować (o czym swego czasu pisałem) to lepiej robić to bezpośrednio przez Aliexpress - pewniejsze bo jak paczka do nas nie dotrze to dostaniemy zwrot kasy, poza tym tańsze. To pewnie strona jakich było już sporo, zamawiasz towar, płacisz, ale go nie dostajesz....
Nołnejm, ja tu pisałem po prostu, chociażby podczas meczu z Anderlechtem czy z Aston Villą. Nigdzie się nie wybieram. Tottenham to mój klub i zawsze będę go wspierał. W związku z kasacją konta tt tu się przenoszę, do korzeni. Ja zacząłem wszystkich zapraszać na twittera a teraz patrz co z tego wyszło.
>>Komornik napisał:
(...)to już skasowałem twittera.
Ja właśnie to zauważyłem parę dni temu. Wiążąc to z brakiem Twoich komentarzy na t24 (m.in. w dyskusji którą sam zacząłeś, ale, pewnie z braku argumentów, jej nie dokończyłeś) brałem pod uwagę, że naprawdę wziąłeś do siebie moje uwagi tyczące się "Twojej filozofii kibicowania". A tak nieco poważniej: skąd pomysł na skasowanie, aktywnego przecież, konta?
>>lucek8584 napisał:
Ta strona to stan umysłu.
To samo mógłby ktoś napisać o t24. Tyle jadu (żeby ubrać to w jedno słowo) ile na własny klub (i to co z nim związane) wylali na niego swoi (czasem się zastanawiam czy aby na pewno) to rzecz dla mnie niepojęta i niezrozumiała. Ostatnio jakby z tym lepiej, ale to raczej wynik mniejszej ilości komentarzy i lepszych wyników Tottenhamu, więc nie bardzo się jest do czego przyczepiać.
PS: Remis brałbym w ciemno.
A co w tym dziwnego? Grają na Emirates, na swoim stadionie. Mają Girouda w formie. Ozil i Sanchez w tym sezonie niszczą system i są jednymi z najlepszych w lidze. Wygrana Arsenalu by mnie nie zdziwiła. A ocenianie Olka po tym, że kiedyś na Kanonierzy.com dali typ 5:2 jest chore. Polecam sobie z kilkoma osobami z tej strony na Twitterze porozmawiać i dopiero oceniać.
Jeśli ja miałbym oceniać to remis lub skromne, jednobramkowe zwycięstwo ktorejs z drużyn
na anglia goal też piszą, że Arsenal jest faworytem tego meczu, a ja się pytam na jakiej podstawie? Patrząc na ligę, to oba zespoły są w formie. Arsenal jest osłabiony przez kontuzję, Spurs nie, Arsenal gra u siebie, Spurs nie. Sumując czynnik sprzyjające i niekorzystne dla obu ekip, na prawdę nie widzę podstaw do typowania faworyta w tym meczu, bo go tak na dobrą sprawę nie ma... to tylko taki mój bełkot, ale śmieszy mnie po prostu, że wszędzie mówią o Arsenalu jako faworycie derbów ![]()
Patrząc na ich obecny skład, to powinniśmy wygrać ten mecz, no ale nigdy nic nie wiadomo. Ja bym też obstawiał wynik 2-1, tyle że dla nas. Nie wiem na jakiej podstawie redaktor ich strony twierdzi, że wygrają ten mecz ![]()